W numerze

Wydanie
Numer 4/2020

Wiele niewiadomych

Samolot radziecki, ale amerykański odkopano w bieruńskim lesie

O tym, że w połowie stycznia 1945 roku rozbił się nad Bieruniem sowiecki samolot wojskowy wiedzieli niby „wszyscy”. Przecież ci, którzy wtedy żyli doskonale zapamiętali widok zniżającego się nad las, płonącego samolotu, a potem huk wybuchu, gdy uderzył w ziemię. Ba, w roku 1952 przeprowadzono podobno nawet w Pszczynie pochówek radzieckich lotników, którzy w nim zginęli. Jeśli tak było, to był to pochówek… dziwny, bo najwyraźniej pochowano ich jednak przy wraku. A wraku nikt nie uprzątnął. Najpewniej jednak żadnego pochówku nie było.

ilustracja

Przez 75 lat samolot niedaleko od osady zwanej Kolonia, w lesie należącym do rodziny Gołysów porządnie zarósł, naniosło na niego butwiejących liści, z których z czasem powstała gleba, zaczęła na niej rosnąć trawa, krzewy. Z czasem samolot zniknął pod warstwą lasu i coraz mniej ludzi umiało powiedzieć, gdzie dokładnie się on znajduje. Potem nie potrafił już chyba nikt, chociaż „mniej więcej” było oczywiście wciąż znane. Niektórzy nawet twierdzili, że to tylko taka bajka.
Było jednak wiadomo dokładnie, co to za samolot, bo przecież lotnictwo radzieckie wiedziało, który z bombowców wysłany na bombardowanie Ostrawy nie wrócił. Pytaniem pozostaje co najwyżej, jakie niemieckie jednostki go zestrzeliły. Sam dowódca samolotu, który przeżył, raportował, że zestrzelił go myśliwiec, ale do zestrzelenia przyznawała się też niemiecka artyleria przeciwlotnicza.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z 29 stycznia 2020 r.

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Uczeń z depresją

Rozmowa z Elizą Cieślikowską, psychologiem ze szpitala Megrez

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Zbyt bogaci na niepodległość

Rok temu jesienią poświęciliśmy wielki tekst odradzaniu się państwa polskiego w 1918 roku. W końcu to setna rocznica niepodległej. Jednak u nas mało kto wtedy o Polsce myślał. Tutaj wtedy najważniejszym tematem było, czy uda się stworzyć państwo śląskie. A grudzień był akurat tym miesiącem, gdy w tej sprawie działo się najwięcej.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Cynamon!

Pamiętam prześmieszną rozmowę między moim ojcem a jego łódzkim przyjacielem. Ojciec zawsze przekonywał go, że oryginalna mowa śląska, a nie jej kabaretowe podróbki, bardziej podobna jest do języka czeskiego niż polskiego. Tamten kiedyś wracając z Czech, zagadnął: jeśli tak, to powiedz, jak po czesku będzie cynamon. Ojciec: skurzica? Adriana zamurowało: rzeczywiście, skurice… Mnie nie, bo w domu mojej babci i ojca zawsze mówiono skurzica. Nie bez sensu, bo to przecież skóra drzewa. Idą święta, więc czas na skurzicę!

więcej

Reportaż

ilustracja

Kup sobie swoją kurtkę

Co jakiś czas każdy z nas staje przed faktem kiedy szafa się nie domyka a nowo nabytych ubrań nie ma już gdzie chować. Z tym problemem mierzą się głównie panie. Wtedy też przychodzi czas na wietrzenie szaf i sortowanie, w czym jeszcze zamierzamy chodzić, a w czym już raczej nie. I chociaż jej zawartości nadaje się jeszcze do noszenia, moda tak szybko się zmienia, że większość z ubrań albo wyszła z mody, albo już przestała się nam podobać. Dochodzimy do wniosku że trzeba się ich pozbyć i zrobić trochę miejsca na nowe rzeczy.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Planowany przy jeziorze

Kanał Wisła-Odra to inwestycja jeszcze bardziej mityczna, niż budowa nowej nitki drogi S-1, mającej od Mysłowic, przez Ustroń prowadzić na Słowację. Budowa planowanej od dobrych dwudziestu lat S-1 może się znów przesunąć, gdyż podobno zastrzeżenia zgłasza (w okolicach Bierunia i Oświęcimia) UNESCO. Natomiast Kanał Śląski Odra-Wisła, o którym mówi się od lat ponad pięćdziesięciu ma planowaną nową trasę, która tym razem ma prowadzić tuż przy Jeziorze Paprocańskim.

więcej

Partnerzy