Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy uważasz, że Dzień Górnośląskiej Flagi to dobra inicjatywa?

W numerze

Wydanie
Numer 28/2019

Papryka - królowa imigrantek

Na świecie znane są ponad dwa tysiące odmian papryki - każda z nich różni się smakiem, kolorem i kształtem. Jest niezwykle uniwersalna - nadaje się do jedzenia na surowo, ale równie dobrze można zrobić z niej gulasz, leczo, paprykarza, czy…deser - pewnie każdy wie, że czekolada z papryczką chili to elektryzujące połączenie. Jak ktoś nie wie, musi koniecznie spróbować.  Swoją drogą ostra papryka to naprawdę mocna rzecz - po zjedzeniu niewielkiej ilości odczuwamy szczęście (organizm produkuje endorfinę), a po zbyt dużej możemy nawet umrzeć! Mimo wszystko dobrze, że papryka do nas dotarła i opanowała Europę, jak żadne inne warzywo w historii.

 

ilustracja

Cała paleta smaków i kolorów
Papryka to warzywo z rodziny psiankowatych. Mimo, że odmian tej rośliny jest cała masa (wciąż pojawiają się nowe podgatunki), to jednak najbardziej popularna jest odmiana papryki rocznej – i to właśnie w niej najczęściej przebieramy po zerknięciu na listę zakupów i odnalezieniu na niej hasła: papryka, bo mimo, że świadomość i dostępność różnych odmian jest coraz większa, to jednak czerwona, żółta i zielona – to nasze Polskie "pewniaki". Poza nimi zrobiło się głośno wokół małej, charakternej chili, czy większej i nieco mniej ostrej – jalapeno, najczęściej spotykanej w fast foodach. A czy ktoś słyszał o trapezie, hajduczku, jantarze, jupiterze, fioletowej odzie (mój faworyt – warto sprawdzić) czy etiudzie? Brzmi jak imiona dla czworonogaów, a w rzeczywistości to cała paleta paprykowych możliwości. Jeszcze ćwierć wieku temu mieliśmy w Polsce zaledwie 6 odmian, a dzisiaj... możemy się pochwalić aż 57 kolorowymi i smakowymi wariantami.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z 10 lipca 2019 r.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Chcę pokazać kłamstwa i hejt!

 W ciągu zaledwie kilku dni, od 8 czerwca, tyski lekarz Dawid Ciemięga zebrał w internetowej zbiórce niemal 50 000 złotych na film o antyszczepionkowcach, który zamierza nakręcić. Zbiórka wciąż trwa a Ciemięga jest zachwycony odzewem. Nie tylko z powodu wysokości kwoty – raczej dlatego, iż odzew ten jest dowodem, że według wielu z nas taki film jest potrzebny.

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Miasta Duchów

Czy to cień, czy jeniec były, polski, niemiecki, sowiecki? Czy to wiatr, czy echo dawnych salw? Wiatr hula, historia zawodzi, zwiedzać, czy brać za pas nogi? Cicho wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie…

Turystyka to nie tylko piękne pałace, strzeliste góry, czyste jeziora. Są tacy, którzy wolą zwiedzać miejsca ludne niegdyś, a dziś wymarłe. Miasta widma. Wiele takich na świecie, ale i na zachodzie Polski, na dawnych terenach niemieckich, także parę znaleźć można. Zapraszam do miast wymarłych.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Bóbr i żubr – dwa bratanki

Zanim komuś strzeli pomysł, żeby wybrać się na polowanie, proponuję sprawę wrzucenia żubra czy bobra na talerz zgłębić nieco bardziej. Miało być sezonowo – to będzie, powiem więcej – będzie i sezonowo i modnie. Otwartą głowę warto mieć zawsze – trzeba tylko pamiętać, żeby przy okazji nie wpadało do niej co bądź. Dlatego też to, co wpadło ostatnio niektórym smakoszom narodowym spróbuję przeanalizować i...przetrawić, wbrew zaleceniom - na chłodno.

więcej

Reportaż

ilustracja

Coś do jedzenia, proszę

Niedawno zaczęły się upragnione przez wszystkich wakacje, ale wakacje to nie tylko letni czas wypoczynku, w którym kurorty i wakacyjne miejscowości zapełniają się turystami… zwiększa się też liczba ludzi tam żebrzących. Pod tym względem wakacje niczym się nie różnią od okresu przed świętami, kiedy skokowo zwiększa się liczba ludzi w potrzebie, ale nie dajmy się zwieść - większość
z nich tak naprawdę nic ze zjawiskiem skrajnej biedy wspólnego nie ma, a takie żebranie może być dochodowym zajęciem.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Grosz do grosza…

Postanowiłam sprawdzić, jak to jest, gdy masz pieniądze na przyzwoite zakupy, ale są one w maleńkich nominałach. Grosz, dwa grosze, pięć groszy, dwadzieścia to już grubsza kasa. Dysponuję takimi zawsze, bo mój maż ma dziwny zwyczaj zbieractwa, a raczej porzucania po domu w przeróżnych miejsca drobnych monet, które ja, wychowana w szacunku do pieniądza, zbieram do wielkiego słoika… i zawsze mam dylemat, co zrobić z zebranymi miedziakami. No to dzisiaj sprawdzę, ile są warte. Ruszam w miasto!

więcej

Partnerzy