Sondaż publiczny

Czy miałbyś coś przeciwko lokalizacji spalarni śmieci w twojej okolicy?

W numerze

Wydanie
Numer 45/2019

Niech żyją szampinioki!

Tak grzyb ten nazywa się po śląsku, i każdy poliglota domyśli się od razu o co chodzi, bo niemal identycznie nazwa pieczarki brzmi po angielsku, francusku, niemiecku, hiszpańsku, włosku czy rosyjsku. Naszą nazwę pieczarka zrozumie chyba tylko Czech czy Chorwat, od biedy Ukrainiec. Tak jednak czy inaczej, niech żyje szampiniok, niech żyje pieczarka!

 

ilustracja

Nazwa „pieczarka” to tak naprawdę duże uogólnienie. Zwykle używamy jej potocznie – mając na myśli jeden z grzybów z rodziny pieczarkowatych, a konkretnie odmianę, która nazywa się „pieczarka dwuzarodnikowa”. Powinniśmy być jednak ostrożni – rodzajów pieczarek jest znacznie więcej i nie wszystkie są jadalne (!), dlatego zabierając się za ich samodzielne zbieranie powinniśmy umieć je najpierw odróżniać. W Polsce występuje aż 70 odmian tego grzyba i – co warto dodać, mówimy tu tylko o tych oficjalnie zweryfikowanych, prawdopodobnie jest ich znacznie więcej. Jeśli chodzi o jadalne odmiany, najczęściej trafiamy na 3 warianty – Białą, Portobello i Brązową. Pierwsza z nich jest zdecydowanie najbardziej popularna i dostępna praktycznie w każdym sklepie spożywczym. Biała jest więc u nas najbardziej popularna.
Portobello posiada duży kapelusz (jego średnica wynosi blisko 10 cm). Ta odmiana świetnie nadaje się do faszerowania, jest też chętnie wykorzystywana przez wegetarian do przygotowywania dość modnych ostatnimi czasy bezmięsnych kotletów. Ja najczęściej widywałam ją na grillu, chociaż z doświadczenia wiem, że równie smaczny efekt możemy osiągnąć po prostu zapiekając je w piekarniku. Ostatnia z nich – czyli pieczarka Brązowa, to mój zdecydowany faworyt. Ma mocniejszy aromat i kolor, ale też strukturę – jest odrobinę twardsza (ci którzy lubią pochrupać będą zadowoleni – lekkie zeszklenie ich na maśle będzie idealnym sposobem podania). Tę ostatnią pieczarkę możemy również wykorzystać do podkręcenia smaku sosu – gwarantuję, będzie intensywniejszy w smaku.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z 6 listopada 2019 r.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Uśmiech ładuje nasze akumulatory

Rozmowa z Katarzyną Polok- Marcol, Prezesem Fundacji Bajtel- Mysłowice Pomagają

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Trójwieś nad Przemszą

Przyjęło się mówić, że granica pomiędzy Śląskiem a Małopolską była najtrwalszą granicą państwową środkowej Europy, która niezmieniona przetrwała niemal 500 lat, najpierw pomiędzy koroną czeską a Polską, potem między Austrią a Polską, następnie miedzy Prusami a Polską a na koniec między Prusami (Niemcami), a Rosją. To prawda, ale niezupełnie – bo nie dotyczy trzech wsi. Które przez długi czas… nie należały do żadnego państwa.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Romanesco - dzieło sztuki na talerzu

Są rzeczy obok których nie da się przejść obojętnie. Niedawno odkryłam jedną z nich w warzywniaku i na fali zachwytu od razu postanowiłam się nią podzielić. Dzieło sztuki na talerzu, kulinarne cudo, kolejny dowód na istnienie boskiej proporcji - a to wszystko w jednej, zielonej główce… kalafiora! Brzmi jak zwiastun kinowy nowego filmu science fiction, a mowa o warzywie, które coraz częściej zaczyna się pojawiać na naszych sklepowych półkach. Wszystkim tym, którzy jeszcze nie znają tego fascynującego, zielonego objawienia - pragnę go dzisiaj przedstawić. Drodzy Państwo - kalafior romanesco!

więcej

Reportaż

ilustracja

Góra śmieci czy też wyspa skarbów?

Ostatnio był u nas wywóz tak zwanych śmieci wielkogabarytowych, ludzie powystawiali stare kanapy, sprzęt AGD, zabawki dziecięce którymi już się ich pociechy się nie bawią albo sprzęty z których już wyrosły. Wynoszenie zaczęło się już w weekend. I gdy siedziałam na schodach paląc papierosa jechała bagażówka - i ni z tego ni z owego zatrzymała się na ulicy; mężczyzna siedzący przedtem na miejscu pasażera wysiadł z auta i zabrał sprzed jednego z domów stojący wśród innych śmieci mały, różowy, dziecięcy rowerek, po czym zaniósł go do samochodu. Najwyraźniej dla niektórych śmieci, a dla innych skarby.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Młodzi na zakręcie śmierci

Gdy widzimy na ulicy kilkoro uczniów, to możemy być niemal pewni, że jeden z nich ma za sobą samookalecznie, lub nawet próbę samobójczą. Statystyki nie kłamią, polska młodzież, nie nauczona rodzić sobie ze stresem, często postanawia zlikwidować go w właśnie tak drastyczny sposób.

więcej

Partnerzy