Sondaż publiczny

Ile wydajesz na zakupy związane ze Wszystkimi Świętymi?

W numerze

Wydanie
Numer 41/2019

HAJMAT

Wyjaśnić Polakowi, czym jest Hajmat, to jak wyjaśnić Papuasowi, czym jest bigos. Można próbować, ale po co? I tak nie zrozumie. Bo żeby zrozumieć, smak trzeba poczuć; opowiedzieć się nie da ani Papuasowi smaku bigosu, ani Polakowi istoty Hajmatu. Tak jak Papuasowi nic nie powie, że bigos to z grubsza rzecz biorąc uduszona razem kapusta i mięso – plus przyprawy – tak Polak nie pojmie, że Hajmat to ojczyzna ważniejsza od Ojczyzny.

ilustracja

Odcinek XIL

Rozdział XXXII

Zbliżają się święta. Przez ostatnich kilka lat niemal zawsze spędzałem je z Weroniką, wpadaliśmy na wigilię do jej rodziny, czasem w drugie święto też, ale najwięcej czasu spędzaliśmy we dwoje, a na pasterkę szliśmy do klubu, gdzie schodzili się nasi znajomi. Choć jako dziecko chodziłem w Paprocanach na pasterkę do kościoła. Ale już w licealnych czasach część kolegów chodziła do klubu. Dla mnie to jeszcze wtedy było jakieś głupie, jakieś grzeszne, więc nie chodziłem ani do kościoła, ani do klubu. Ale gdy w Warszawie chłopaki zapytali, czy przyjdę na pasterkę do Enklawy, to się wstydziłem powiedzieć, że to grzech i głupio jakoś. I poszedłem, I całe szczęście, bo przecież tam poznałem Weronikę. Chociaż jej babcia myślała, że poszła na taką prawdziwą, do kościoła. I nadziwić się nie mogła, ze wraca z tego kościoła o piątej rano.
Potem już zawsze chodziliśmy z Weroniką na pasterkę do klubu, najczęściej na pamiątkę naszego poznania do Enklawy, ale czasem też do Level 27. Uważam, że to dwa najlepsze kluby w Warszawie, a jak w Warszawie, to pewnie i w Polsce. To śmieszne, ale ten burak Dominik wciąż na klub mówi dyskoteka, tak jak mój ojciec.
W czasach ojca to może były dyskoteki, ale teraz są kluby. Choć ten ich Śląsk jest tak zacofany, że może tam faktycznie wciąż są dyskoteki.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z 9 października 2019 r

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

W opozycji jest dziwnie

z Michałem Gramatyką, radnym wojewódzkim rozmawia Dariusz Dyrda

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Zapomniana kompania

W rocznicę wybuchu II wojny światowej w okolicy przypomina się Bitwę Wyrską i walki wokół Mikołowa, przypomina się to, że jedni Ślązacy ramię w ramię z wojskiem polskim stanęli do obrony, a inni (pisaliśmy o nich tydzień temu) ramię w ramię z Wehrmachtem wojsko to atakowali. Jedni płakali za utraconą Polską, inni radośnie witali wkraczający Wehrmacht. I tylko nikt nie wspomina losów „Zapomnianej kompanii”.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Chutney czyli co?

Tę egzotyczną nazwę słyszałam na tyle często przez ostatnie miesiące, że w końcu postanowiłam ostatecznie rozwiązać zagadkę i rozprawić się z tematem raz, a dobrze. Zgodzę się - chutney brzmi orientalnie i - co tu dużo gadać - dość pretensjonalnie, co fanów prostoty w kuchni jest w stanie skutecznie powstrzymać od wypróbowania nowego smaku…

więcej

Reportaż

ilustracja

Góra śmieci czy też wyspa skarbów?

Ostatnio był u nas wywóz tak zwanych śmieci wielkogabarytowych, ludzie powystawiali stare kanapy, sprzęt AGD, zabawki dziecięce którymi już się ich pociechy się nie bawią albo sprzęty z których już wyrosły. Wynoszenie zaczęło się już w weekend. I gdy siedziałam na schodach paląc papierosa jechała bagażówka - i ni z tego ni z owego zatrzymała się na ulicy; mężczyzna siedzący przedtem na miejscu pasażera wysiadł z auta i zabrał sprzed jednego z domów stojący wśród innych śmieci mały, różowy, dziecięcy rowerek, po czym zaniósł go do samochodu. Najwyraźniej dla niektórych śmieci, a dla innych skarby.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Imielin przegrywa z kopalnią

O konflikcie miedzy miastem Imielin a kopalnią Piast-Ziemowit pisaliśmy już kilkukrotnie. Polska Grupa Górnicza, której kopalnia jest częścią, zamierza wydobywać złoże Imielin-Północ. Dla miasteczka oznacza to degradację i szkody górnicze, bo teren może obniżyć się o 6 metrów. W przekonaniu mieszkańców zagrożony jest też zbiornik wody pitnej Dziećkowice, dostarczający jej do ¼ aglomeracji katowickiej. Mieszkańcy Imielina zapowiadają na 14 września pikietę.

więcej

Partnerzy