W numerze

Wydanie
Numer 43/44/4019

Powrót po latach

Puchacz panie, albo co? Sów tak wielkich nie ma, no! Ale leci, nad Tychami, wielkimi macha skrzydłami.
Nawet niejeden ornitolog z okolicy nie rozpozna tego ptaka. I nic dziwnego, nie widziano go u nas sto lat. A teraz w lasach murckowskich gniazduje, i już z rodzicami latają młode. Może i one u nas zostaną, wzbogacając rodzimą faunę o pięknego, dużego ptaka.

ilustracja

Wzmianka o tym że w Górny Śląsk wrócił puszczyk uralski jest nie lada gratką, nie tylko dla przyrodników-amatorów, ale również dla zawodowych ornitologów, którzy z ptakami obcują codziennie - w końcu w naszych okolicach nie był widziany blisko wiek! Informacja o tym, że ich para osiadła w lasach murckowskich była objęta ścisłą tajemnicą, by tacy jak ja nie udali się z aparatami, szturmem do lasu, by zobaczyć albo nawet spróbować sfotografować tę rzadką sowę. Ponieważ mogłoby to spłoszyć parę, gdyż sowy raczej zamętu wokoło siebie nie lubią, szczególnie w trakcie gdy wychowują potomstwo.
- Kogoś może dziwić, że ptak ten wybrał akurat południową dzielnicę Katowic, terenu wysoce zurbanizowanego, ale pamiętajmy, że aż 40% powierzchni stolicy województwa zajmują lasy, a Las Murckowski obfituje w bardzo różnorodne formy życia - mówi Sławomir Cichy, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcje Lasów Państwowych w Katowicach.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z 23 października 2019 r.

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Uczeń z depresją

Rozmowa z Elizą Cieślikowską, psychologiem ze szpitala Megrez

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Zbyt bogaci na niepodległość

Rok temu jesienią poświęciliśmy wielki tekst odradzaniu się państwa polskiego w 1918 roku. W końcu to setna rocznica niepodległej. Jednak u nas mało kto wtedy o Polsce myślał. Tutaj wtedy najważniejszym tematem było, czy uda się stworzyć państwo śląskie. A grudzień był akurat tym miesiącem, gdy w tej sprawie działo się najwięcej.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Cynamon!

Pamiętam prześmieszną rozmowę między moim ojcem a jego łódzkim przyjacielem. Ojciec zawsze przekonywał go, że oryginalna mowa śląska, a nie jej kabaretowe podróbki, bardziej podobna jest do języka czeskiego niż polskiego. Tamten kiedyś wracając z Czech, zagadnął: jeśli tak, to powiedz, jak po czesku będzie cynamon. Ojciec: skurzica? Adriana zamurowało: rzeczywiście, skurice… Mnie nie, bo w domu mojej babci i ojca zawsze mówiono skurzica. Nie bez sensu, bo to przecież skóra drzewa. Idą święta, więc czas na skurzicę!

więcej

Reportaż

ilustracja

Kup sobie swoją kurtkę

Co jakiś czas każdy z nas staje przed faktem kiedy szafa się nie domyka a nowo nabytych ubrań nie ma już gdzie chować. Z tym problemem mierzą się głównie panie. Wtedy też przychodzi czas na wietrzenie szaf i sortowanie, w czym jeszcze zamierzamy chodzić, a w czym już raczej nie. I chociaż jej zawartości nadaje się jeszcze do noszenia, moda tak szybko się zmienia, że większość z ubrań albo wyszła z mody, albo już przestała się nam podobać. Dochodzimy do wniosku że trzeba się ich pozbyć i zrobić trochę miejsca na nowe rzeczy.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Planowany przy jeziorze

Kanał Wisła-Odra to inwestycja jeszcze bardziej mityczna, niż budowa nowej nitki drogi S-1, mającej od Mysłowic, przez Ustroń prowadzić na Słowację. Budowa planowanej od dobrych dwudziestu lat S-1 może się znów przesunąć, gdyż podobno zastrzeżenia zgłasza (w okolicach Bierunia i Oświęcimia) UNESCO. Natomiast Kanał Śląski Odra-Wisła, o którym mówi się od lat ponad pięćdziesięciu ma planowaną nową trasę, która tym razem ma prowadzić tuż przy Jeziorze Paprocańskim.

więcej

Partnerzy