Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy wierzysz, że wpadka polityków PiS-u z materiałami wyborczymi opatrzonymi numerami listy przed ich losowaniem?

W numerze

Wydanie
Numer 37/2019

HAJMAT

Wyjaśnić Polakowi, czym jest Hajmat, to jak wyjaśnić Papuasowi, czym jest bigos. Można próbować, ale po co? I tak nie zrozumie. Bo żeby zrozumieć, smak trzeba poczuć; opowiedzieć się nie da ani Papuasowi smaku bigosu, ani Polakowi istoty Hajmatu. Tak jak Papuasowi nic nie powie, że bigos to z grubsza rzecz biorąc uduszona razem kapusta i mięso – plus przyprawy – tak Polak nie pojmie, że Hajmat to ojczyzna ważniejsza od Ojczyzny.

ilustracja

I to ciągłe gadanie, że im ruski wszystko zabierają, dowcipy, że kapitan polskiego statku z Gdańska o Leningradu wozi węgiel. – A z powrotem? – Z powrotem pociągiem! Nie mówię, że nic im radzieccy nie brali, bo pewnie brali, ale też dawali, bo przecież byłem tam Pociągiem Przyjaźni, widziałem wielkie fabryki, w nich mnóstwo robotników, to co, oni nic nie produkowali, tylko wszystko brali od Polaków? To czemu teraz, już parę lat po zmianie ustroju, polskie fabryki jedna po drugiej padają, jak ruscy nic nie biorą za darmo, i to, co się wyprodukowało, można normalnie sprzedawać? Ja się tam na gospodarce nie znam, jestem prosty górnik z popapranym życiorysem, ale nikt mi nie wmówi, że państwo się rozwija, jeśli fabryczne hale, gdzie do niedawna była produkcja, teraz stoją opustoszałe, z wybitymi oknami. Starzy ludzie, gdy dzieckiem byłem, mówili Polnische Wirtschaft, polskie gospodarzenie, i teraz tak sobie myślę, że mieli rację, a ta Polska jako tako działała, dopóki rządził nią Gierek, którego we Francji nauczyli, jak prawdziwa gospodarka wygląda. A gdy Gierka brakło, to zaczęło się sypać, a jak się zaczęło sypać, to ja znów przestałem myśleć o Polakach MY. A kiedy mi Bernadka umarła, bo jej Polacy paszportu nie dali, to już myślałem o nich ONI. I było w tym myśleniu wiele na Polaków złości.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z 11 września 2019 r.

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Wierzę w ten Teatr

Rozmowa ze Sławkiem Żukowskim, reżyserem, aktorem, rysownikiem, malarzem, a nawet muzykiem!

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Wio koniku

Przełom XIX i XX wieku to czas, kiedy rozwój cywilizacji bardzo przyspieszył. Mówimy  o nim w kontekście elektryczności, hut, samochodów, samolotów, chirurgii nawet. Tymczasem dla naszych górnośląskich przodków najważniejsze były być może zmiany, które zachodziły w transporcie… konnym. Ponieważ jednak najlepiej znam temat z okolic Mysłowic, będę operował przede wszystkim tutejszymi przykładami.

 

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Śląska oberiba!

Alka, Delikates Biała, Gabi czy Wiedeńska Biała - coś wam to mówi? No tak. A może po prostu…oberiba? Pewnie części nie trzeba już bardziej tłumaczyć. Tak proszę Państwa - dzisiaj biorę na warsztat kalarepę.

więcej

Reportaż

ilustracja

Góra śmieci czy też wyspa skarbów?

Ostatnio był u nas wywóz tak zwanych śmieci wielkogabarytowych, ludzie powystawiali stare kanapy, sprzęt AGD, zabawki dziecięce którymi już się ich pociechy się nie bawią albo sprzęty z których już wyrosły. Wynoszenie zaczęło się już w weekend. I gdy siedziałam na schodach paląc papierosa jechała bagażówka - i ni z tego ni z owego zatrzymała się na ulicy; mężczyzna siedzący przedtem na miejscu pasażera wysiadł z auta i zabrał sprzed jednego z domów stojący wśród innych śmieci mały, różowy, dziecięcy rowerek, po czym zaniósł go do samochodu. Najwyraźniej dla niektórych śmieci, a dla innych skarby.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

W Kamionce nie chcą szerokiej drogi

Plan zagospodarowania przestrzennego, który burmistrz Mikołowa Stanisław Piechula pokazał mieszkańcom dzielnicy Kamionka – bardzo się im nie spodobał. Mało powiedziane, na spotkaniu 25 lipca było bardzo gorąco. Padały pod adresem burmistrza i planu gorące słowa. Najwięcej kontrowersji wzbudza szeroka ulica, prowadząca przez środek dzielnicy. Mieszkańcy nie wiedzą, czemu ma ona służyć, ale obawiają się, że stanie się drogą praktycznie tranzytową, a ich spokojna, cicha, wiejska w zasadzie dzielnica zmieni się nie do poznania.

więcej

Partnerzy