Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy uważasz, że dzieci nieszczepione nie powinny być przyjmowane do szkół i przedszkoli?

W numerze

Wydanie
Numer 15/2019

Bardzo zacięte bitwy

Na Górnym Śląsku II wojna światowa  trwała do 8 maja!

ilustracja

Przywykliśmy sądzić, że II wojna światowa skończyła się na Górnym Śląsku na przełomie stycznia i lutego 1945 roku, gdy armia sowiecka przedwojenną część Polską spod okupacji niemieckiej wyzwoliła, a przedwojenną część niemiecką zdobyła. Tymczasem to nieprawda, Niemcy na południowych i zachodnich rubieżach Górnego Śląska bronili się do samego końca wojny.

Przede wszystkim skąd to rozróżnienie: wyzwolone i zdobyte? Otóż terytorium niemieckiego spod niemieckiej okupacji nie można było wyzwolić. A Zabrze, Bytom, Gliwice, Opole, Racibórz – przed wybuchem wojny były w Niemczech, podobnie jak Berlin. I podobnie jak Berlin nie zostały wyzwolone, lecz zdobyte. Wynika to z logiki, ale i prawa międzynarodowego.
Wracając jednak do zimy 1945 roku sowieci rzeczywiście, dzięki genialnemu manewrowi okrążającemu „Złote wrota” zajęli pomiędzy 25 a 29 stycznia, niemal bez walki, Górnośląski Okręg Przemysłowy. Wojska niemieckie bojąc się okrążenia, wycofywały się na południe. Nadal posiadały jednak duże zdolności bojowe. I miały jednoznaczny rozkaz bronić do upadłego południowo-zachodniej części Górnego Śląska, gdzie znajdowały się ostatnie pozostające w niemieckich rękach ważne ośrodki przemysłowe: rybnicki i ostrawski. Utrata także ich oznaczałaby dla Niemiec niemożność dalszego prowadzenia wojny. Oznaczałaby też otwarcie sowietom drogi do Saksonii, Czech i Wiednia, a nawet oskrzydlanie od południa Berlina.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z  10 kwietnia 2019 r.

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Pojazd uprzywilejowany to mit

Rozmowa ze starszym brygadierem Piotrem Szojdą, komendantem Państwowej Straży Pożarnej w Tychach

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Konstytucja nie dumy lecz wstydu

Druga na świecie, wyprzedzająca swoją epokę, pionierska, postępowa – za kilka dni znów uraczą nas opowieściami o Konstytucji 3 Maja. I wszystko to będzie prawdą. Tylko… uchwalenie tej konstytucji było jedną z największych głupot, jakie w swojej historii zrobili Polacy.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Bażant dla każdego

Kiedyś podawany jako rarytas przeszedł długą i trudną drogę kulinarną, żeby po wielu latach znów wrócić do naszego menu. Znów jako rarytas. Zdaję sobie sprawę z tego, że bażant traktowany jest jako zbyt wyrafinowany, trudno dostępny i drogi przysmak – usłyszałam nawet, że wręcz „pretensjonalny”. To nie jest do końca prawda, choć znając jego losy (ostatnie sto lat omal nie skończyło się dla niego tragicznie) podejrzewam, dlaczego myślimy o bażancie jakby dalej chadzał wyłącznie po sarmackich stołach. Skoro mamy dostęp do kawioru, możemy w każdej chwili skoczyć na sushi lub ramen, albo w formie ciekawostki spróbować strusiny w praktycznie każdym większym mieście, to uwierzcie – bażant nie będzie już takim wyzwaniem.

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Każdy obcy to wróg - niebezpieczne dzielnice

W każdym mieście mieszkaniec może wskazać miejsce grozy, gdzie strach spacerować gdy zgasną ostatnie promienie słońca. Nie inaczej jest na Śląsku. Powodów z których do niektórych miejsc śląskich miast przylgnęła łatka dzielnic grozy jest wiele, począwszy od biedy, częstych libacji alkoholowych, a na wysokim odsetku przestępstw kończąc. W niektórych miastach przyczyniły się do tego makabryczne wydarzenia, które po czasie urosły do wielkości legend miejskich, skutecznie odstraszających mieszkańców. Czasem by zebrać baty wystarczy być „obcym” na dzielnicy, wiec jak się nikogo tam nie zna, lub nie idzie się w konkretnym zamiarem odwiedzanie kogoś, lepiej się tam nie zapuszczać. A jak wygląda dziś sytuacja w miejscach grozy oraz gdzie się znajdują? Czy miasta starają się zmienić wizerunek tych miejsc?

więcej

Partnerzy