W numerze

Wydanie
Numer 45/2018

W niedzielę - 11 listopada

Obchody Święta Niepodległości będą, jak na 100-lecie przystało

ilustracja

W poprzednim numerze pisaliśmy dlaczego, według nas, święto niepodległości powinno być 5, a nie 11 listopada. I nie chodziło wcale o lokalny patriotyzm, o to, że 5 listopada 1916 roku tę niepodległość ogłoszono u nas, w Pszczynie.

Przypada jednak, kiedy przypada, i 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości należy uczcić. Szkoda tylko, że cieniem nad tymi obchodami kładzie się warszawski Marsz, Dobrze, że w inicjatywie tej nie biorą żadni przedstawiciele władz państwowych.
A przede wszystkim dobrze, że na naszym terenie obchody niepodległości Polski nie przypominają tych warszawskich, lecz mają rzeczywiście świąteczny, chwilami dostojny, a chwilami piknikowy charakter.  

W  Tychach obchody noszą nazwę: 100 x 100  Niepodległa w Tychach.
A to dlatego, że z  okazji 100-lecia niepodległości zaplanowano w mieście aż sto wydarzeń.  Wystawy, koncerty, projekcje filmów czy turnieje sportowe to tylko niektóre z nich.
Nietrudno zauważyć, że w Tychach – jak i całej Polsce – w zasadzie od początku roku dzieje się wiele ku uczczeniu niepodległości. W zasadzie wiele wydarzeń, które i tak miałyby miejsce, pod te obchody podciągnięto. Ale bez wątpienia ich kulminacja to najbliższy weekend, bo przecież 11 listopada wypada w niedzielę.
Trudno opisywać tu wszystkie, bez problemu można znaleźć je na  plakatach albo na internetowej stronie miasta. Trudno tak do końca za obchody niepodległości uznać ligowy mecz piłki nożnej GKS Tychy – Odra Opole, nawet  jeśli  jak piszą organizatorzy, oprawa meczu będzie narodowa. Zresztą to nawet trochę zabawne,  bo Tychy trafiły do Polski dopiero 4  lata po odzyskaniu  niepodległości, zaś Opole w roku 1945, czyli 27 lat później.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z  7 listopada 2018 r.

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Poparcie dla aspiracji Ślązaków

Z Łukaszem Kohutem, liderem partii Wiosna na nasze województwo rozmawia Dariusz Dyrda

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Optyka bez demonów

 Witelo – naukowiec nr 2. średniowiecza był Ślązakiem

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Niedoceniany długouch

Królik europejski pojawił się na Półwyspie Iberyjskim około pół miliona lat temu. Stamtąd, dzięki Fenicjanom rozprzestrzenił się po całej Europie i w rezultacie od trzech tysięcy lat gości na naszych stołach jako tradycyjne mięso - najczęściej podawane podczas świąt. Dość kontrowersyjne, bo przez wieki królik przeszedł w naszych oczach niemałą metamorfozę – od zwierzyny łownej, która zapewniała pożywny posiłek i futro pomagające przetrwać mroźne zimy, przez uciążliwego szkodnika aż po...domowego pupila.

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Psia kość czyli o psach sprzed wieku

Mówi się że pies jest największym przyjacielem człowieka. Szczęśliwy czworonóg obdarzy swojego pana miłością bezwarunkowo. Na pewno każdy słyszał kiedyś w swoim życiu historie o psie, który czekał na swojego pana na jego grobie. Pies jest przyjacielem, przewodnikiem, opiekunem,’ obrońcą; jest tym wszystkim dla człowieka, w zależności czego potrzebuje. Mówi się, że pies upodabnia się do swojego ludzkiego towarzysza, ale warto pomyśleć, jak my zmieniliśmy psa, tylko po to by sprostał naszym - czasem dziwnym - wymaganiom.

więcej

Partnerzy