Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy uważasz, że dzieci nieszczepione nie powinny być przyjmowane do szkół i przedszkoli?

W numerze

Wydanie
Numer 21/2019

Marzenia PROCENTUJĄ

Z Maciejem Bladą rozmawia Dariusz Dyrda

ilustracja

- Niedawno poinformowałeś o swoim trzecim "dziecku". Pierwszy raz zostałeś "ojcem" 2,5 roku temu. Chyba w najśmielszych przypuszczeniach nie spodziewałeś się, że tak to się ułoży.
- To prawda, debiutancki "Klub 70" miał być spełnieniem marzenia i krótką przygodą po ukończeniu studiów filologicznych. Sytuacja na szczęście wymknęła się spod kontroli, kiedy po ciepłym odbiorze przyjaciele i znajomi "pocztą pantoflową" zaczęli polecać oraz przekazywać sobie książkę i tym sposobem czytelnikami stały się całe rodziny. "Klub", który początkowo miał być hołdem przyjaźni seniorom, trafił w ręce córek, wnuków, zięciów, zyskując status pozycji uniwersalnej.
- No właśnie, seniorzy. Nie bałeś się komentarzy, że 26-latek zabrał się za temat, o którym nic nie wie?
- Kiedy wydajesz książkę samemu, zawsze jest ryzyko wystawienia się na publiczną "corridę", a hejterzy tylko czekają, żeby dopiec. Teraz z uśmiechem wspominam sceptycznie nastawienie w wydawnictwie. Wątpliwości rozwiała moja redaktorka Agnieszka Kijas, znana i lubiana tyska pisarka i dziennikarka,  umieszczając słowa rekomendacji na tył książki: "Czy młody człowiek ma prawo pisać o starości?"...Nie chodzi
o to, czy może, ale po co to robi...by nieść Nadzieję."

 

28-letni tyszanin Maciej Blada, autor książek obyczajowych, założyciel stowarzyszenia „Warto Inaczej”, nominowany w plebiscycie na osobowość roku w dziedzinie „kultura”, zaprasza do Mediateki 29.05 o godz. 18.00 na promocję nowej książki i panel profilaktyki zdrowia.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z  22 maja 2019 r.

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Pojazd uprzywilejowany to mit

Rozmowa ze starszym brygadierem Piotrem Szojdą, komendantem Państwowej Straży Pożarnej w Tychach

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Konstytucja nie dumy lecz wstydu

Druga na świecie, wyprzedzająca swoją epokę, pionierska, postępowa – za kilka dni znów uraczą nas opowieściami o Konstytucji 3 Maja. I wszystko to będzie prawdą. Tylko… uchwalenie tej konstytucji było jedną z największych głupot, jakie w swojej historii zrobili Polacy.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Bażant dla każdego

Kiedyś podawany jako rarytas przeszedł długą i trudną drogę kulinarną, żeby po wielu latach znów wrócić do naszego menu. Znów jako rarytas. Zdaję sobie sprawę z tego, że bażant traktowany jest jako zbyt wyrafinowany, trudno dostępny i drogi przysmak – usłyszałam nawet, że wręcz „pretensjonalny”. To nie jest do końca prawda, choć znając jego losy (ostatnie sto lat omal nie skończyło się dla niego tragicznie) podejrzewam, dlaczego myślimy o bażancie jakby dalej chadzał wyłącznie po sarmackich stołach. Skoro mamy dostęp do kawioru, możemy w każdej chwili skoczyć na sushi lub ramen, albo w formie ciekawostki spróbować strusiny w praktycznie każdym większym mieście, to uwierzcie – bażant nie będzie już takim wyzwaniem.

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Każdy obcy to wróg - niebezpieczne dzielnice

W każdym mieście mieszkaniec może wskazać miejsce grozy, gdzie strach spacerować gdy zgasną ostatnie promienie słońca. Nie inaczej jest na Śląsku. Powodów z których do niektórych miejsc śląskich miast przylgnęła łatka dzielnic grozy jest wiele, począwszy od biedy, częstych libacji alkoholowych, a na wysokim odsetku przestępstw kończąc. W niektórych miastach przyczyniły się do tego makabryczne wydarzenia, które po czasie urosły do wielkości legend miejskich, skutecznie odstraszających mieszkańców. Czasem by zebrać baty wystarczy być „obcym” na dzielnicy, wiec jak się nikogo tam nie zna, lub nie idzie się w konkretnym zamiarem odwiedzanie kogoś, lepiej się tam nie zapuszczać. A jak wygląda dziś sytuacja w miejscach grozy oraz gdzie się znajdują? Czy miasta starają się zmienić wizerunek tych miejsc?

więcej

Partnerzy