W numerze

Wydanie
Numer 49/2019

Najlepsza miejska ulica do dziewięciu domów

Przy lędzińskiej ulicy Blych znajduje się dziewięć domów. Właśnie prowadzona jest do nich droga za 3,5 miliona złotych. Tak więc do jednego kosztuje ona niemal 400 tysięcy.

ilustracja

Tak na logikę taniej byłoby tych ludzi przesiedlić do domów gdzieś bliżej centrum, niż drogę budować. No ale niechby, w końcu obowiązkiem miasta jest dbać także o tych, którzy mieszkają na obrzeżach. Sęk jednak w tym, że boczną drogę w takim standardzie trudno w Lędzinach znaleźć.
W najgęściej zabudowanej części miasta, osiedlu Domków Fińskich, kilka lat temu – przy okazji budowy kanalizacji - dokonana remontu wielu ulic. Ale nawet wtedy nie powstały przy nich chodniki. Nawet najważniejsza z nich, ulica Grunwaldzka, bo jako jedyna prowadząca na przestrzał przez całe osiedle, nie doczekała się przy tej okazji chodnika, a jedynie krawężnik z jednej strony. Brak chodnika przy lędzińskich ulicach, także tych budowanych ostatnio, to norma; w starych ulicach trudno między dziurami dopatrzyć się asfaltu, czasem go tam nie ma, są po prostu szutrowe. Nawet w eleganckiej dzielnicy willowej miasto potrafiło położyć asfalt w ubiegłym roku, prawie dwadzieścia lat po tym, jak pod te wille sprzedało działki.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z 4 grudnia 2019 r.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Uczeń z depresją

Rozmowa z Elizą Cieślikowską, psychologiem ze szpitala Megrez

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Zbyt bogaci na niepodległość

Rok temu jesienią poświęciliśmy wielki tekst odradzaniu się państwa polskiego w 1918 roku. W końcu to setna rocznica niepodległej. Jednak u nas mało kto wtedy o Polsce myślał. Tutaj wtedy najważniejszym tematem było, czy uda się stworzyć państwo śląskie. A grudzień był akurat tym miesiącem, gdy w tej sprawie działo się najwięcej.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Cynamon!

Pamiętam prześmieszną rozmowę między moim ojcem a jego łódzkim przyjacielem. Ojciec zawsze przekonywał go, że oryginalna mowa śląska, a nie jej kabaretowe podróbki, bardziej podobna jest do języka czeskiego niż polskiego. Tamten kiedyś wracając z Czech, zagadnął: jeśli tak, to powiedz, jak po czesku będzie cynamon. Ojciec: skurzica? Adriana zamurowało: rzeczywiście, skurice… Mnie nie, bo w domu mojej babci i ojca zawsze mówiono skurzica. Nie bez sensu, bo to przecież skóra drzewa. Idą święta, więc czas na skurzicę!

więcej

Reportaż

ilustracja

Kup sobie swoją kurtkę

Co jakiś czas każdy z nas staje przed faktem kiedy szafa się nie domyka a nowo nabytych ubrań nie ma już gdzie chować. Z tym problemem mierzą się głównie panie. Wtedy też przychodzi czas na wietrzenie szaf i sortowanie, w czym jeszcze zamierzamy chodzić, a w czym już raczej nie. I chociaż jej zawartości nadaje się jeszcze do noszenia, moda tak szybko się zmienia, że większość z ubrań albo wyszła z mody, albo już przestała się nam podobać. Dochodzimy do wniosku że trzeba się ich pozbyć i zrobić trochę miejsca na nowe rzeczy.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Planowany przy jeziorze

Kanał Wisła-Odra to inwestycja jeszcze bardziej mityczna, niż budowa nowej nitki drogi S-1, mającej od Mysłowic, przez Ustroń prowadzić na Słowację. Budowa planowanej od dobrych dwudziestu lat S-1 może się znów przesunąć, gdyż podobno zastrzeżenia zgłasza (w okolicach Bierunia i Oświęcimia) UNESCO. Natomiast Kanał Śląski Odra-Wisła, o którym mówi się od lat ponad pięćdziesięciu ma planowaną nową trasę, która tym razem ma prowadzić tuż przy Jeziorze Paprocańskim.

więcej

Partnerzy