Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy uważasz, że dzieci nieszczepione nie powinny być przyjmowane do szkół i przedszkoli?

W numerze

Przeglądasz:

Numer 49/2018
ilustracja
Wydanie
Numer 49/2018

GKS znów przegrał, trener znów narzekał

Tyszanie w kiepskich nastrojach zakończyli 2018 rok, ponosząc wyjazdową porażkę (1:3) z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza. Ryszard Tarasiewicz po końcowym gwizdku skupił się na… krytykowaniu orzeczeń sędziów.

 

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 49/2018

O podwyżki czy laptopa?

Solidarność dymi w tyskiej firmie

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 49/2018

Żywych nie będzie

W tym roku karp trochę droższy niż przed rokiem

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 49/2018

Karczma stanu wojennego

Dawną górniczą tradycję wymyślono niedawno, w … komitecie wojewódzkim PZPR

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 49/2018

Miasto w stanie dramatycznym

W Mysłowicach taki zwyczaj – nie masz forsy, to pożyczaj

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 49/2018

Co dalej z 500-ką?

Chociaż wokół pełno billboardów, że Tychy stolicą polskiej motoryzacji, to pracownicy Fiata martwią się co dalej z nimi i ich firmą. Wszystko zaś dlatego, że gdy dyrekcja koncernu mówiła ostatnio o swoich planach inwestycyjnych, wynoszących 5 miliardów euro, słowo Tychy nie padło. Wychodzi więc na to, że włoski koncern na razie nie planuje produkować tu żadnego nowego auta. A jak długo jeszcze trwał będzie popyt na 500-tkę?

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 49/2018

Święty czy podciep czyli kim jest Mikołaj

Wyobrażacie sobie, że w rocznicę urodzin papieża-Polaka ktoś – twierdząc, że to ku jego pamięci – będzie chodził ubrany w strój klauna i przedstawiał się, jako Jan Paweł II? Najdalej za dwie godziny ktoś poleci  na prokuraturę, donieść o obrazie uczuć religijnych. I w zasadzie można zrozumieć, że taka sytuacja kogoś, kto czci Jana Pawła II, bądź co bądź świętego, może obrażać. Podobnie jak ktoś, kto wciągnie na siebie skórę niedźwiedzia – i nie będzie twierdził, że jest teraz miśkiem, tylko, powiedzmy, św. Krzysztofem, patronem Tychów. To chyba też obraza uczuć religijnych, też na prokuraturę trzeba lecieć.

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 49/2018

A tamta – to kto?

Spotkajmy się, siwi i łysi, po podstawówce

więcej
Pokaż więcej materiałów

Wywiad

ilustracja

Pojazd uprzywilejowany to mit

Rozmowa ze starszym brygadierem Piotrem Szojdą, komendantem Państwowej Straży Pożarnej w Tychach

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Konstytucja nie dumy lecz wstydu

Druga na świecie, wyprzedzająca swoją epokę, pionierska, postępowa – za kilka dni znów uraczą nas opowieściami o Konstytucji 3 Maja. I wszystko to będzie prawdą. Tylko… uchwalenie tej konstytucji było jedną z największych głupot, jakie w swojej historii zrobili Polacy.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Bażant dla każdego

Kiedyś podawany jako rarytas przeszedł długą i trudną drogę kulinarną, żeby po wielu latach znów wrócić do naszego menu. Znów jako rarytas. Zdaję sobie sprawę z tego, że bażant traktowany jest jako zbyt wyrafinowany, trudno dostępny i drogi przysmak – usłyszałam nawet, że wręcz „pretensjonalny”. To nie jest do końca prawda, choć znając jego losy (ostatnie sto lat omal nie skończyło się dla niego tragicznie) podejrzewam, dlaczego myślimy o bażancie jakby dalej chadzał wyłącznie po sarmackich stołach. Skoro mamy dostęp do kawioru, możemy w każdej chwili skoczyć na sushi lub ramen, albo w formie ciekawostki spróbować strusiny w praktycznie każdym większym mieście, to uwierzcie – bażant nie będzie już takim wyzwaniem.

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Każdy obcy to wróg - niebezpieczne dzielnice

W każdym mieście mieszkaniec może wskazać miejsce grozy, gdzie strach spacerować gdy zgasną ostatnie promienie słońca. Nie inaczej jest na Śląsku. Powodów z których do niektórych miejsc śląskich miast przylgnęła łatka dzielnic grozy jest wiele, począwszy od biedy, częstych libacji alkoholowych, a na wysokim odsetku przestępstw kończąc. W niektórych miastach przyczyniły się do tego makabryczne wydarzenia, które po czasie urosły do wielkości legend miejskich, skutecznie odstraszających mieszkańców. Czasem by zebrać baty wystarczy być „obcym” na dzielnicy, wiec jak się nikogo tam nie zna, lub nie idzie się w konkretnym zamiarem odwiedzanie kogoś, lepiej się tam nie zapuszczać. A jak wygląda dziś sytuacja w miejscach grozy oraz gdzie się znajdują? Czy miasta starają się zmienić wizerunek tych miejsc?

więcej

Partnerzy