Sondaż publiczny

Czy uważasz, że coroczna celebra 11 listopada ma sens?

W numerze

Wydanie
Numer 28/2019

Wio koniku

Gdy transport był przede wszystkim konny

Przełom XIX i XX wieku to czas, kiedy rozwój cywilizacji bardzo przyspieszył. Mówimy o nim w kontekście elektryczności, hut, samochodów, samolotów, chirurgii nawet. Tymczasem dla naszych górnośląskich przodków najważniejsze były być może zmiany, które zachodziły w transporcie… konnym. Ponieważ jednak najlepiej znam temat z okolic Mysłowic, będę operował przede wszystkim tutejszymi przykładami.

ilustracja

W ciągu XIX wieku woły, używane przez stulecia jako siła pociągowa na wsiach i w transporcie przemysłowym, ustąpiły miejsca koniom. Koń był wytrzymalszy, możliwy do wykorzystania także w innych sytuacjach, jak na przykład jazda wierzchem. Tego na wole nie dało się zrobić. Także szybkość ma znaczenie, konnym zaprzęgiem można się szybciej poruszać, niż ciągnącymi wóz wołami. Jednak do końca XVIII wieku zakup konia był najczęściej poza możliwościami finansowymi chłopa.
Jednak dzięki reformom uwłaszczeniowym, które w I połowie XIX wieku przeprowadzono w Prusach, oraz na fali boomu gospodarczego w II połowie tamtego stulecia nagle rolnika było na konia stać. Dodatkowo chłopi mieli motywację
w zakupach, gdyż z jednej strony pojawiło się mnóstwo tanich kredytów (a w latach 80. spłacili ostatnie zobowiązania wobec arystokracji za ziemię), a z drugiej można było dorobić, na przykład przywożąc węgiel z kopalni do mieszkańców, albo być wynajętym do transportu węgla z kopalni na galary. Chociaż ten drugi sposób transportu węgla też przechodził do historii z powodu budowy niewielkich linii kolei linowych lub wąskotorowych.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z 10 lipca 2019 r.

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Efekt Wertera

Rozmowa z dr hab. n. med. prof. nadzw. Agnieszką Gmitrowicz - Wiceprezesem Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego i kierownikiem kliniki psychiatrii młodzieżowej w szpitalu uniwersyteckim w Łodzi.

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Karol – u nas Zapomniany

Dawno temu w tyskim liceum Norwida uczono mnie, że ten hiszpański król miał powiedzieć „W moim państwie słońce nie zachodzi nigdy”. Tylko nie powiedziano mi wtedy, że jego państwo to nie tylko Hiszpania, ale też… Tychy, Mikołów, Pszczyna, w zasadzie cały Śląsk. I znacznie więcej, bo Karol V władał w Europie tak rozległymi terytoriami, jak nikt przed nim i nikt po nim. Mija właśnie 500 lat od jego koronacji.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Figa z makiem!

Z figą wiążą się legendy. Jedna głosi, że figowiec sam sobie wybiera miejsce i sąsiadów. Jeżeli w pobliżu domu wyrośnie drzewo figowe, to możemy mieć pewność, że mieszkają w nim dobrzy ludzie, skłonni do pomocy (naprawdę nie wiem, czemu w Polsce nie rosną przy każdej posesji…). Figa to także symbol skromności – prawdopodobnie inspirowany historią o utraconym raju przez pierwszych ludzi. Adam i Ewa zaraz po tym jak zlekceważyli jedyny zakaz, jaki dostali od Boga zostali właśnie z nim – z listkiem figowym, mającym zakryć cały ich wstyd. To oczywiście tylko przykłady, bo drzewa figowe będące jednymi z najstarszych drzew owocowych uprawianych przez człowieka (kto wie, kto uprawiał je przed ludźmi) miały mnóstwo czasu, żeby trafić do kanonu symboli i motywów literackich. A przy okazji… do gustów kulinarnych wielu smakoszy.

więcej

Reportaż

ilustracja

Góra śmieci czy też wyspa skarbów?

Ostatnio był u nas wywóz tak zwanych śmieci wielkogabarytowych, ludzie powystawiali stare kanapy, sprzęt AGD, zabawki dziecięce którymi już się ich pociechy się nie bawią albo sprzęty z których już wyrosły. Wynoszenie zaczęło się już w weekend. I gdy siedziałam na schodach paląc papierosa jechała bagażówka - i ni z tego ni z owego zatrzymała się na ulicy; mężczyzna siedzący przedtem na miejscu pasażera wysiadł z auta i zabrał sprzed jednego z domów stojący wśród innych śmieci mały, różowy, dziecięcy rowerek, po czym zaniósł go do samochodu. Najwyraźniej dla niektórych śmieci, a dla innych skarby.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Tabletka dobra na wszystko?

25 września był Światowy Dzień Farmaceuty. Dobra chyba okazja, by zadać sobie tytułowe pytanie: Tabletka dobra na wszystko? Polacy chyba uważają, że tak, bo jak wynika z raportu CBOS-u sprzed trzech lat, Polska znajduje się na drugim miejscu wśród krajów europejskich z największym spożyciem leków.

więcej

Partnerzy