Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy uważasz, że dzieci nieszczepione nie powinny być przyjmowane do szkół i przedszkoli?

W numerze

Przeglądasz:

Numer 2/2019
ilustracja
Wydanie
Numer 2/2019

Trzy razy za trzy

Tyszanie na początku 2019 roku pokazali niezły hokej. W trzech meczach zdobyli 19 bramek, z czego ponad połowę  przeciwko bytomskiej Polonii.

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 2/2019

Metropolitalno-transportowe zamieszanie

Od 1 stycznia nie istnieje już MZK Tychy czy KZK GOP, jako organizatorzy komunikacji na obszarze Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Ich rolę na terenie Metropolii i najbliższych okolic przejął Zarząd Transportu Metropolitalnego.

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 2/2019

Sinicom mrozy nie straszne

W Jeziorze Paprocańskim buszują… Morsy

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 2/2019

Zwyczaj coraz popularniejszy

1000 Kacprów, 1000 Melchiorów i 1000 Baltazarów

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 2/2019

Mały ZUS, wielkie cygaństwo!

Z dniem 1 stycznia wszedł „mały ZUS”. Obecne władze reklamują ją jako niezwykłą ulgę dla mikroprzedsiębiorstw. A ja zakładam się w ciemno, że na terenie działania całego tyskiego urzędu skarbowego załapie się na nią nie więcej, niż 100 przedsiębiorców. A może mniej, niż 20. Bo tak naprawdę ci, którzy spełniali kryteria wymyślone przez  rząd PiS-u, albo już umarli z głodu, albo wyemigrowali zbierać pomidory do Holandii, albo zamknęli firmę, żeby iść do najgorzej nawet płatnej roboty.

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 2/2019

Noc polarna na… Śląsku

Od połowy listopada do początku marca we wsi tej nie świeciło słońce. Była to jedyna miejscowość w Europie Środkowej, w której obserwowano zjawisko pozornej nocy polarnej. Ale Budnik (niem. Forstlangwasser) już nie ma. Przestały istnieć w zasadzie po II wojnie światowej.  Noc polarna oczywiście jest tam nadal, ale już nikt jej nie obserwuje.

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 2/2019

Witamy w turystycznym raju!

Między śmieciami, skażeniami i zatruciem czyli:

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 2/2019

O krok od rewolucji

Sto lat temu Górny Śląsk spłynął krwią

więcej
Pokaż więcej materiałów

Wywiad

ilustracja

Pojazd uprzywilejowany to mit

Rozmowa ze starszym brygadierem Piotrem Szojdą, komendantem Państwowej Straży Pożarnej w Tychach

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Konstytucja nie dumy lecz wstydu

Druga na świecie, wyprzedzająca swoją epokę, pionierska, postępowa – za kilka dni znów uraczą nas opowieściami o Konstytucji 3 Maja. I wszystko to będzie prawdą. Tylko… uchwalenie tej konstytucji było jedną z największych głupot, jakie w swojej historii zrobili Polacy.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Bażant dla każdego

Kiedyś podawany jako rarytas przeszedł długą i trudną drogę kulinarną, żeby po wielu latach znów wrócić do naszego menu. Znów jako rarytas. Zdaję sobie sprawę z tego, że bażant traktowany jest jako zbyt wyrafinowany, trudno dostępny i drogi przysmak – usłyszałam nawet, że wręcz „pretensjonalny”. To nie jest do końca prawda, choć znając jego losy (ostatnie sto lat omal nie skończyło się dla niego tragicznie) podejrzewam, dlaczego myślimy o bażancie jakby dalej chadzał wyłącznie po sarmackich stołach. Skoro mamy dostęp do kawioru, możemy w każdej chwili skoczyć na sushi lub ramen, albo w formie ciekawostki spróbować strusiny w praktycznie każdym większym mieście, to uwierzcie – bażant nie będzie już takim wyzwaniem.

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Każdy obcy to wróg - niebezpieczne dzielnice

W każdym mieście mieszkaniec może wskazać miejsce grozy, gdzie strach spacerować gdy zgasną ostatnie promienie słońca. Nie inaczej jest na Śląsku. Powodów z których do niektórych miejsc śląskich miast przylgnęła łatka dzielnic grozy jest wiele, począwszy od biedy, częstych libacji alkoholowych, a na wysokim odsetku przestępstw kończąc. W niektórych miastach przyczyniły się do tego makabryczne wydarzenia, które po czasie urosły do wielkości legend miejskich, skutecznie odstraszających mieszkańców. Czasem by zebrać baty wystarczy być „obcym” na dzielnicy, wiec jak się nikogo tam nie zna, lub nie idzie się w konkretnym zamiarem odwiedzanie kogoś, lepiej się tam nie zapuszczać. A jak wygląda dziś sytuacja w miejscach grozy oraz gdzie się znajdują? Czy miasta starają się zmienić wizerunek tych miejsc?

więcej

Partnerzy