Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy uważasz, że susza spowoduje duży wzrost cen żywności?

W numerze

Wydanie
Numer 12/2019

Cudowronki polskie

Skrzydła żółte i zielone. Ludzkie oczy zachwycone. Łebek biały, brzuch niebieski, toż to jak kościelne freski. Z Indii on, może z Afryki? Nie, z Orzesza  to ptak dziki!

ilustracja

Oglądając wystawy rajskich ptaków ludzie mają wrażenie, że znaleźli się gdzieś daleko w egzotycznym kraju. Tyle koloru w naszej szarej rzeczywistości może pobudzić i sprawić, że myślami znaleźliśmy się gdzieś daleko. Podziwianie egzotyki sprawia, że chcemy oderwać się od naszej rzeczywistości, która w większości jest trochę szara, bura i trochę nudna. Ale jakby się rozejrzeć po naszej rodzimej faunie, to można i u nas dostrzec barwne rajskie ptaki, które buszują w koronach drzew.
Dudek, co czubek chwali
Pierwszym niezwykłym ptakiem którego można spotkać u nas, jest dudek. W locie przypomina wielkiego motyla o rudawym ubarwieniu. Ale to wielki czub, który ptak rozkłada w stanach niepokoju –powoduje, że jest ptakiem, którego nie można pomylić z żadnym innym. Może jego ubarwienie nie czyni go papugą naszego kraju, bo to mieszanka czerni, bieli i rudego, ale ten pióropusz na głowie robi go właśnie nieco egzotycznym.
W naszym kraju można go wypatrywać przez około 150 dni w roku (miedzy kwietniem a sierpniem, zjawi się niebawem) resztę czasu wygrzewa się w Afryce.
Żyją praktycznie na terenie całej Polski. Są dziuplakami, wiec wychowują swój lęg w dziuplach i chociaż są sezonowymi monogamistami, to w czasie wysiadywania i pierwszym okresie po wykluciu się piskląt sypiają osobno  - matka z małymi w dziupli, a tata znajduję inne miejsce.
Dudki wykształciły niesamowite systemy obronne. Pisklęta już kilka dni po urodzeniu zaniepokojone mogą zaatakować strumieniem kału albo wydzieliną o zapachu przypominającym mieszankę padliny i piżma. Ponadto matka odstraszając nieproszonych gości z dziupli nie tylko rozpościera skrzydła i stroszy swój czubek. Może też zacząć udawać węża, dodając do wcześniej wspominanym atrybutów szybki ruchy głową na boki i dziwne syczenie.
Żywią się owadami które dudek może wyciągnąć z luźnej ziemi lub odchodów zwierząt. W wygrzebywaniu ma mu pomóc cienki długi dziób, a jego przysmakiem są mrówki, które w łatwy sposób może wyciągnąć z nadsypanych przez owady mrowisk.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z  20 marca 2019 r.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Z dr hab. Małgorzatą Myśliwiec, tyszanką, profesorem Uniwersytetu Śląskiego rozmawia Dariusz Dyrda

W czerwcu przez Polskę przetoczyła się dyskusja o decentralizacji, w tym samym miesiącu Sejm RP po raz piąty odrzucił projekt ustawy o śląskim języku regionalnym. O obu tych sprawach rozmawiamy z najbardziej znanym na Górnym  Śląsku komentatorem politycznym, prof. Małgorzatą Myśliwiec, politologiem z Tychów.

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Miasta Duchów

Czy to cień, czy jeniec były, polski, niemiecki, sowiecki? Czy to wiatr, czy echo dawnych salw? Wiatr hula, historia zawodzi, zwiedzać, czy brać za pas nogi? Cicho wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie…

Turystyka to nie tylko piękne pałace, strzeliste góry, czyste jeziora. Są tacy, którzy wolą zwiedzać miejsca ludne niegdyś, a dziś wymarłe. Miasta widma. Wiele takich na świecie, ale i na zachodzie Polski, na dawnych terenach niemieckich, także parę znaleźć można. Zapraszam do miast wymarłych.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Morwa - repertuar do nadrobienia

Mało się o niej mówi mimo, że morwa to roślina znana od tysiącleci. Jej owoce, które przypominają śląskie ostrenżyny czyli polskie jeżyny, albo dzikie maliny sugerują, że morwa to po prostu krzak. Nic bardziej mylnego – to drzewo, które potrafi osiągnąć nawet do 10 metrów wysokości i przetrwać nawet 250 lat. W Polsce nie wzięła się przez przypadek, a na jej historię i właściwości warto zwrócić uwagę.

więcej

Reportaż

ilustracja

Coś do jedzenia, proszę

Niedawno zaczęły się upragnione przez wszystkich wakacje, ale wakacje to nie tylko letni czas wypoczynku, w którym kurorty i wakacyjne miejscowości zapełniają się turystami… zwiększa się też liczba ludzi tam żebrzących. Pod tym względem wakacje niczym się nie różnią od okresu przed świętami, kiedy skokowo zwiększa się liczba ludzi w potrzebie, ale nie dajmy się zwieść - większość
z nich tak naprawdę nic ze zjawiskiem skrajnej biedy wspólnego nie ma, a takie żebranie może być dochodowym zajęciem.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Grosz do grosza…

Postanowiłam sprawdzić, jak to jest, gdy masz pieniądze na przyzwoite zakupy, ale są one w maleńkich nominałach. Grosz, dwa grosze, pięć groszy, dwadzieścia to już grubsza kasa. Dysponuję takimi zawsze, bo mój maż ma dziwny zwyczaj zbieractwa, a raczej porzucania po domu w przeróżnych miejsca drobnych monet, które ja, wychowana w szacunku do pieniądza, zbieram do wielkiego słoika… i zawsze mam dylemat, co zrobić z zebranymi miedziakami. No to dzisiaj sprawdzę, ile są warte. Ruszam w miasto!

więcej

Partnerzy