Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy uważasz, że strajk nauczycieli służy oświacie, czy też szkodzi uczniom?

W numerze

Wydanie
Numer 44/2018

Co by pedzioł Szekspir po naszymu?

Za kilka dni ukaże się w księgarniach niezwykła książka tyskiego nauczyciela języka angielskiego, Marcina Melona. Ponieważ jednak niedawno udzielał nam on wywiadu, tym razem rozmowa z rysownikiem, który książkę ilustrował.

ilustracja

Rozmowa z rysownikiem Jackiem Zygmuntem, współautorem książki „Co by pedzioł Szekspir?”

- Przyjeżdża taki, dajmy na to, Amerykanin na Śląsk i… No właśnie, co dalej?

- Jeśli wcześniej nasz Amerykanin pilnie studiował język polski, mowę Mickiewicza i Słowackiego, a teraz zetknął się ze śląską godką, to może mieć spory problem. Wtedy jedyne, co mu pozostaje to wyjąć ze swojego backpacka, opcjonalnie pukeltaszy albo rukzaka, nową książkę „Co by pedzioł Szekspir?”

- I dzięki temu dogada się ze Ślązakami?

- Oczywiście, bo w „Co by pedzioł Szekspir?” znajdzie tłumaczenie najważniejszych zwrotów ze śląskiego na angielski. Począwszy od tych najprostszych, typu „I love you – Jo ci przaja”, skończywszy na bardziej skomplikowanych wywodach natury socjologicznej, dotyczących zamykania kopalń.

- Dlaczego w tytule pojawia się akurat Szekspir?

- Jeśli według de Gaulle’a Zabrze było najbardziej polskim ze śląskich miast, to my stawiamy tezę, że Szekspir to najbardziej śląski z angielskich pisarzy. Jesteś Ślązakiem, miałeś kiedyś libstę z Sosnowca?

- ...?

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z  31 października 2018 r.

- Bo tylko jeśli miałeś, jesteś w stanie w pełni zrozumieć dramat Romea i Julii!

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Rowery nie zastąpią samochodów, ale ….

Rozmowa z Wiesławem Bełzem, prezesem stowarzyszenia Rowerowe Katowice

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Odchodzący świat waserturmów

Od  dziesięcioleci stanowią nieodłączny  element naszego krajobrazu, a  nierzadko też punkt  orientacyjny, bo widać je  z daleka. Teraz jednak odchodzą, podobnie jak wiele innych obiektów  wczesnej epoki industrialnej. Trudno ratować każdą starą fabryczkę, ale waserturmów szkoda, bo mają szczególne piękno. Są jakieś takie dostojne. Zaś te w naszej  najbliższej okolicy najwyraźniej nie mają szczęścia do właścicieli.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Rosole mio!

Dużo jest smaków bez których nie wyobrażamy sobie kuchni. I co ciekawe, najczęściej są to proste potrawy - jedzenie, które od zawsze nam towarzyszy i do którego najczęściej wracamy. Pamiętam jak wyjechałam z domu do akademika, myśląc, że teraz w końcu będę mogła jeść tylko to, na co będę miała ochotę. Rebelia, prawdziwa wolność, słowem: czyste szaleństwo. Pizza, zupki chińskie, hamburgery i tony słodyczy na okrągło. Nawet nie wiem jak to się stało, że pewnego dnia, po zaledwie kilku miesiącach sielanki, wykonałam ten jeden, przełomowy w życiu prawie każdego, młodego człowieka telefon - „Babciu...to jak się robi ten cały rosół”? 

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Ziobro szuka mafii górniczej

Minister wie lepiej od sądu?

więcej

Partnerzy