Sondaż publiczny

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to:

W numerze

Przeglądasz:

Numer 3/2019
ilustracja
Wydanie
Numer 3/2019

Rekordowy, ale smutny WOŚP

Na naszym terenie zebrano prawie pół miliona złotych. A to nie koniec!

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 3/2019

Gra o tron

GKS Tychy wygrał trzy mecze z rzędu, wykorzystał wyjazd GKS-u Katowice na finał Pucharu Kontynentalnego i przejął przodownictwo
w PHL.

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 3/2019

Dawajcie stołki!

Raczej polityczny szantaż, niż propozycja współpracy

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 3/2019

Nie twoje psy – ale problem twój!

- Bałem się wyjść z domu, wypuścić psa, bo ten biały był agresywny. Warczał i obnażał kły, a przecież jego łeb był wielkości całego mojego pieska – mówi tyszanin Adam Klekotko, u którego na ogrodzie  przez dwa dni buszowały dwa ogromne psy, z wyglądu podobne do owczarka podhalańskiego. W tym czasie zabiły jedną, a być może także drugą sarnę.

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 3/2019

Smartfon - mój przyjaciel, mój wróg

Smartfon to zdecydowanie symbol naszych czasów. Pytanie czy jest to nasz sprzymierzeniec czy przeciwnik. Telefon typu smartfon na pewno ułatwia życie i pracę, ale czy nie jest tak, że smartfon zaczął przejmować kontrolę nad naszym życiem? Na pewno każdy kierowca zna przypadek,  gdy wpatrzony w telefon, przechodzień wtargnął na ulice, nie patrząc się na boki. Tak samo jak rozmawiający przez telefon kierowca, lub - co gorsze - piszący e-meile albo sms-y. Co ciekawe, za rozmowę przez telefon za kierownicą można dostać mandat, ale za wpatrywanie się w ekran zamiast przed siebie – nie! Często widzę grupkę znajomych przy stole w restauracji. Nie rozmawiają ze sobą,  każdy z telefonem w ręce, niby przy stoliku, ale tak naprawdę w innym świecie. Czy nie jest tak, że smartfon przestał być dla nas, a my staliśmy się dodatkiem do wirtualnego świata, z którym nas łączy?   Czy to za jego sprawą pełno wokół nieskojarzonych dzieci, z głową jak sito, w której nie zatrzymuje się żadna użyteczna informacja?

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 3/2019

Nie znamy jeszcze ostatecznej liczby

Nie znamy jeszcze ostatecznej liczby

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 3/2019

To brak alternatywy

Rozmowa z Agnieszką Błach-Tomera, tyskim psychologiem

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 3/2019

Anna i Marta

2 stycznia 1945 roku wojska radzieckie rozpoczynają swoją ostatnią i największą ofensywę w II wojnie  światowej. Przewaga Rosjan jest druzgocąca i wynosi 11:1
w piechocie, 7:1 w czołgach i 20:1 w artylerii co daje prawie piętnastokrotną przewagę sił naziemnych i dwudziestokrotną przewagę w powietrzu. Na niemiecką Grupę Armii Środek , która wycofuje się w kierunku Śląska spada uderzenie dwóch frontów radzieckich: 1i 4 Frontu Ukraińskiego. Wojska Niemieckie pomimo stosowania skutecznych kontrataków zmuszone są do odwrotu na kolejne linie obrony, które zostają usytuowane  już na rubieżach Górnego  Śląska. Po 20 stycznia 1945 roku czołówki radzieckie docierają do przemysłowej części Górnego Śląska.
Sowiecka operacja śląska należy do arcydzieł sztuki militarnej II wojny światowej. Generalnie plan był prosty: okrążyć okręg przemysłowy, tak by broniący go Niemcy wiedzieli, że albo się wycofają, albo skończy się jak Stalingrad. Zostawiono im więc „złote wrota”, którymi mogą się wycofać. Żeby walkami o każdą ulicę, każdą kopalnię i hutę nie zniszczyć potencjału gospodarczego. Niemcy z jednej strony wiedzieli jak ważny jest dla nich Śląsk. Minister uzbrojenia III Rzeszy, Albert Speer pod koniec stycznia złożył Hitlerowi raport, że w momencie utracenia Śląska, dalsze prowadzenie wojny stanie się niemożliwe. Nie tylko dlatego, że był to zawsze region bardzo uprzemysłowiony. Od roku 1944 zakłady zbrojeniowe
z bombardowanego codziennie Zagłębia Ruhry przeniesiono do nas. Większość fabryk zbrojeniowych III Rzeszy była zimą 1944/45 na Górnym Śląsku. W Gliwicach (Łabędy) wytarzano – jak dziś – czołgi, gdzie indziej armaty, amunicję, karabiny. Tu produkowano benzynę syntetyczną dla niemieckich czołgów i samolotów. Bez Górnego Śląska III Rzesza stawała się bezbronna.

 

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 3/2019

Mysłowiccy wiceprezydenci

Ledwo tydzień temu  napisaliśmy, że prezydent Mysłowic nie powołuje od dwóch miesięcy zastępców, a właśnie z początkiem stycznia powołał oboje, bo tylu prezydentowi miasta wielkości Mysłowic przysługuje.

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 3/2019

Master zapewni urodzaj, warzyw, kwiatków, czego chcesz

Prawdę powiedziawszy, ja człowiek wychowany niby w Tychach, ale tak naprawdę na podtyskiej wsi, nigdy  nie sądziłem, że będę płacił za łajno. Kurze, krowie, końskie, wszystko jedno. Gdy byłem dzieckiem, stanowiło ono równie częsty widok na drodze, jak dziury w asfalcie. Ale od dwóch lat kupuję w kubełkach kurze odchody, żeby nimi użyźnić moje grządki. Na których pięknie potem rosną kalarepa i papryka, pomidory i… tak, tak, arbuzy! Ale koniec z tym łajnem, przechodzę na kompost z Mastera!

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 3/2019

Cykoria – sezonowe wybawienie!

W sezonie zimowym niełatwo jest dostać świeże, aromatyczne warzywa. O pachnących pomidorach czy chrupiących, ostrych rzodkiewkach możemy póki co pomarzyć, albo ewentualnie ratować się szklarniowymi sztukami, które często smakują jak marna podróba. Można pomyśleć - uroki zimy, trzeba przeczekać. Można, ale nie trzeba, bo mimo niesprzyjającej pory roku są warzywa
i owoce, które swój sezon mają właśnie teraz. Ot, taka cykoria... Co o niej wiemy?

 

więcej
ilustracja
Wydanie
Numer 3/2019

Ku pamięci braci mniejszych

W poprzednim roku pożegnaliśmy parę gatunków zwierząt, bez nich  fauna nie będzie już nigdy tą samą, którą znamy chociażby sprzed niewielu lat. Warto o tym wspomnieć, bowiem od 1970 roku na skutek działalności człowieka wyginęło 60 procent ssaków, ptaków, ryb i gadów, żyjących z nami na ziemi. Tak, to nie pomyłka – w ciągu  ostatniego półwiecza unicestwiliśmy znacznie ponad połowę gatunków!

więcej

Wywiad

ilustracja

Policja mnie ukształtowała. W sposób, z którego jestem dumny

Z Janem Słoninką  wójtem  gminy Miedźna  rozmawia Zbigniew Piksa

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Chrzest, którego nie było

To nie jest historia Polski, tylko mitologia

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Ładne kwiatki – czyli za co kochamy brokuły

Jak przemycić dziecku brokuły na talerzu... Brzmi banalnie? Ci, którzy spotkali się z tym problemem świetnie wiedzą, że sprawa jest dobrym materiałem na traktat filozoficzny, albo chociaż poradnik dla młodych, zdesperowanych rodziców.

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Karwina – nie w Czechach!

Podczas tragedii w karwińskiej kopalni polskie media oraz władze do znudzenia powtarzały, że  to w Czechach. Ani zdając sobie sprawę, że obrażają tym Republikę Czeską, obrażają jej konstytucję – oraz obrażają każdego świadomego swej tożsamości i historii Ślązaka. Bo Karwina nie leży w Czechach!

więcej

Partnerzy