Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy uważasz, że dzieci nieszczepione nie powinny być przyjmowane do szkół i przedszkoli?

W numerze

Przeglądasz:

Numer 44/2018
ilustracja
Wydanie
Numer 44/2018

Idzie ku lepszemu czyli wypadek w Imielinie

Było to w piątek, w Imielinie, gdy nagle bum i pojazd wiozący wicepremier Beatę Szydło zwaną Broszką, przywalił w peugeota hamującego na przejściu dla pieszych. Siedzący za kierownicą peugeota 77-letni mieszkaniec Imielina zdołał wyhamować, widząc ruszające na drogę dziecko, a rządowa kolumna nie. Dodać trzeba, że w BMW, którym jechała Szydło, rąbnęło jeszcze audi jej obstawy.

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 44/2018

Bitwa o sejmik trwa

Regionaliści przez swoją kłótliwość wylecieli z koalicji

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 44/2018

Jak oni grali (i ... śpiewali)!

Śląska Jesień Gitarowa - festiwal muzyki, czy impreza dla wybranych?

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 44/2018

TO BYLI NASI DZIADKOWIE OJCOWIE

W Bieruniu odsłonięto pomnik poległych, niezależnie od munduru, jaki nosili

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 44/2018

Polska nie wtedy się odrodziła!

Mało kto wie, co 11 listopada świętujemy

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 44/2018

Co by pedzioł Szekspir po naszymu?

Za kilka dni ukaże się w księgarniach niezwykła książka tyskiego nauczyciela języka angielskiego, Marcina Melona. Ponieważ jednak niedawno udzielał nam on wywiadu, tym razem rozmowa z rysownikiem, który książkę ilustrował.

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 44/2018

Galasówek skutek cudowny?

Ten tekst nie będzie łatwy Ale i zrozumienie przyrody czasem łatwe nie jest. Więc jabłka na dębie? Winogrona wszędzie, nasiona w nich jakby żywe, łapczywe, sączą soki, drążą drogi do wyjścia, gdzie indziej czapki niczym zgubione, przyklejone, leżą złocąc się, czekają na liściu, a wszystko czerwienieje to ze złości, to z podziwu.

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 44/2018

Polska cytryna – czas na pigwę!

Niby wszyscy ją znamy, wiemy jak wygląda, ale kojarzymy ją głównie z nalewkami. Fakt, pigwa jest dzisiaj mało popularnym owocem, mało kto wie jak ją odpowiednio przygotować - nie da się jej tak po prostu zerwać z drzewa jak jabłka, albo gruszki i zjeść. Trzeba ją najpierw odpowiednio przetworzyć, surowa rzeczywiście może odstraszyć – jest twarda jak kamień i jak na polską cytrynę przystało, bardzo kwaśna. Wierzcie mi, warto wiedzieć o co w tej całej pigwie chodzi!

więcej
Pokaż więcej materiałów

Wywiad

ilustracja

Pojazd uprzywilejowany to mit

Rozmowa ze starszym brygadierem Piotrem Szojdą, komendantem Państwowej Straży Pożarnej w Tychach

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Konstytucja nie dumy lecz wstydu

Druga na świecie, wyprzedzająca swoją epokę, pionierska, postępowa – za kilka dni znów uraczą nas opowieściami o Konstytucji 3 Maja. I wszystko to będzie prawdą. Tylko… uchwalenie tej konstytucji było jedną z największych głupot, jakie w swojej historii zrobili Polacy.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Bażant dla każdego

Kiedyś podawany jako rarytas przeszedł długą i trudną drogę kulinarną, żeby po wielu latach znów wrócić do naszego menu. Znów jako rarytas. Zdaję sobie sprawę z tego, że bażant traktowany jest jako zbyt wyrafinowany, trudno dostępny i drogi przysmak – usłyszałam nawet, że wręcz „pretensjonalny”. To nie jest do końca prawda, choć znając jego losy (ostatnie sto lat omal nie skończyło się dla niego tragicznie) podejrzewam, dlaczego myślimy o bażancie jakby dalej chadzał wyłącznie po sarmackich stołach. Skoro mamy dostęp do kawioru, możemy w każdej chwili skoczyć na sushi lub ramen, albo w formie ciekawostki spróbować strusiny w praktycznie każdym większym mieście, to uwierzcie – bażant nie będzie już takim wyzwaniem.

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Każdy obcy to wróg - niebezpieczne dzielnice

W każdym mieście mieszkaniec może wskazać miejsce grozy, gdzie strach spacerować gdy zgasną ostatnie promienie słońca. Nie inaczej jest na Śląsku. Powodów z których do niektórych miejsc śląskich miast przylgnęła łatka dzielnic grozy jest wiele, począwszy od biedy, częstych libacji alkoholowych, a na wysokim odsetku przestępstw kończąc. W niektórych miastach przyczyniły się do tego makabryczne wydarzenia, które po czasie urosły do wielkości legend miejskich, skutecznie odstraszających mieszkańców. Czasem by zebrać baty wystarczy być „obcym” na dzielnicy, wiec jak się nikogo tam nie zna, lub nie idzie się w konkretnym zamiarem odwiedzanie kogoś, lepiej się tam nie zapuszczać. A jak wygląda dziś sytuacja w miejscach grozy oraz gdzie się znajdują? Czy miasta starają się zmienić wizerunek tych miejsc?

więcej

Partnerzy