Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy uważasz, że Dzień Górnośląskiej Flagi to dobra inicjatywa?

W numerze

Wydanie
Numer 28/2019

Drzewna Hydra

Pamiętacie mit o Herkulesie który walczył z hydrą lernejską? Była to jedna z 12-tu prac Herkulesa, gdy heros walczył z tym mitycznym stworem, to w miejscu odciętej głowy potwora pojawiały się następne dwie albo trzy głowy. Dla mnie to trochę podobne do rośliny o której dziś chce opowiedzieć.

ilustracja

Oxytree pojawiło się w naszym kraju stosunkowo niedawno, bo pierwsze nasadzenia tego tlenowego drzewa zostały przeprowadzone w roku 2015, importer tej rośliny mówi, że na ten moment w Polsce może rosnąć już około trzydziestu tysięcy takich drzew. Jedni zachwalają zalety drzewa, inni są do nich sceptycznie nastawieni bojąc się inwazji. Jak to jest z tym magicznym drzewem?
Drzewko  z laboratorium
Oxytree (Paulownia Clon in Vitro 112) zwana też drzewem tlenowym, swój żywot rozpoczęła w laboratorium. Rośnie szybko i jest mało wybredna jeśli chodzi o warunki glebowe. Co to drzewo wyróżnia? Po pierwsze ogromne zielone liście, duży przyrost roczny sięgający nawet trzech metrów (w ciągu pierwszych 6-ciu lat jest w stanie osiągnąć 16 metrów wysokości i 30 cm średnicy pnia) oraz to, że po ścięciu go drzewo odrasta. Kwitnie w maju i wtedy roślina jest ukwiecona dużymi bladofioletowymi kwiatami, które cieszą oczy. Chociaż jak każda roślina rodzi owoce i nasiona, to nie rozmnaża się jak inne jej podobne, uprawa na ten dzień możliwa jest tylko z sadzonek, które można kupić od importera. Jej intensywny wzrost sprawia, że ma też większe zapotrzebowanie na dwutlenek węgla, a co za tym idzie drzewo produkuje znacznie więcej tlenu niż każde inne (szacuje się że produkuje 10 razy więcej tlenu niż inne drzewa liściaste). Oxytree nie jest też wybredne jeśli chodzi o klimat bo przetrwa afrykańskie upały (do +45 st.), jak i mroźne zimy (do -25 st.)

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z 10 lipca 2019 r.

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Chcę pokazać kłamstwa i hejt!

 W ciągu zaledwie kilku dni, od 8 czerwca, tyski lekarz Dawid Ciemięga zebrał w internetowej zbiórce niemal 50 000 złotych na film o antyszczepionkowcach, który zamierza nakręcić. Zbiórka wciąż trwa a Ciemięga jest zachwycony odzewem. Nie tylko z powodu wysokości kwoty – raczej dlatego, iż odzew ten jest dowodem, że według wielu z nas taki film jest potrzebny.

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Miasta Duchów

Czy to cień, czy jeniec były, polski, niemiecki, sowiecki? Czy to wiatr, czy echo dawnych salw? Wiatr hula, historia zawodzi, zwiedzać, czy brać za pas nogi? Cicho wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie…

Turystyka to nie tylko piękne pałace, strzeliste góry, czyste jeziora. Są tacy, którzy wolą zwiedzać miejsca ludne niegdyś, a dziś wymarłe. Miasta widma. Wiele takich na świecie, ale i na zachodzie Polski, na dawnych terenach niemieckich, także parę znaleźć można. Zapraszam do miast wymarłych.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Bóbr i żubr – dwa bratanki

Zanim komuś strzeli pomysł, żeby wybrać się na polowanie, proponuję sprawę wrzucenia żubra czy bobra na talerz zgłębić nieco bardziej. Miało być sezonowo – to będzie, powiem więcej – będzie i sezonowo i modnie. Otwartą głowę warto mieć zawsze – trzeba tylko pamiętać, żeby przy okazji nie wpadało do niej co bądź. Dlatego też to, co wpadło ostatnio niektórym smakoszom narodowym spróbuję przeanalizować i...przetrawić, wbrew zaleceniom - na chłodno.

więcej

Reportaż

ilustracja

Coś do jedzenia, proszę

Niedawno zaczęły się upragnione przez wszystkich wakacje, ale wakacje to nie tylko letni czas wypoczynku, w którym kurorty i wakacyjne miejscowości zapełniają się turystami… zwiększa się też liczba ludzi tam żebrzących. Pod tym względem wakacje niczym się nie różnią od okresu przed świętami, kiedy skokowo zwiększa się liczba ludzi w potrzebie, ale nie dajmy się zwieść - większość
z nich tak naprawdę nic ze zjawiskiem skrajnej biedy wspólnego nie ma, a takie żebranie może być dochodowym zajęciem.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Grosz do grosza…

Postanowiłam sprawdzić, jak to jest, gdy masz pieniądze na przyzwoite zakupy, ale są one w maleńkich nominałach. Grosz, dwa grosze, pięć groszy, dwadzieścia to już grubsza kasa. Dysponuję takimi zawsze, bo mój maż ma dziwny zwyczaj zbieractwa, a raczej porzucania po domu w przeróżnych miejsca drobnych monet, które ja, wychowana w szacunku do pieniądza, zbieram do wielkiego słoika… i zawsze mam dylemat, co zrobić z zebranymi miedziakami. No to dzisiaj sprawdzę, ile są warte. Ruszam w miasto!

więcej

Partnerzy