Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy wierzysz, że wpadka polityków PiS-u z materiałami wyborczymi opatrzonymi numerami listy przed ich losowaniem?

W numerze

Wydanie
Numer 37/2019

Przegrali, bo wodzowie byli baranami

Mamy połowę września, 80 lat temu państwo polskie w zasadzie przegrało już wojnę z Niemcami, więc ten rocznicowy tekst będzie próbą odpowiedzi na pytanie, czemu Polska tak sromotnie tę wojnę przegrała. Kto ponosił za to odpowiedzialność. A odpowiedź będzie zaskakująca, bo wychodzi na to, że człowiek, na cześć którego w polskich podręcznikach historii pisze się same peany.

ilustracja

Oczywiście znam tę powtarzaną co roku mantrę, ze zdradzili Anglicy i Francuzi, że od wschodu podstępnie uderzyli sowieci (choć gdy oni uderzyli, wojna już była na amen przegrana), że do tego Niemcom sprzyjała pogoda, bo wrzesień był suchy, więc czołgi i ciężarówki nie zapadały się na bezdrożach, jak to miało miejsce dwa lata później w Rosji. To wszystko prawda, Francuzi i Anglicy na Niemców nie uderzyli, inna sprawa, czy byli do ataku militarnie gotowi. Jeśli Polskę zdradzili, to jednak bardziej tym, że nie poinformowali jej o zawarciu Paktu Ribbentrop-Mołotow, choć Francuzi znali go cały, razem z niejawnymi klauzulami. Gdyby jednak wiedzę tę Polsce przekazali, ta mogłaby się pod dyktatem Hitlera ugiąć, a wtedy atak III Rzeszy poszedłby na Francję. Władze francuskie zaś miały obowiązek przede wszystkim dbać o interes Francji, nie Polski. Polacy stale zapominają, że sojusznikami jest się tylko tak długo, dopóki ma się w tym wspólny interes!

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z 11 września 2019 r.

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Wierzę w ten Teatr

Rozmowa ze Sławkiem Żukowskim, reżyserem, aktorem, rysownikiem, malarzem, a nawet muzykiem!

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Wio koniku

Przełom XIX i XX wieku to czas, kiedy rozwój cywilizacji bardzo przyspieszył. Mówimy  o nim w kontekście elektryczności, hut, samochodów, samolotów, chirurgii nawet. Tymczasem dla naszych górnośląskich przodków najważniejsze były być może zmiany, które zachodziły w transporcie… konnym. Ponieważ jednak najlepiej znam temat z okolic Mysłowic, będę operował przede wszystkim tutejszymi przykładami.

 

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Śląska oberiba!

Alka, Delikates Biała, Gabi czy Wiedeńska Biała - coś wam to mówi? No tak. A może po prostu…oberiba? Pewnie części nie trzeba już bardziej tłumaczyć. Tak proszę Państwa - dzisiaj biorę na warsztat kalarepę.

więcej

Reportaż

ilustracja

Góra śmieci czy też wyspa skarbów?

Ostatnio był u nas wywóz tak zwanych śmieci wielkogabarytowych, ludzie powystawiali stare kanapy, sprzęt AGD, zabawki dziecięce którymi już się ich pociechy się nie bawią albo sprzęty z których już wyrosły. Wynoszenie zaczęło się już w weekend. I gdy siedziałam na schodach paląc papierosa jechała bagażówka - i ni z tego ni z owego zatrzymała się na ulicy; mężczyzna siedzący przedtem na miejscu pasażera wysiadł z auta i zabrał sprzed jednego z domów stojący wśród innych śmieci mały, różowy, dziecięcy rowerek, po czym zaniósł go do samochodu. Najwyraźniej dla niektórych śmieci, a dla innych skarby.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

W Kamionce nie chcą szerokiej drogi

Plan zagospodarowania przestrzennego, który burmistrz Mikołowa Stanisław Piechula pokazał mieszkańcom dzielnicy Kamionka – bardzo się im nie spodobał. Mało powiedziane, na spotkaniu 25 lipca było bardzo gorąco. Padały pod adresem burmistrza i planu gorące słowa. Najwięcej kontrowersji wzbudza szeroka ulica, prowadząca przez środek dzielnicy. Mieszkańcy nie wiedzą, czemu ma ona służyć, ale obawiają się, że stanie się drogą praktycznie tranzytową, a ich spokojna, cicha, wiejska w zasadzie dzielnica zmieni się nie do poznania.

więcej

Partnerzy