W numerze

Wydanie
Numer 48/2019

Fenkuł włoski

O fenkule wiemy niewiele, co innego jeśli mowa o… koprze włoskim - a przecież to jedno i to samo warzywo! Wystarczy wyjechać do Francji, czy do Włoch żeby przekonać się na ile sposobów można go wykorzystywać w kuchni.
U nas cały czas przegrywa w starciu z koprem ogrodowym, a w innych miejscach na świecie robi furorę. Warto przyjrzeć mu się bliżej i wykorzystać jego walory w kuchni.

 

ilustracja

Znany był już w czasach starożytnych, gdzie odgrywał rolę popularnego afrodyzjaka. Jego właściwości – zarówno lecznicze, jak i kulinarne niezwykle wysoko cenili sobie Grecy i Rzymianie. Do tego stopnia, że dość często o nim pisano. Jeden z uczniów Arystotelesa – Teofrast, w swoich traktatach wspominał o fenkule, jako bardzo pożytecznym warzywie. Na pierwszy wiek naszej ery datowane jest również inne dzieło, tym razem greckiego lekarza i botanika Pedaniosa Dioskuridesa, poświęcone około sześciuset roślinom leczniczym i przyprawowym, wśród których wymieniany jest również fenkuł. Zgodnie z opisem autora, badającego głównie rośliny strefy śródziemnomorskiej, koper włoski miał odznaczać się wyjątkowymi właściwościami prozdrowotnymi.
Z kolei żyjący za panowania cesarza Tyberiusza Rzymianin - Apicius Caelius, opisał fenkuł nieco bardziej dosadnie, jednak zgodnie z prawdą - jako znakomity dodatek do potraw.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z 27 listopada 2019 r

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Uczeń z depresją

Rozmowa z Elizą Cieślikowską, psychologiem ze szpitala Megrez

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Zbyt bogaci na niepodległość

Rok temu jesienią poświęciliśmy wielki tekst odradzaniu się państwa polskiego w 1918 roku. W końcu to setna rocznica niepodległej. Jednak u nas mało kto wtedy o Polsce myślał. Tutaj wtedy najważniejszym tematem było, czy uda się stworzyć państwo śląskie. A grudzień był akurat tym miesiącem, gdy w tej sprawie działo się najwięcej.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Cynamon!

Pamiętam prześmieszną rozmowę między moim ojcem a jego łódzkim przyjacielem. Ojciec zawsze przekonywał go, że oryginalna mowa śląska, a nie jej kabaretowe podróbki, bardziej podobna jest do języka czeskiego niż polskiego. Tamten kiedyś wracając z Czech, zagadnął: jeśli tak, to powiedz, jak po czesku będzie cynamon. Ojciec: skurzica? Adriana zamurowało: rzeczywiście, skurice… Mnie nie, bo w domu mojej babci i ojca zawsze mówiono skurzica. Nie bez sensu, bo to przecież skóra drzewa. Idą święta, więc czas na skurzicę!

więcej

Reportaż

ilustracja

Kup sobie swoją kurtkę

Co jakiś czas każdy z nas staje przed faktem kiedy szafa się nie domyka a nowo nabytych ubrań nie ma już gdzie chować. Z tym problemem mierzą się głównie panie. Wtedy też przychodzi czas na wietrzenie szaf i sortowanie, w czym jeszcze zamierzamy chodzić, a w czym już raczej nie. I chociaż jej zawartości nadaje się jeszcze do noszenia, moda tak szybko się zmienia, że większość z ubrań albo wyszła z mody, albo już przestała się nam podobać. Dochodzimy do wniosku że trzeba się ich pozbyć i zrobić trochę miejsca na nowe rzeczy.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Planowany przy jeziorze

Kanał Wisła-Odra to inwestycja jeszcze bardziej mityczna, niż budowa nowej nitki drogi S-1, mającej od Mysłowic, przez Ustroń prowadzić na Słowację. Budowa planowanej od dobrych dwudziestu lat S-1 może się znów przesunąć, gdyż podobno zastrzeżenia zgłasza (w okolicach Bierunia i Oświęcimia) UNESCO. Natomiast Kanał Śląski Odra-Wisła, o którym mówi się od lat ponad pięćdziesięciu ma planowaną nową trasę, która tym razem ma prowadzić tuż przy Jeziorze Paprocańskim.

więcej

Partnerzy