Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy takie zdarzenia, jak ostatnia wichura, bardzo ci się dają we znaki?

Wynik głosowania:

75%
0%
25%
 
Tak! Wtedy uświadamiam sobie, jak bardzo uzależnieni jesteśmy od elektryczności
 
Nie, bo jak powiedziała pewna blondynka: sorry, taki mamy klimat
 
Ja tam wiem że była wichura tylko z internetu.

W numerze

Wydanie
Numer 49/2018

Z Pszczyny do Kołymy

Uczymy się pisać i czytać po śląsku

ilustracja

PO POWSTANIACH ZNOD SIE ACHIM

Na tych schadzkach we krigsferajnie starzik z kameradami prōbowali  gorzki lankor jakoś przitłumić prōżnōm godkōm, spominkami z downych lot i starymi śpiywkami, jakich jich nauczyła niymiecko szkoła i wojsko. Chcieli ôdegnać lankor jak nojdalij ôd siebie, żeby jim  serca niy popukały. Rozumioł tymu  Lachman, kiery co chwila dawoł komynda cytrōm, na kierej przigrywoł, to do jednej, to do drugij pieśniczki:
Fern bei Sedan – wohl auf der Höhe,
steht ein Krieger auf der Wacht.
Neben seinen Kameraden,
den die Kugel tödlich traf...
(„Daleko jest Sedan, wojownik na posterunku stoi tam. Wokół kamraci widzą, jak śmiertelna kula trafia go.
Cichutko szepcą usta jego: - Przyjaciele, chcę wrócić do  ojczyzny mej, chcę ujrzeć jeszcze wioseczkę mą.
W środku wioski biały domek, obsadzony różami i goździkami. W domeczku mieszka ukochana dziewczyna ma.
Weź ten pierścień z mego palca, weź ten pierścień z moich rąk, przytul się do mego białego czoła i pocałuj na pożegnanie.
Żołnierz tak powiedział, żołnierz tako wyrzekł, lecz oczy jego już były martwe. W dalekim Sedanie w zimnym grobie leży on”.)
Lachman śpiywoł i przigrywoł żałośnie, a te płaczki mu dalij ciurkiym leciały po licach, głos drżoł, załōmywoł sie, gymba ściōngała jakoś gorzko boleść. Stare wojoki wstydziły sie płaczu, jedni nawet pokaliczyni wojnōm niy poradzili płakać, ale jak widzieli przejyntego smutkiym Oberfelwebla Lachmanna, rozklejali sie na dobre i co rōncz wyciyrali do sznuptuchōw mokre ôczy. Sami niy wiedzieli, czy lamyntujōm za poginionymi na wojnie kolegami, czy za sponiywieranōm, sprzedanōm tak lekko ojczyznōm ślōnskōm.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z  5 grudnia 2018 r.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Gra każdy, wygrywają najlepsi

Rozmowa z Krzysztofem Kołodziejczykiem, wiceprezesem Polskiego Związku Skata i prezesem okręgu tyskiego

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

1945 na Śląsku

Zbrodnia, która zaczęła się 27 stycznia

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Pieprzne tematy

Stoi na stole w specjalnym, dedykowanym przyprawniku - zawsze na straży, zawsze pod ręką. Tak się do niego przyzwyczailiśmy, że przy gotowaniu nawet nie wymieniamy go jako składnika – przecież to jasne jak słońce, że do każdego mięsa, zupy, pierogów, czy choćby jajecznicy koniecznie trzeba dodać pieprz i sól. Chociaż... od tego drugiego staramy się odchodzić, nie przesalać, bo to niezdrowe. A pieprz? Zmieniają się mody na diety i alergie, ale to jedno póki co zostaje niezmienione: pieprzą weganie, wegetarianie, bezglutenowcy i mięsożercy. Bo przepieprzenie grozi co najwyżej kichaniem, więc... czemu nie?

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Kolejowe obiecanki - cacanki

Od kilku lat PKP opowiadała nam, jak to będzie rewitalizować zlikwidowane przed laty połączenia kolejowe. Na przykład z Orzesza przez Tychy do Bierunia i Oświęcimia. Teraz okazuje się, że obiecanki cacanki a głupiemu radość.

więcej

Partnerzy