Sondaż publiczny

Czy uważasz, że coroczna celebra 11 listopada ma sens?

W numerze

Wydanie
Numer 28/2019

Richtig Ślunskie Góry

Łowić ryby w hołdzie? Jest to wykonalne!

Takich gór nie ma nigdzie indziej w Polsce, tylko na Śląsku. Gdy ktoś spoza regionu widzi nagle, jak na płaskim terenie wyrasta wysoki, dość stromy pagórek, nie bardzo rozumie. – To jakiś stary wulkan czy jak?– ni to stwierdził, ni spytał mój kolega z Krakowa. - Albo cóż na kształt Kopca Kościuszki. Bo przecież gdy poznikała większość kopalnianych szybów, kominów hut, to tylko hałdy – mówiąc z  miejscowa hołdy – są pamiątką po industrialnej przeszłości regionu. Przeszłości, ale i teraźniejszości, bo przecież niektóre wciąż rosną.

ilustracja

Na terenie Śląska jest wiele takich gór, dwóch identycznych nie ma, cześć z nich rzeczywiście przypomina wygasłe wulkany, inne z lotu ptaka wyglądają jak zakręcone muszle ślimaka, inne niczym nie odróżniają się od naturalnych pagórków, bo już całkiem poddały się sile przyrody. Nie wiem czy ktoś spacerując po Parku Śląskim zdaje sobie sprawę że właśnie stąpa po takich hałdach?
Ognista ogromna Szarlotta
Ale nie po wszystkich można spacerować. Wewnątrz niektórych wciąż płonie ogień, nie na tyle silny, by poparzył nam stopy, ale wydziela się z nich wiele trujących gazów, przede wszystkim tlenek węgla. Tak jest na przykład z Szarlottą w Rydułtowach, nazwaną tak przez pobliskich mieszkańców w ramach konkursu (nazwa ta pochodzi od niemieckiej kopalni Charlotty). Szarlotta jest największą hałdą w Europie, ale zawdzięcza to 200- letniej pracy pobliskiej kopalni. Ta imponująca górka ma 134 metry z podstawy aż do czubka, o 13 metrów zaledwie mniej niż piramida Cheopsa. Chociaż jej szczyt sięga 407 metrów nad poziomem morza, więc widoki stąd na cały południowy przemysłowy Śląsk byłyby piękne - wstęp na wzniesienie jest zakazany właśnie z powodu trujących gazów, które hałda wciąż wydziela, chociaż kopalnia czyni wszelkie starania by rewitalizować hałdę, współpracując w opracowaniu metody jej ugaszenia z Politechniką Śląską.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z 10 lipca 2019 r.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Efekt Wertera

Rozmowa z dr hab. n. med. prof. nadzw. Agnieszką Gmitrowicz - Wiceprezesem Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego i kierownikiem kliniki psychiatrii młodzieżowej w szpitalu uniwersyteckim w Łodzi.

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Karol – u nas Zapomniany

Dawno temu w tyskim liceum Norwida uczono mnie, że ten hiszpański król miał powiedzieć „W moim państwie słońce nie zachodzi nigdy”. Tylko nie powiedziano mi wtedy, że jego państwo to nie tylko Hiszpania, ale też… Tychy, Mikołów, Pszczyna, w zasadzie cały Śląsk. I znacznie więcej, bo Karol V władał w Europie tak rozległymi terytoriami, jak nikt przed nim i nikt po nim. Mija właśnie 500 lat od jego koronacji.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Figa z makiem!

Z figą wiążą się legendy. Jedna głosi, że figowiec sam sobie wybiera miejsce i sąsiadów. Jeżeli w pobliżu domu wyrośnie drzewo figowe, to możemy mieć pewność, że mieszkają w nim dobrzy ludzie, skłonni do pomocy (naprawdę nie wiem, czemu w Polsce nie rosną przy każdej posesji…). Figa to także symbol skromności – prawdopodobnie inspirowany historią o utraconym raju przez pierwszych ludzi. Adam i Ewa zaraz po tym jak zlekceważyli jedyny zakaz, jaki dostali od Boga zostali właśnie z nim – z listkiem figowym, mającym zakryć cały ich wstyd. To oczywiście tylko przykłady, bo drzewa figowe będące jednymi z najstarszych drzew owocowych uprawianych przez człowieka (kto wie, kto uprawiał je przed ludźmi) miały mnóstwo czasu, żeby trafić do kanonu symboli i motywów literackich. A przy okazji… do gustów kulinarnych wielu smakoszy.

więcej

Reportaż

ilustracja

Góra śmieci czy też wyspa skarbów?

Ostatnio był u nas wywóz tak zwanych śmieci wielkogabarytowych, ludzie powystawiali stare kanapy, sprzęt AGD, zabawki dziecięce którymi już się ich pociechy się nie bawią albo sprzęty z których już wyrosły. Wynoszenie zaczęło się już w weekend. I gdy siedziałam na schodach paląc papierosa jechała bagażówka - i ni z tego ni z owego zatrzymała się na ulicy; mężczyzna siedzący przedtem na miejscu pasażera wysiadł z auta i zabrał sprzed jednego z domów stojący wśród innych śmieci mały, różowy, dziecięcy rowerek, po czym zaniósł go do samochodu. Najwyraźniej dla niektórych śmieci, a dla innych skarby.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Tabletka dobra na wszystko?

25 września był Światowy Dzień Farmaceuty. Dobra chyba okazja, by zadać sobie tytułowe pytanie: Tabletka dobra na wszystko? Polacy chyba uważają, że tak, bo jak wynika z raportu CBOS-u sprzed trzech lat, Polska znajduje się na drugim miejscu wśród krajów europejskich z największym spożyciem leków.

więcej

Partnerzy