W numerze

Powiat
Tychy
Wydanie
Numer 10/2018

Silesius – finisaż wystawy

Tychy • Muzeum Miejskie

ilustracja

W miniony wtorek (27 lutego) w Muzeum Miejskim w sali „Starej Młótowni” odbył się finisaż wystawy Silesius poświęconej sławnym Ślązakom: noblistom, świętym, uczonym, arystokracji pracy, ducha i ziemi, sportowcom i politykom. Trudnego wyboru postaci do prezentacji „SILESIUS” dokonano spośród 290 ujętych w opracowaniu - „Ślązacy od czasów najdawniejszych do współczesności” prof. Joanny Rostropowicz z Uniwersytetu Opolskiego oraz w innych leksykonach biograficznych.

Prowadzący spotkanie Grzegorz Franki, prezes Związku Górnośląskiego przypomniał, że wystawa, która podróżuje od dwóch lat po Górnym i Dolnym Śląsku (zawitała nawet do Brukseli) to pomysł posła Marka Plury i tyszanki dr Łucji Staniczek, jej komisarza. Teraz
z Tych pojedzie do Kochanowic, gdzie będzie miała stałą ekspozycję w dawnej gorzelni.

Celem wystawy było nie tylko pokazanie wybitnych postaci tej ziemi, ale pobudzenie myślenia, kto takim Ślązakiem jest i zachęcenie do poszukiwania i odkrywania kolejnych. Prof. Rostropowicz próbowała wyjaśnić, kto to jest Silesius, nawiązując do łacińskiego słowa.
- To określenie istnieje od wielu wieków, ale ludzie go nie znają, bo nie znają łaciny. Czy Silesius (Ślązak) godoł po ślonsku? Rudolf Abicht, pracownik w Katedrze Slawistyki we Wrocławiu w 1920 roku, który miał ucho na języki pisał, że Ślązacy mają własny język. Silesius mówił więc po górnośląsku, językiem który ma dużo dialektów, specyficzną melodię, wymowę i słownictwo. To, że jest język śląski to rzecz oczywista, ale na wystawie są osoby, które nie mówiły po śląsku, np. Ludwik Gutman, niemiecki Żyd. Trzeba zrozumieć, że jesteśmy wielojęzyczni, a nie wielokulturowi - przekonywała profesor Rostropowicz.
- Na wystawie pokazujemy, że Śląsk jest zagłębiem nauki, kultury, sztuki. Na pytanie, czy mamy pamiętać kogoś, kto żył 300 lat temu - profesor Rostropowicz odpowiadała – tak!

Więcej w papierowym lub e-wydaniu „Echa” z  7 marca 2018 r.

 

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Czasem włącza mi się „śląski tryb”

Rozmowa z Waldemarem Cichoniem, tyskim pisarzem, autorem książek dla dzieci

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Polska nie wtedy się odrodziła!

Mało kto wie, co 11 listopada świętujemy

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Nie taki zwykły ten ziemniak

Wartość odżywcza kartofli jest tak duża, że mogą one – oczywiście przez jakiś czas – stanowić jedyny składnik pożywienia człowieka bez uszczerbku na zdrowiu. Odmian tego niezwykłego warzywa jest około 4000, choć nie wszystkie są jadalne (większość zjadaczy ziemniaków pewnie będzie zdziwiona – jak to, jest więcej rodzajów niż młode i stare?!). Możemy spotkać odmiany białe, żółte, różowe, czerwone, fioletowe a nawet niebieskie (popularne w Irlandii). I właśnie od koloru ziemniaka zależy ilość mikroelementów
i przeciwutleniaczy. Wspólna dla wszystkich rodzajów jest niska zawartość tłuszczów i niezwykłe bogactwo węglowodanów o średnim indeksie glikemicznym. Gotowane bulwy mają więcej białka niż kukurydza i prawie dwa razy więcej wapnia. Oprócz tego maja w sobie błonnik i składniki mineralne takie jak: potas, fosfor, kwas foliowy i witaminy - szczególnie C.

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Ograna przez radnych

Rzutem na taśmę, przed wyborami, lędzińska burmistrz próbowała tereny pod centrum sprzedać pod… Lidla

więcej

Partnerzy