Sondaż publiczny

Wybory samorządowe już niebawem. W naszej okolicy najważniejszym samorzowcem jest prezydent Tychów. Obecny – Andrzej Dziuba – pełni tę funkcję już od 18 lat.

W numerze

Wydanie
Numer 28/2018

Maria Ziegert: W życiu ważna jest uczciwość i lojalność, o które coraz trudniej...

„Jeśli chcesz być nadzieją przyszłości, musisz przejąć pochodnię od swojego dziadka i babci” - powiedział papież Franciszek podczas Światowych Dni Młodzieży w Polsce w lipcu 2016 roku. W myśl tych słów na łamach Echa cyklicznie publikujemy relacje seniorek, seniorów z cyklu "Babciu, Dziadku opowiedz swoim wnuczętom". Nie wystarczy bowiem zadzwonić tylko do nich od czasu do czasu, pytając zdawkowo o zdrowie i jak leci, aby dowiedzieć się, jak ciekawe historie mają do opowiedzenia. Dzisiaj z tego cyklu przedstawiamy rozmowę Danuty Wencel z Marią Ziegert, zapaloną działaczką społeczną, od wielu lat pełniące różne funkcje w NSZZ „Solidarność” Pracowników Oświaty i Wychowania.

ilustracja

Echo: - Mile wspomina pani dzieciństwo?
Maria Ziegert:
- Urodziłam się we wsi Podolszu koło Zatora.
W czasie wojny ojciec był więźniem w obozie niemieckim
w Łodzi i na robotach w poznańskim a moja mama, wraz bratem starszym i młodszym była na robotach w Bieruniu Starym, w rodzinie Jagodnów.  Mama Anna zajmowała się domem, tata Władysław był żołnierzem. Po przeprowadzeniu do Oświęcimia w 1952 r.  pracował w Straży Pożarnej, był współkonstruktorem samochodu strażackiego, a potem pracował jako urzędnik w Zakładach Chemicznych w Oświęcimiu.
Mama również pracowała w ZCH Oświęcim. Miałam starszą o trzy lata siostrę. Zabawek nie miałyśmy zbyt wiele, dlatego każdą bardzo szanowałyśmy. Miałam lalkę, dla której szyłam pod okiem ukochanej mamy ubranka. Pamiętam też dmuchaną piłkę, kolorową jak tęcza. Bawiłam się na podwórku z koleżankami i kolegami w chowanego, graliśmy w klasy i skakaliśmy na skakance. Lubiłam też grać w karty w Piotrusia.
Obserwowałam budowę całego Oświęcimia, aż przyszedł czas na przedszkole, którego bardzo nie lubiłam, przede wszystkim dlatego, że codziennie musiałam pić łyżkę tranu, który miał okropny smak.
Do zabawy w przedszkolu dzieci miały zabawki z drewna. Obowiązkowe było leżakowanie po obiedzie. Miło wspominam zabawy i uroczystości w przedszkolu, chociażby „Dziadka Mroza”, który przynosił prezenty. Cóż – nie było w przedszkolu Św. Mikołaja. To był rok 1954. Rodzice byli bardzo religijni i uczyli nas żyć zgodnie z nauką kościoła. Zwracali uwagę na wartości patriotyczne. W domu zawsze było dużo książek historycznych, bajek dla dzieci - które czytaliśmy – czasem wspólnie.

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Mordowali polskich patriotów

Rozmowa z Damianem Fierlą, tyskim historykiem i wielokrotnym weteranem bitwy wyrskiej.

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Wrzesień '39 w naszej okolicy

Autentyczne wspomnienia Ślązaków z września 1939 roku, a nie opracowania historyków. Prawdę powiedziawszy, znacznie się od tych opracowań różnią. I chyba warto spojrzeć na wrzesień 1939 roku ich oczami. Wtedy łatwiej zrozumieć, że dla mieszkańców województwa śląskiego wkroczenie Niemców było czymś zupełnie innym, niż dla reszty mieszkańców Polski. Warto ją przeczytać, by zrozumieć, jak złożona jest śląska historia. I jak inna od choćby warszawskiej.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Żurawina – mały owoc o dużym potencjale

O zaletach owoców żurawiny wielkoowocowej wieki temu bardzo dobrze wiedzieli rdzenni mieszkańcy Ameryki Północnej. Cenili zarówno jej smak jak i właściwości, dlatego poza włączeniem jej do codziennej diety, zaczęli ją wykorzystywać w medycynie i jako naturalny barwnik do farbowania tkanin.

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Bieruński geszeft po warszawsku

Nowak – cudotwórca. I nie chodzi wcale o Zbigniewa Nowaka

więcej

Partnerzy