W numerze

Wydanie
Numer 38/2019

Ogórek - himalaista

Znamy, lubimy i uprawiamy od przeszło 5 tysięcy lat. I mimo, że przywykliśmy do ogórków z naszych ogródkowych upraw, nie zdajemy sobie sprawy, że tak naprawdę ich naturalne środowisko, z którego się wywodzą jest zupełnie inne od naszego, umiarkowanego.

ilustracja

Ogórek w starożytności obrastał w przeróżne legendy. Co dość mocno osobliwe - wykopaliska archeologiczne potwierdzają, że Egipcjanie widzieli w ogórkach… pokarm dla zmarłych. Grecy natomiast uważali, że jedzenie ich potęguje inteligencję i łagodzi namiętności, dlatego Arystoteles zalecał spożywanie ogórków zbyt temperamentnym niewiastom. Za czasów Homera istniało nawet miasto słynące z uprawy tej rośliny - Sikon - zwane mniej oficjalnie „miastem ogórków”. Rzymianie dla kontrastu widzieli w nich - nieco bardziej przyziemne, orzeźwiające przekąski. Ich największym fanem był cesarz Tyberiusz. Cenił je do tego stopnia, że postanowił wprowadzić je do swojego menu na stałe - a żeby spełnić zachciankę władcy
i móc codziennie, przez okrągły rok, serwować świeże ogórki na obiad, cesarscy ogrodnicy podjęli się trudnej, jak na tamtejsze warunki klimatyczne
i możliwości - uprawy rośliny w cieplarniach. Jak to robili?
W chłodniejszych porach ogórki rosły pod zadaszeniem, przeważnie w skrzynkach na kółkach, które łatwo można było odwrócić w kierunku światła słonecznego. I właściwe dobrze, że Tyberiusz się uparł, bo dzięki temu Rzymianie przyzwyczaili się do jedzenia ogórków zarówno surowych jak kiszonych w drewnianych beczkach. Walory warzywa doceniły również fanki zabiegów kosmetycznych - Rzymianki niezwykle ceniły sobie walory soku z ogórków jako naturalnego środka nawilżającego, chroniącego ich skórę. Rozgniecione nasiona mieszały z pudrem, a zmiażdżonego warzywa używały jako maseczkę… przeciw zmarszczkom.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z 18 września 2019 r.

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Uczeń z depresją

Rozmowa z Elizą Cieślikowską, psychologiem ze szpitala Megrez

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Zbyt bogaci na niepodległość

Rok temu jesienią poświęciliśmy wielki tekst odradzaniu się państwa polskiego w 1918 roku. W końcu to setna rocznica niepodległej. Jednak u nas mało kto wtedy o Polsce myślał. Tutaj wtedy najważniejszym tematem było, czy uda się stworzyć państwo śląskie. A grudzień był akurat tym miesiącem, gdy w tej sprawie działo się najwięcej.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Cynamon!

Pamiętam prześmieszną rozmowę między moim ojcem a jego łódzkim przyjacielem. Ojciec zawsze przekonywał go, że oryginalna mowa śląska, a nie jej kabaretowe podróbki, bardziej podobna jest do języka czeskiego niż polskiego. Tamten kiedyś wracając z Czech, zagadnął: jeśli tak, to powiedz, jak po czesku będzie cynamon. Ojciec: skurzica? Adriana zamurowało: rzeczywiście, skurice… Mnie nie, bo w domu mojej babci i ojca zawsze mówiono skurzica. Nie bez sensu, bo to przecież skóra drzewa. Idą święta, więc czas na skurzicę!

więcej

Reportaż

ilustracja

Kup sobie swoją kurtkę

Co jakiś czas każdy z nas staje przed faktem kiedy szafa się nie domyka a nowo nabytych ubrań nie ma już gdzie chować. Z tym problemem mierzą się głównie panie. Wtedy też przychodzi czas na wietrzenie szaf i sortowanie, w czym jeszcze zamierzamy chodzić, a w czym już raczej nie. I chociaż jej zawartości nadaje się jeszcze do noszenia, moda tak szybko się zmienia, że większość z ubrań albo wyszła z mody, albo już przestała się nam podobać. Dochodzimy do wniosku że trzeba się ich pozbyć i zrobić trochę miejsca na nowe rzeczy.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Planowany przy jeziorze

Kanał Wisła-Odra to inwestycja jeszcze bardziej mityczna, niż budowa nowej nitki drogi S-1, mającej od Mysłowic, przez Ustroń prowadzić na Słowację. Budowa planowanej od dobrych dwudziestu lat S-1 może się znów przesunąć, gdyż podobno zastrzeżenia zgłasza (w okolicach Bierunia i Oświęcimia) UNESCO. Natomiast Kanał Śląski Odra-Wisła, o którym mówi się od lat ponad pięćdziesięciu ma planowaną nową trasę, która tym razem ma prowadzić tuż przy Jeziorze Paprocańskim.

więcej

Partnerzy