Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy uważasz, że susza spowoduje duży wzrost cen żywności?

Nie siedź w domu

Ruszył konkurs chórów

Tyskie Wieczory Kolędowe

Przed nami jedna z największych, a z pewnością najbardziej świątecznych wydarzeń w roku. Od 5 do 12 stycznia 2019 roku w miejscach sakralnych całych Tychów będziemy mogli uczestniczyć w wielu wspaniałych koncertach, które swoją niezwykła atmosferą zachwycą nawet najwybredniejszych słuchaczy. Do Tyskich Wieczorów Kolędowych jeszcze trochę czasu, jednak już teraz warto się zgłosić do do wzięcia udziału w towarzyszącym mu konkursie. Zaproszone są wszystkie chóry, z kraju i zagranicy.
Tyskie Wieczory Kolędowe to jeden z najbardziej urokliwych  cykli koncertów. Na odbiór prezentowanych w jego ramach kolęd wpływ ma również miejsce, gdzie się odbywają, a mianowicie w tyskich kościołach, pełnych uroczystej bożonarodzeniowej w tym czasie aury.  
Miejskie Centrum Kultury w Tychach jako organizator Tyskich Wieczorów Kolędowych zachęca do wspólnego śpiewania, ale także do udziału w prestiżowym konkursie chórów, który odbędzie się 5 stycznia 2019 roku o godzinie 9.00
w Zespole Szkół Muzycznych im. Feliksa Rybickiego w Tychach.
MCK zaprasza do udziału chóry męskie, żeńskie i mieszane, które oceniane będą w trzech kategoriach:
1. chóry duże parafialne
i związkowe (powyżej 21 osób),
2. chóry kameralne (do 21 osób),
3. chóry pozostałe (np. domów kultury, świetlicowe, ludowe, szkolne)
Jury przyzna nagrody finansowe o łącznej wartości 12.000 złotych, a nagrodzone chóry wystąpią w uroczystym koncercie laureatów 12 stycznia 2019 roku w najstarszym kościele w Tychach pod wezwaniem św. Marii Magdaleny.
Ze szczegółami konkursu
i regulaminem można zapoznać się na stronie internetowej: http://kultura.tychy.pl. Tam też do pobrania jest formularz zgłoszeniowy.      

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Z dr hab. Małgorzatą Myśliwiec, tyszanką, profesorem Uniwersytetu Śląskiego rozmawia Dariusz Dyrda

W czerwcu przez Polskę przetoczyła się dyskusja o decentralizacji, w tym samym miesiącu Sejm RP po raz piąty odrzucił projekt ustawy o śląskim języku regionalnym. O obu tych sprawach rozmawiamy z najbardziej znanym na Górnym  Śląsku komentatorem politycznym, prof. Małgorzatą Myśliwiec, politologiem z Tychów.

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Miasta Duchów

Czy to cień, czy jeniec były, polski, niemiecki, sowiecki? Czy to wiatr, czy echo dawnych salw? Wiatr hula, historia zawodzi, zwiedzać, czy brać za pas nogi? Cicho wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie…

Turystyka to nie tylko piękne pałace, strzeliste góry, czyste jeziora. Są tacy, którzy wolą zwiedzać miejsca ludne niegdyś, a dziś wymarłe. Miasta widma. Wiele takich na świecie, ale i na zachodzie Polski, na dawnych terenach niemieckich, także parę znaleźć można. Zapraszam do miast wymarłych.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Morwa - repertuar do nadrobienia

Mało się o niej mówi mimo, że morwa to roślina znana od tysiącleci. Jej owoce, które przypominają śląskie ostrenżyny czyli polskie jeżyny, albo dzikie maliny sugerują, że morwa to po prostu krzak. Nic bardziej mylnego – to drzewo, które potrafi osiągnąć nawet do 10 metrów wysokości i przetrwać nawet 250 lat. W Polsce nie wzięła się przez przypadek, a na jej historię i właściwości warto zwrócić uwagę.

więcej

Reportaż

ilustracja

Coś do jedzenia, proszę

Niedawno zaczęły się upragnione przez wszystkich wakacje, ale wakacje to nie tylko letni czas wypoczynku, w którym kurorty i wakacyjne miejscowości zapełniają się turystami… zwiększa się też liczba ludzi tam żebrzących. Pod tym względem wakacje niczym się nie różnią od okresu przed świętami, kiedy skokowo zwiększa się liczba ludzi w potrzebie, ale nie dajmy się zwieść - większość
z nich tak naprawdę nic ze zjawiskiem skrajnej biedy wspólnego nie ma, a takie żebranie może być dochodowym zajęciem.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Grosz do grosza…

Postanowiłam sprawdzić, jak to jest, gdy masz pieniądze na przyzwoite zakupy, ale są one w maleńkich nominałach. Grosz, dwa grosze, pięć groszy, dwadzieścia to już grubsza kasa. Dysponuję takimi zawsze, bo mój maż ma dziwny zwyczaj zbieractwa, a raczej porzucania po domu w przeróżnych miejsca drobnych monet, które ja, wychowana w szacunku do pieniądza, zbieram do wielkiego słoika… i zawsze mam dylemat, co zrobić z zebranymi miedziakami. No to dzisiaj sprawdzę, ile są warte. Ruszam w miasto!

więcej

Partnerzy