Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy uważasz, że nasze miejscowości mają dobrą ofertę naferie dla dzieci?

W numerze

Wydanie
Numer 41/2018

Ci, co zimą spać idą

Zimno i chłód, śnieg i mróz. Futra gęste i długie jak noce, sen twardy jak kamień, a powieki zamknięte na dzień przed wiosną; spiżarki pełne niczym brzuchy, a zwierzęta jak łasuchy chłoną pakunki w jamy, nory, groty. Duże groźne, jak i małe puchate zuchy, zawinięte w kulki wyczekują pobudki.

ilustracja

Dziś opowiemy o ssakach i ptakach w czasie zimy. Jak radzą sobie z tym trudnym okresem, te małe ptaszki oraz gryzonie - jak i drapieżniki. Ponieważ choć hasło "sen zimowy" jest powszechnie znane, to tylko nieliczne zwierzęta, a szczególnie ssaki, bo dziś
o nich mowa, w niego zapadają. A co ważniejsze, każde zwierzę musi się do owego snu odpowiednio przygotować, by przeżyć ten ciężki dla nas wszystkich okres. Więc dziś opowieść o tym, jak poszczególne zwierzęta radzą sobie z zimą.

Czym jest sen zimowy? To specyficzny rodzaj spoczynku u zwierząt stałocieplnych czyli takich,
u których temperatura ciepła jest stała i zbliżona do naszej. Lecz tego typu stan odznacza się tak zwanym "odrętwieniem". Podczas odrętwienia kurczymy zapotrzebowanie swojego organizmu na energię, poprzez zwolnienie całego swojego metabolizmu. Serce znacznie spowalnia, spowalnia oddech, w drzemkę zapadają wszystkie inne organy. Ale mimo wszystko – choć na zwolnionych obrotach – organizm żyje, pracuje.

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z  10 października 2018 r.

 

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Zbiorowe wyparcie

Z Markiem Łuszczyną, autorem „Polskich Obozów Koncentracyjnych” rozmawia Dariusz Dyrda

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Biały pułkownik

Komisarz stanu wojennego, który stanął po stronie załogi

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Zozwór, jak go tu dawniej zwano

Przyszedł styczeń - miesiąc postanowień noworocznych. Podziwiam z dumą powtarzane hasła w stylu: Nowy Rok – nowa ja. Albo „nowy ja”, bo coroczne szaleństwo dotyczy wszystkich, bez wyjątku. Dla tych, którzy za chwilę po raz pierwszy włożą buty do biegania i postanowią zafundować swojemu nieprzygotowanemu organizmowi terapię szokową (albo już to zrobili i czekają na efekty) mam dwie wiadomości - jak w kawałach... złą i dobrą. Pierwsza jest taka, że z kiepską odpornością i kondycją prawie na pewno zapracujecie na przeziębienie, a druga – żeby nie zniechęcać tak do gruntu – są na to sposoby. Dobre i domowe. Sprawa wygląda tak – chcecie igrać ze styczniową pogodą? Zróbcie zapas imbiru!

 

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Mały ZUS, wielkie cygaństwo!

Z dniem 1 stycznia wszedł „mały ZUS”. Obecne władze reklamują ją jako niezwykłą ulgę dla mikroprzedsiębiorstw. A ja zakładam się w ciemno, że na terenie działania całego tyskiego urzędu skarbowego załapie się na nią nie więcej, niż 100 przedsiębiorców. A może mniej, niż 20. Bo tak naprawdę ci, którzy spełniali kryteria wymyślone przez  rząd PiS-u, albo już umarli z głodu, albo wyemigrowali zbierać pomidory do Holandii, albo zamknęli firmę, żeby iść do najgorzej nawet płatnej roboty.

więcej

Partnerzy