Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy uważasz, że mnóstwo świąt w rodzaju Międzynarodowego Dnia Kota, Dnia Języka Ojczystego i tym podobne są potrzebne?

W numerze

Wydanie
Numer 4/2019

Gra każdy, wygrywają najlepsi

Rozmowa z Krzysztofem Kołodziejczykiem, wiceprezesem Polskiego Związku Skata i prezesem okręgu tyskiego

ilustracja

- Niebawem jedziesz na kolejne mistrzostwa Europy. Umiesz policzyć które?
- Trwałoby to. Regularnie jeżdżę na mistrzostwa świata i Europy od dobrych 20 lat. Niektóre bywały poza naszym kontynentem, na przykład w Kapsztadzie, czyli na samym południu Afryki.
- No właśnie, i to mnie zdumiewa. Bo o ile szachiści, brydżyści jeżdżą na koszt federacji, to wy na własny. To spory wydatek. Czy więc nie jest tak, że nie jadą najlepsi, tylko ci, których stać?
- Po części tak, ale na przykład na Champions League związek wyjazd dofinansowuje. Tam jadą ci najlepsi. A w otwartych mistrzostwach Europy czy świata może wziąć udział każdy, kto opłaci wpisowe. Z jednej strony niby drogo, bo tegoroczne mistrzostwa Europy to 1100 euro. Z drugiej strony mamy je na ekskluzywnym statku pasażerskim, który z prawie 4000 skatowych pasażerów przez 11 dni kursuje między Hiszpanią a Włochami, zawijając do kilku portów, między innymi Rzymu. Dwie osoby mogą zabrać ze sobą za darmo dwoje dzieci do lat 17. I ta druga dorosła też wcale nie musi być zawodnikiem. Ba, znam przypadek, gdy jeden zawodnik jedzie z kilkoma swoimi kibicami, a tak naprawdę rodziną. Więc jeśli dwoje dorosłych i dwoje dzieci może jechać na piękne 11-dniowe wakacje na statku ze niespełna 9000 złotych, to mamy ofertę korzystniejszą, niż większość tego, co proponują biura podróży.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z  23 stycznia 2019 r.

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Zbiorowe wyparcie

Z Markiem Łuszczyną, autorem „Polskich Obozów Koncentracyjnych” rozmawia Dariusz Dyrda

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Z Korony Czeskiej do Prus

25 grudnia na dobrych 200 lat zdecydowano o losach Śląska

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Po prostu…czosnek!

Odwraca fazę księżyca, dlatego boją się go wampiry, strzygi i inne żądne krwi potworności - dlatego właśnie należy się wystrzegać ludzi, którzy go unikają. Wydłuża życie o setki lat, włożony
w pępek działa antykoncepcyjnie, odstrasza żmije, krokodyle i niechcianych adoratorów.  Mój ojciec żartuje, że jak się chce na satelitę odbierać telewizję Izrael, to trzeba jej talerz posmarować czosnkiem. To wszystko oczywiście bzdury (może poza tym przedostatnim), natomiast faktem jest, że czosnek obrósł w masę legend nie dlatego, że przywieźli go do nas kosmici.
W każdej bajce jest trochę prawdy, a w tym przypadku śmiało można powiedzieć, że czosnek to trochę „nadwarzywo”, można znaleźć
w jego bogactwie trochę…magii.

 

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Smartfon - mój przyjaciel, mój wróg

Smartfon to zdecydowanie symbol naszych czasów. Pytanie czy jest to nasz sprzymierzeniec czy przeciwnik. Telefon typu smartfon na pewno ułatwia życie i pracę, ale czy nie jest tak, że smartfon zaczął przejmować kontrolę nad naszym życiem? Na pewno każdy kierowca zna przypadek, gdy wpatrzony w telefon, przechodzień wtargnął na ulice, nie patrząc się na boki. Tak samo jak rozmawiający przez telefon kierowca, lub - co gorsze - piszący e-meile albo sms-y. Co ciekawe, za rozmowę przez telefon za kierownicą można dostać mandat, ale za wpatrywanie się w ekran zamiast przed siebie – nie! Często widzę grupkę znajomych przy stole w restauracji. Nie rozmawiają ze sobą, każdy z telefonem w ręce, niby przy stoliku, ale tak naprawdę w innym świecie. Czy nie jest tak, że smartfon przestał być dla nas, a my staliśmy się dodatkiem do wirtualnego świata, z którym nas łączy? Czy to za jego sprawą pełno wokół nieskojarzonych dzieci, z głową jak sito, w której nie zatrzymuje się żadna użyteczna informacja?

więcej

Partnerzy