Wywiad

Uczeń z depresją

Rozmowa z Elizą Cieślikowską, psychologiem ze szpitala Megrez

ilustracja

Po czym poznać, że nastolatek przechodzi coś poważniejszego niż rozwojowy okres buntu i jak mu pomóc

- Czy nastolatek może zachorować na depresję?

- Kiedyś depresja traktowana była jako coś wstydliwego – teraz coraz częściej postrzegana jest jako choroba. Poważna choroba, dodajmy, na którą szczególnie narażona jest młodzież. Okres dorastania jest wrażliwym czasem w życiu – wówczas młody człowiek odpowiada sobie na najważniejsze pytania dotyczące wartości i kierunku dalszego życia. Jest to czas, w którym rodzi się wiele napięć i konfliktów, które depresja często nasila. To czas, gdy nastolatek traci przywileje dzieciństwa, a nie ma jeszcze praw osoby dorosłej. Depresja w tym okresie może poważnie utrudnić funkcjonowanie i znacząco wpłynąć na przyszłość chorej osoby. Komfort życia i dobrobyt, pogoń za pieniędzmi, tzw. „wyścig szczurów” jest pożywka dla depresji, ponieważ przyczynia się do korozji relacji z samym sobą i z bliskimi. Przyjmuje się, że na depresję choruje ok 5 % nastolatków, więcej dziewcząt niż chłopców. To oznacza, że w przeciętnej trzydziestoosobowej klasie jedna lub dwie osoby mogą mieć depresję. Występowanie depresji nasila się między 13. a 15. rokiem życia.

- Jakie są objawy depresji? Co powinno nas zaniepokoić u naszych dzieci?

- Ciężką depresję łatwo zdiagnozować, natomiast jej łagodne stany łatwo pomylić z gorszym okresem w życiu. Jest cienka granica między smutkiem, który jest naturalny, kiedy cierpimy np. gdy umiera nam bliska osoba, a smutkiem, który nie ma końca, bez względu na to co dzieje się dookoła. Każdy człowiek bywa smutny, ale większość ludzi nigdy nie choruje na depresję.

Zazwyczaj pierwszymi objawami depresji u młodych ludzi, obserwowanymi przez najbliższych są niepokojące zmiany w zachowaniu: młody człowiek zaczyna gorzej się uczyć, częściej wdaje się w kłótnie, rezygnuje z zainteresowań. Bywa, że nastolatek w depresji siedzi z otwartym podręcznikiem na kolanach, ale nie jest w stanie niczego zapamiętać, rozwiązać żadnego zadania, nauczyć się czegokolwiek - ma to odbicie w ocenach, potem stresie, a na końcu w deklarowanej nienawiści do szkoły i nauczycieli. Pojawiają się problemy z zasypianiem z powodu karuzeli czarnych myśli, budzenie się w środku nocy i niemożność ponownego zaśnięcia. Sen nie daje odpoczynku, a osoba budzi się skrajnie zmęczona i wyczerpana. Problemem może być dotarcie do szkoły na pierwszą lekcję. Brak sił do działania może objawiać się przespaniem całego dnia lub nie wychodzeniem z domu i spędzaniem wielu godzin przed komputerem. Młodzi ludzie cierpiący na depresję często są jednocześnie smutni, źli i rozdrażnieni; mogą temu towarzyszyć wybuchy złości. Także nadmierne objadanie się, widoczny spadek masy ciała bez zwiększonej aktywności fizycznej lub diety powinien zawsze budzić nasz niepokój. Wszystkie te zmiany mogą niepokoić dorosłych, ale rzadko wiązane są z depresją.

- Kiedy należy szukać pomocy u specjalisty?

- Niepokojący powinien być stan, w którym objawy smutku, żalu, przygnębienia utrzymują się długo i nic się nie zmienia na lepsze w nastawieniu, w myślach i uczuciach pomimo upływającego czasu, dodatkowych okoliczności czy wsparcia. Jeżeli stan obniżonego nastroju trwa przez większość część dnia przez minimum dwa tygodnie powinniśmy iść do lekarza. Pamiętajmy, że depresja wymaga połączenia leczenia farmakologicznego z psychoterapią i samemu nie można sobie z nią poradzić. Rozpoczęcie leczenia pozwala na ograniczenie choroby. Bagatelizowanie pierwszych objawów depresji jest tak samo szkodliwe jak bagatelizowanie problemów z sercem czy nowotworowych badań profilaktycznych.

Depresja w rodzinie jest jak przybysz z innej planety, z którym nie wiadomo jak postępować. Choroba zawsze dotyka całą rodzinę. To naturalne, że w takiej sytuacji czujemy dyskomfort i bezradność. Dlatego, gdy usłyszymy diagnozę „Państwa dziecko ma depresję”, to warto tego samego dnia zapisać się na wizytę u psychologa. Wielu rodziców korzysta z tej formy wsparcia. Warto pamiętać także o sobie.

- Co chroni nasze dzieci przed depresją? Czy jesteśmy w stanie przed nią ochronić?

- Rodzice, a szerzej rodzina, są bardzo ważni, ale nie zapominajmy, że nastolatki zaczynają coraz bardziej żyć własnym życiem. Potrzebują gruntownej wiedzy na temat swojej choroby, której to wiedzy nie powinni czerpać tylko z Internetu, gdzie oprócz bardzo poważnych i mądrych źródeł można znaleźć także wiele mitów i niesprawdzonych treści na temat depresji.

Warto podkreślić, że podstawowym czynnikiem chroniącym w depresji są dobre relacje w rodzinie. Jeśli rodzice są wspierający i rozumiejący, to dzieci potrafią poradzić sobie z problemami.

Zachęcam, abyśmy byli uważnymi rodzicami. Przyglądajmy się naszym dzieciom niezależnie od tego, czy robią dobre czy złe rzeczy. Bądźmy czujni, dawajmy im czas, który jest dla nich najważniejszy. Pamiętajmy, że dzieci maja problemy na miarę swojego wieku, nie należy ich bagatelizować, bo z punktu widzenia dziecka te problemy są ogromne. Dom musi być bezpieczny dla dziecka.

- Co robić? Jak wpierać? Jak rozmawiać?

Depresja jest chorobą, a nie lenistwem, dlatego należy dostosowywać wymagania do obniżonych możliwości chorego. Zamiast w milczeniu wpatrywać się w ekran telefonu czy komputera, starajmy się rozmawiać o swoich przeżyciach i emocjach. Rozmyślanie o dawnych błędach i koncentrowanie się wyłącznie na przeszłości nie przynosi dobrych rezultatów.

Zdania: „dasz radę”, „wierzę w Ciebie”, „wszystko będzie dobrze” to doping sportowca, a nie wsparcie chorego na depresję. Takie zdania nie pomagają, ponieważ chory nie posiada zasobów, na których mógłby się oprzeć. Są to zdania, które wzmacniają ból i poczucie niezrozumienia u osoby chorej. Warto wspierać przykładami osób, które rozpoczęły walkę z depresją i ją pokonały – to pomaga zebrać siły i wzmacnia nadzieję. Należy mówić zdania, z których wynika, że rozumiesz co dzieje się z bliską Ci osobą: „widzę, że jest Ci ciężko”, „czuję, że jesteś smutny”, „wiem, że trudno Ci się zmobilizować”. Należy unikać krytyki. Każdą aktywność chorego należy wzmacniać i doceniać.

Ważne jest, żeby w okresie leczenia depresji nie wprowadzać w życie dziecka żadnych zmian, a raczej zadbać o zachowanie rutyny oraz minimalizować stres, zmniejszając narażenie na niepotrzebne bodźce. Uwolnienie się od depresji wymaga czasu i zaangażowania pacjenta i jego bliskich. Wielu osobom się udało i cieszą się z lepszego życia. Dlatego możliwie szybko warto podjąć walkę z depresją. Naprawdę warto. „Depresję należy leczyć. Poproś o poMOC. Daj sobie szansę.” Życie bez depresji jest o wiele przyjemniejsze i prostsze, zwłaszcza gdy uda się je uporządkować, odzyskać siłę i nawiązać dobry kontakt z samym sobą.

- Czy jest coś takiego jak profilaktyka depresji?

- Warto żyć życiem, w którym lubi się siebie, w którym potrafi się marzyć i cieszyć tym co się ma. Ważne, aby pozwalać sobie na błędy, trudności rozwiązywać samodzielnie lub z pomocą innych. Potrzebne jest poczucie własnej wartości, otwarte wyrażanie emocji i wspierające, otwarte rozmowy z bliskimi. Należy wyznaczać granice, których inni powinni szanować. Warto walczyć o to, co dla każdego dobre.

Pamiętajmy! Depresja karmi się tym, że nie dbamy o siebie, nie walczymy o to co dla nas dobre, nie pamiętamy o swoich potrzebach, nie osłaniamy miejsc, które są podatne na zranienie. Dbając o siebie szukajmy pomocy i wsparcia u innych. Depresje można leczyć i wyleczyć, a to daje nadzieję.

- A realizowany w Megrezie program coś w tym kierunku daje?

- Rzeczywistość w tym zakresie przerosła nasze oczekiwania, a nawet nadzieje. Ten program zatacza coraz szersze kręgi i staje się coraz bardziej potrzebny.

Wywiad

ilustracja

Uczeń z depresją

Rozmowa z Elizą Cieślikowską, psychologiem ze szpitala Megrez

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Zbyt bogaci na niepodległość

Rok temu jesienią poświęciliśmy wielki tekst odradzaniu się państwa polskiego w 1918 roku. W końcu to setna rocznica niepodległej. Jednak u nas mało kto wtedy o Polsce myślał. Tutaj wtedy najważniejszym tematem było, czy uda się stworzyć państwo śląskie. A grudzień był akurat tym miesiącem, gdy w tej sprawie działo się najwięcej.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Cynamon!

Pamiętam prześmieszną rozmowę między moim ojcem a jego łódzkim przyjacielem. Ojciec zawsze przekonywał go, że oryginalna mowa śląska, a nie jej kabaretowe podróbki, bardziej podobna jest do języka czeskiego niż polskiego. Tamten kiedyś wracając z Czech, zagadnął: jeśli tak, to powiedz, jak po czesku będzie cynamon. Ojciec: skurzica? Adriana zamurowało: rzeczywiście, skurice… Mnie nie, bo w domu mojej babci i ojca zawsze mówiono skurzica. Nie bez sensu, bo to przecież skóra drzewa. Idą święta, więc czas na skurzicę!

więcej

Reportaż

ilustracja

Kup sobie swoją kurtkę

Co jakiś czas każdy z nas staje przed faktem kiedy szafa się nie domyka a nowo nabytych ubrań nie ma już gdzie chować. Z tym problemem mierzą się głównie panie. Wtedy też przychodzi czas na wietrzenie szaf i sortowanie, w czym jeszcze zamierzamy chodzić, a w czym już raczej nie. I chociaż jej zawartości nadaje się jeszcze do noszenia, moda tak szybko się zmienia, że większość z ubrań albo wyszła z mody, albo już przestała się nam podobać. Dochodzimy do wniosku że trzeba się ich pozbyć i zrobić trochę miejsca na nowe rzeczy.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Planowany przy jeziorze

Kanał Wisła-Odra to inwestycja jeszcze bardziej mityczna, niż budowa nowej nitki drogi S-1, mającej od Mysłowic, przez Ustroń prowadzić na Słowację. Budowa planowanej od dobrych dwudziestu lat S-1 może się znów przesunąć, gdyż podobno zastrzeżenia zgłasza (w okolicach Bierunia i Oświęcimia) UNESCO. Natomiast Kanał Śląski Odra-Wisła, o którym mówi się od lat ponad pięćdziesięciu ma planowaną nową trasę, która tym razem ma prowadzić tuż przy Jeziorze Paprocańskim.

więcej

Partnerzy