Sondaż publiczny

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to:

W numerze

Wydanie
Numer 49/2018

Karczma stanu wojennego

Dawną górniczą tradycję wymyślono niedawno, w … komitecie wojewódzkim PZPR

ilustracja

Od początku grudnia do połowy stycznia wszystkie firmy i instytucje, mające cokolwiek wspólnego z górnictwem, organizują w Polsce „Karczmy piwne”, na które kobietom wstęp wzbroniony, za to piwo leje się strumieniami, a impreza odbywa się zgodnie z identycznym na każdej kopalni, dość zresztą grubiańskim, rytuałem. Górnicy bajdurzą, że to ich odwieczna tradycja, przekazywana z pokolenie na pokolenie. Prawda jest inna – ową odwieczną tradycję wprowadzono w stanie wojennym, a decyzję o tym podjęto zapewne w wydziale propagandy komitetu wojewódzkiego PZPR w Katowicach.

Przełom listopada i grudnia to istny wysyp górniczych imprez zwanych "gwarkami" lub "karczmami piwnymi". Oczywiście w mediach usłyszymy, że są to "tradycyjne" spotkania.  Tradycyjne, to znaczy od kiedy?
  Zacząłem szukać rodowodu także po to, by sprawdzić, jak zwane gwarki czy karczmy piwne - w dzisiejszych czasach raczej festiwal pijaństwa i chamstwa, niż sympatyczna zabawa – mają się do swoich dawnych odpowiedników. Wszak wiele osób z obsługi (kelnerzy, akustycy, artyści) mogą przytaczać setki opowieści, jak to w kopalnianej sali bankietowej pod obrazem św. Barbary i napisem Szczęść Boże, pijani górnicy wykrzykują słowa co najmniej wulgarne i wylewają (dosłownie!) piwo na górniczy mundur, wycierając sobie przy okazji usta frazesami
o szacunku do tegoż munduru. "Ludożerka" - tak osoby obsługujące karczmy nazywają zgromadzonych tam górników.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z  5 grudnia 2018 r.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Policja mnie ukształtowała. W sposób, z którego jestem dumny

Z Janem Słoninką  wójtem  gminy Miedźna  rozmawia Zbigniew Piksa

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Chrzest, którego nie było

To nie jest historia Polski, tylko mitologia

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Ładne kwiatki – czyli za co kochamy brokuły

Jak przemycić dziecku brokuły na talerzu... Brzmi banalnie? Ci, którzy spotkali się z tym problemem świetnie wiedzą, że sprawa jest dobrym materiałem na traktat filozoficzny, albo chociaż poradnik dla młodych, zdesperowanych rodziców.

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Karwina – nie w Czechach!

Podczas tragedii w karwińskiej kopalni polskie media oraz władze do znudzenia powtarzały, że  to w Czechach. Ani zdając sobie sprawę, że obrażają tym Republikę Czeską, obrażają jej konstytucję – oraz obrażają każdego świadomego swej tożsamości i historii Ślązaka. Bo Karwina nie leży w Czechach!

więcej

Partnerzy