W numerze

Wydanie
Numer 42/2019

Jest drugi taki region w świecie?

Którą śląską noblistką jest Olga Tokarczuk? Chyba piętnastą

Zapowiadając tydzień temu tekst o śląskich noblistach dokładnie na to liczyłem. Że we środę dołączy do nich kolejna osoba – pisarka Olga Tokarczuk. I tak naprawdę to jej Nobel jest powodem, żeby śląskich noblistów przypomnieć. Bo większość
z nas nic o nich nie wie. Grzegorz Schetyna dowiedziawszy się o jej Noblu napisał: pierwszy literacki Nobel na Dolnym Śląsku. A to nieprawda. Pierwszego, 117 lat wcześniej dostał Gerhard Hauptmann, autor wyśmienitych naturalistycznych dramatów.

ilustracja

Pisarz, który od urodzenia do śmierci mieszkał na Dolnym Śląsku. Urodził się w Bad Salzbrunn (dziś Szczawno-Zdrój, de facto przedmieście Wałbrzycha), zmarł na przedmieściach Jeleniej Góry w 1946 roku gdy tereny te należały już do Polski. Największy rozgłos pisarz zyskał dzięki sztuce Da Waber (Tkacze) napisanej w dolnośląskim dialekcie języka niemieckiego. Co ciekawe, jego bratu w dużej mierze swojego Nobla zawdzięcza Reymont, bo to właśnie Carl Hauptmann przetłumaczył Chłopów na język niemiecki, udostępniając ich tym sposobem europejskim czytelnikom.
Poza dwoma pisarzami z Noblem ze Śląska (Hauptmann i Tokarczuk) region ma też kilkunastu innych. Metody określania, kto jest stąd bywają różne, dlatego niektórzy potrafią naliczyć nawet 17 śląskich noblistów, przyjmijmy jednak, że jest ich 15. Poza dwójką pisarzy po czterech fizyków, chemików lekarzy i jeden matematyk. Zasadniczo bowiem przyjmuje się, że człowiek jest stąd, gdzie miejsce jego urodzenia.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z 16 października 2019 r

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Uczeń z depresją

Rozmowa z Elizą Cieślikowską, psychologiem ze szpitala Megrez

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Zbyt bogaci na niepodległość

Rok temu jesienią poświęciliśmy wielki tekst odradzaniu się państwa polskiego w 1918 roku. W końcu to setna rocznica niepodległej. Jednak u nas mało kto wtedy o Polsce myślał. Tutaj wtedy najważniejszym tematem było, czy uda się stworzyć państwo śląskie. A grudzień był akurat tym miesiącem, gdy w tej sprawie działo się najwięcej.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Cynamon!

Pamiętam prześmieszną rozmowę między moim ojcem a jego łódzkim przyjacielem. Ojciec zawsze przekonywał go, że oryginalna mowa śląska, a nie jej kabaretowe podróbki, bardziej podobna jest do języka czeskiego niż polskiego. Tamten kiedyś wracając z Czech, zagadnął: jeśli tak, to powiedz, jak po czesku będzie cynamon. Ojciec: skurzica? Adriana zamurowało: rzeczywiście, skurice… Mnie nie, bo w domu mojej babci i ojca zawsze mówiono skurzica. Nie bez sensu, bo to przecież skóra drzewa. Idą święta, więc czas na skurzicę!

więcej

Reportaż

ilustracja

Kup sobie swoją kurtkę

Co jakiś czas każdy z nas staje przed faktem kiedy szafa się nie domyka a nowo nabytych ubrań nie ma już gdzie chować. Z tym problemem mierzą się głównie panie. Wtedy też przychodzi czas na wietrzenie szaf i sortowanie, w czym jeszcze zamierzamy chodzić, a w czym już raczej nie. I chociaż jej zawartości nadaje się jeszcze do noszenia, moda tak szybko się zmienia, że większość z ubrań albo wyszła z mody, albo już przestała się nam podobać. Dochodzimy do wniosku że trzeba się ich pozbyć i zrobić trochę miejsca na nowe rzeczy.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Planowany przy jeziorze

Kanał Wisła-Odra to inwestycja jeszcze bardziej mityczna, niż budowa nowej nitki drogi S-1, mającej od Mysłowic, przez Ustroń prowadzić na Słowację. Budowa planowanej od dobrych dwudziestu lat S-1 może się znów przesunąć, gdyż podobno zastrzeżenia zgłasza (w okolicach Bierunia i Oświęcimia) UNESCO. Natomiast Kanał Śląski Odra-Wisła, o którym mówi się od lat ponad pięćdziesięciu ma planowaną nową trasę, która tym razem ma prowadzić tuż przy Jeziorze Paprocańskim.

więcej

Partnerzy