Sondaż publiczny

W Dzień Matki:

W numerze

Wydanie
Numer 11/2019

Słoneczny topinambur

Przedwiośnie atakuje nie tylko za oknem. Powoli przerzucamy się na lżejsze dania - obserwując ludzi w sklepach widać to bardzo wyraźnie: szczególnie te żurawie zapuszczane za świeżymi, wiosennymi warzywami. Niestety, na aromatyczne, pachnące rzodkiewki i pomidory musimy jeszcze chwilę poczekać. A tymczasem, zanim "wiosna wybuchnie nam w twarz" – przyjrzyjmy się temu, co marzec może nam zaproponować sezonowo – np. topinamburowi. Tak, wiem...  ja też myślałam, że to nazwa na afrykański instrument perkusyjny.

ilustracja

Dziś uznajemy go za ekstrawagancję, modne jedzenie. A mało kto wie, że przyjechał do Europy w podobnym czasie, co ziemniak. I żeby było zabawniej, to właśnie on – topinambur - jako pierwszy znalazł swoje zastosowanie
w kuchni (pragnę przypomnieć, że nasz kartofel długo miał opinię truciciela). Pomysł na uprawę topinamburu ukradliśmy Indianom północnoamerykańskim, a koloniści szybko się w nim rozsmakowali i w ten sposób egzotyczne do tej pory warzywo rozpowszechniło się na terenie praktycznie całej Europy i Azji. Królował aż do XVIII wieku – dopóki nie zdetronizował go odkryty na nowo ziemniak.
Po tej zmianie bulwa uprawiana była głównie jako roślina pastewna, choć okresowo zyskiwała na kulinarnym znaczeniu – przed wojną chętnie przyrządzali (i uprawiali) ją Ślązacy, a podczas II Wojny Światowej – Francuzi. Smutne to, ale dziś nawet najstarsze Ślązaczki nie pamiętają, jak go” w samkejszyj godce mianowali”. Dzisiaj traktujemy to warzywo jakbyśmy odkrywali Amerykę, a powodów do tego nie ma żadnych, bo topinambur, to stara historia.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z  13 marca 2019 r.

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Niech żyje teatr

Z Dorotą Pociask-Frącek, dyrektorem Teatru Małego w Tychach rozmawia Dariusz Dyrda.

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Bardzo zacięte bitwy

Na Górnym Śląsku II wojna światowa  trwała do 8 maja!

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Rzodkiewka – królowa nowalijek

W końcu na poważnie zaświeciło słońce. I to nie jest już pogodowy kaprys, anomalia na kilka dni i powrót na stare, jesienno - zimowe śmieci. Przyroda wystartowała i teraz już nie ma wątpliwości – nic jej nie zatrzyma przez następne pół roku, nawet te chwilowe „zera” w nocy. Poza tym, że wszędzie robi się malowniczo zielono i słonecznie, dzień jest długi, to wchodzimy znowu w dobry czas dla sezonowego jedzenia.
I świetnie, o to przecież chodzi – żeby jeść to, co chwilowo rośnie dookoła, naturalnie. Długo na nią czekałam i jak tylko zaczęła się pojawiać musiałam poszperać i dowiedzieć się co w niej drzemie. Według mnie to najsmaczniejszy symbol wiosny – rzodkiewka!

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Nadchodzi czas inwazji kleszcza, komary też już latają

Na zewnątrz coraz cieplej wiec kleszczy i komarów będzie coraz więcej. Mylnie uważa się, że atak kleszcza grozi nam tylko w lecie. Tychy już przygotowują się do oprysków przeciw nim, Katowice z nich zrezygnowały. Kto ma rację?

więcej

Partnerzy