W numerze

Wydanie
Numer 47/2019

Tak dla spalarni

Metropolia zdecydowała, że będziemy ją budować

Pewnych słów i tematów nie lubimy. Należy do nich z pewnością spalarnia odpadów, kojarząca nam się - na przekór nowoczesnym technologiom – z dymiącymi kominami i smrodem. Prawda jest jednak taka, że jest to najczystsza metoda pozbywania się odpadów i że wprowadzenie tej metody jest nieuchronne. Do takiego wniosku doszło też obradujące 13 listopada Zgromadzenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Ponieważ jednak wiedzą, jak kojarzy się większości termin „spalarnia odpadów” unikają go, wyrażając zgodę, aby na jej terenie powstała instalacja termicznego przetwarzania odpadów komunalnych.

 

ilustracja

Temat jest palący. Na terenie gmin należących do Metropolii w 2018 roku zebrano prawie milion (!) ton odpadów komunalnych, co oznacza, że statystyczny mieszkaniec GZM wyprodukował ich prawie pół tony. A to tylko odpady „legalne”, które trafiły na wysypiska i do firm śmieciarskich, więc w rzeczywistości może być to nawet 600 kilo na osobę. Przy takim tempie produkcji śmieci, jeśli nie ruszy ich spalarnia, za kilkanaście lat głównym elementem śląskiego krajobrazu będą hałdy śmieci, tak jak kiedyś były hałdy kopalniane. Bo – co ważne – nasza „produkcja” śmieci stale rośnie i dla przykładu w skali województwa w 2018 roku wytworzyliśmy ich o 20% więcej, niż zakładały prognozy dla Metropoli (to ok. 160 tysięcy ton).
Dlatego właśnie władze GZM doszły do wniosku, że jedynym wyjściem jest rozwiązanie stosowane w większości zachodnich krajów, czyli nowoczesne spalarnie odpadów. A dokładnie rzecz biorąc tych odpadów, które nie nadają się do recyklingu. W skali Metropoli to obecnie między 250 a 300 tysiącami ton rocznie.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z 20 listopada 2019 r.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Uczeń z depresją

Rozmowa z Elizą Cieślikowską, psychologiem ze szpitala Megrez

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Zbyt bogaci na niepodległość

Rok temu jesienią poświęciliśmy wielki tekst odradzaniu się państwa polskiego w 1918 roku. W końcu to setna rocznica niepodległej. Jednak u nas mało kto wtedy o Polsce myślał. Tutaj wtedy najważniejszym tematem było, czy uda się stworzyć państwo śląskie. A grudzień był akurat tym miesiącem, gdy w tej sprawie działo się najwięcej.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Cynamon!

Pamiętam prześmieszną rozmowę między moim ojcem a jego łódzkim przyjacielem. Ojciec zawsze przekonywał go, że oryginalna mowa śląska, a nie jej kabaretowe podróbki, bardziej podobna jest do języka czeskiego niż polskiego. Tamten kiedyś wracając z Czech, zagadnął: jeśli tak, to powiedz, jak po czesku będzie cynamon. Ojciec: skurzica? Adriana zamurowało: rzeczywiście, skurice… Mnie nie, bo w domu mojej babci i ojca zawsze mówiono skurzica. Nie bez sensu, bo to przecież skóra drzewa. Idą święta, więc czas na skurzicę!

więcej

Reportaż

ilustracja

Kup sobie swoją kurtkę

Co jakiś czas każdy z nas staje przed faktem kiedy szafa się nie domyka a nowo nabytych ubrań nie ma już gdzie chować. Z tym problemem mierzą się głównie panie. Wtedy też przychodzi czas na wietrzenie szaf i sortowanie, w czym jeszcze zamierzamy chodzić, a w czym już raczej nie. I chociaż jej zawartości nadaje się jeszcze do noszenia, moda tak szybko się zmienia, że większość z ubrań albo wyszła z mody, albo już przestała się nam podobać. Dochodzimy do wniosku że trzeba się ich pozbyć i zrobić trochę miejsca na nowe rzeczy.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Planowany przy jeziorze

Kanał Wisła-Odra to inwestycja jeszcze bardziej mityczna, niż budowa nowej nitki drogi S-1, mającej od Mysłowic, przez Ustroń prowadzić na Słowację. Budowa planowanej od dobrych dwudziestu lat S-1 może się znów przesunąć, gdyż podobno zastrzeżenia zgłasza (w okolicach Bierunia i Oświęcimia) UNESCO. Natomiast Kanał Śląski Odra-Wisła, o którym mówi się od lat ponad pięćdziesięciu ma planowaną nową trasę, która tym razem ma prowadzić tuż przy Jeziorze Paprocańskim.

więcej

Partnerzy