Sondaż publiczny

Ile wydajesz na zakupy związane ze Wszystkimi Świętymi?

W naszej kuchni

ilustracja

Chutney czyli co?

Tę egzotyczną nazwę słyszałam na tyle często przez ostatnie miesiące, że w końcu postanowiłam ostatecznie rozwiązać zagadkę i rozprawić się z tematem raz, a dobrze. Zgodzę się - chutney brzmi orientalnie i - co tu dużo gadać - dość pretensjonalnie, co fanów prostoty w kuchni jest w stanie skutecznie powstrzymać od wypróbowania nowego smaku…

więcej
ilustracja

Niezastąpione tomaty

Kto nie docenił dojrzałych pomidorów przez ostatnie miesiące, ten nie przeżył lata w pełni. Każdy ma swoją słabość, w moim przypadku są to właśnie one - pachnące, dorodne i soczyste tomaty. Nie ma chyba człowieka, który z pomidorami nie ma zupełnie nic wspólnego - ci, którzy nie przepadają za surową wersją, z przyjemnością korzystają z dobrodziejstwa ich przetworów - pizza, spaghetti, czy Krwawa Mary to te najbardziej oczywiste, ale nie zapominajmy, że bez pomidorów nie byłoby prawdziwego leczo, fasolki po bretońsku, czy nawet gołąbków. Intrygujące są te nasze tomaty - warto wiedzieć o nich nieco więcej. Najważniejsze, że mimo końca lata jeszcze nie jest na nie za późno. Zdążymy najeść się nimi na zapas. Zachęcam!

więcej
ilustracja

Brzoskwinia - ciekawsze jabłko

Ulubione smaki lata przemijają z wiatrem, jakby początek tej urokliwej pory roku był dwa tygodnie, a nie miesiące temu. Wielki wachlarz możliwości: aromatów i kolorów to niepodważalne atrybuty minionego czasu, cieszmy się nimi póki trwają i nie bójmy próbować nowych konfiguracji na naszych talerzach. Skoro mówi się, że najprostsza droga do serca wiedzie przez żołądek, to po zjedzeniu tego owocu można prawdziwie stracić głowę. Z wielu powodów uważam brzoskwinię za wyjątkowo smaczną, a od pewnego czasu również za wyjątkowo ciekawą propozycję… Dlaczego? Przekonajcie się sami.

więcej
ilustracja

Rozpalmy grilla jak należy!

Temperatury zelżały, ale to nic nie szkodzi - wakacje trwają. Z założenia ma być sezonowo, to będzie. Dłużej z tym tematem zwlekać nie będę - czas na grilla! Pogoda bywa kapryśna, ale niezależnie od tego czy za oknem świeci lampa, czy chwilowo rzuca żabami, na pewno każdy z nas zdąży (albo zdążył) wkomponować w swój letni grafik chociaż jedno posiedzenie przy rozgrzanym ruszcie. Sprawa nie jest jednowymiarowa, bo temat grilla od pewnego czasu stał się nieco bardziej dyskusyjny, niż pierwotnie sądziliśmy, ale cóż… Spróbujmy podejść do tematu na trzeźwo, choć nie ukrywam, że tym razem będzie to nie lada wyzwanie.

więcej
ilustracja

Agrest – przysmak z Himalajów

Dawniej sądzono, że sok z agrestu leczy wszystkie stany zapalne i pomaga w uzdrawianiu chorych na malarię. Uważano, że wzmacnia ciało, a jego owoce są symbolem szczęścia domowego ogniska - do tego stopnia, że swego czasu dość popularne było wieszanie w oknach i framugach drzwi gałęzi krzewu. Miało to oczywiście odpędzać nieszczęścia. Staroangielskie legendy poszły o krok dalej - podają, że w agreście mieszkają... wróżki i pożyteczne duszki strzegące lasu.

więcej
ilustracja

Śląska oberiba!

Alka, Delikates Biała, Gabi czy Wiedeńska Biała - coś wam to mówi? No tak. A może po prostu…oberiba? Pewnie części nie trzeba już bardziej tłumaczyć. Tak proszę Państwa - dzisiaj biorę na warsztat kalarepę.

więcej
ilustracja

Na czereśnie tylko do sąsiada

Przełom lipca i sierpnia od zawsze kojarzył mi się z sezonem na czereśnie. Kto nie lubi dojrzałych, słodkich owoców wygrzanych w letnim słońcu, ten pewnie nie wie jak cieszyć się z tej fantastycznej pory roku (mimo szalonych upałów nadal twierdzę, że lata nic nie zastąpi - szczególnie kulinarnie).

więcej
ilustracja

Kraken na talerzu!

Drapieżne, z o wiele za ruchliwymi mackami przyprawiają o gęsią skórkę. Od wieków inspirują twórców horrorów i miejskich legend. I chociaż na pierwszy rzut oka groźna aparycja ośmiornicy może odstraszać, to jednak jej wyjątkowo delikatne mięso zdołało uwieść niejednego smakosza. Jest mało wymagająca w przygotowaniu, chociaż warto znać kilka wskazówek jak się nią zająć. Nowicjuszom proponuję na początek wybrać się do restauracji specjalizującej się w owocach morza. Jest duża szansa, że będziecie chcieli wrócić po więcej… Nie taki straszny ten kraken jak go malują!

więcej
ilustracja

Kompoty nie tylko na letnie poty

Lato atakuje pełną parą, na zmianę uderzają w nas afrykańskie podmuchy gorąca i gwałtowne burze z ulewami po których przychodzą drastyczne ochłodzenia. Co wtedy robić? Jak się chłodzić albo… dogrzewać? Przede wszystkim za pomocą odpowiedniej diety. Specjaliści alarmują - powinniśmy dużo pić. Najskuteczniejsza jest oczywiście woda, ale koncerny produkujące słodkie napoje i soki wiedzą, że każdemu w pewnym momencie woda się zwyczajnie znudzi i w naturalny sposób zaczniemy szukać innych, orzeźwiających alternatyw. Po wieloletnim boomie na soki z kartonika, gazowane kolorowe cuda z wielolitrowych plastikowych butli – wracają pomału do łask stare, znane patenty: kompoty.

więcej
ilustracja

Papryka - królowa imigrantek

Na świecie znane są ponad dwa tysiące odmian papryki - każda z nich różni się smakiem, kolorem i kształtem. Jest niezwykle uniwersalna - nadaje się do jedzenia na surowo, ale równie dobrze można zrobić z niej gulasz, leczo, paprykarza, czy…deser - pewnie każdy wie, że czekolada z papryczką chili to elektryzujące połączenie. Jak ktoś nie wie, musi koniecznie spróbować. Swoją drogą ostra papryka to naprawdę mocna rzecz - po zjedzeniu niewielkiej ilości odczuwamy szczęście (organizm produkuje endorfinę), a po zbyt dużej możemy nawet umrzeć! Mimo wszystko dobrze, że papryka do nas dotarła i opanowała Europę, jak żadne inne warzywo w historii.

więcej
ilustracja

Morwa - repertuar do nadrobienia

Mało się o niej mówi mimo, że morwa to roślina znana od tysiącleci. Jej owoce, które przypominają śląskie ostrenżyny czyli polskie jeżyny, albo dzikie maliny sugerują, że morwa to po prostu krzak. Nic bardziej mylnego – to drzewo, które potrafi osiągnąć nawet do 10 metrów wysokości i przetrwać nawet 250 lat. W Polsce nie wzięła się przez przypadek, a na jej historię i właściwości warto zwrócić uwagę.

więcej
ilustracja

Cukinia czyli kabaczek?

Drążone, smażone, miksowane, gotowane, pieczone i grillowane - uwielbiamy je wszystkie. Cukinie i kabaczki to smaki lata, można je podać w wersji delikatnej i dietetycznej, można zaszaleć, doprawić, wymieszać z mięsem i wrzucić na grilla - proszę bardzo. Dla tych, którzy za nimi przepadają mam bardzo dobrą wiadomość - ruszamy z sezonem kabaczkowym! Te pierwsze, najświeższe, wygrzane na słońcu sztuki to największa frajda czerwca. Czemu warto iść w cukinię? Zapraszam do lektury.

więcej

Wywiad

ilustracja

W opozycji jest dziwnie

z Michałem Gramatyką, radnym wojewódzkim rozmawia Dariusz Dyrda

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Zapomniana kompania

W rocznicę wybuchu II wojny światowej w okolicy przypomina się Bitwę Wyrską i walki wokół Mikołowa, przypomina się to, że jedni Ślązacy ramię w ramię z wojskiem polskim stanęli do obrony, a inni (pisaliśmy o nich tydzień temu) ramię w ramię z Wehrmachtem wojsko to atakowali. Jedni płakali za utraconą Polską, inni radośnie witali wkraczający Wehrmacht. I tylko nikt nie wspomina losów „Zapomnianej kompanii”.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Chutney czyli co?

Tę egzotyczną nazwę słyszałam na tyle często przez ostatnie miesiące, że w końcu postanowiłam ostatecznie rozwiązać zagadkę i rozprawić się z tematem raz, a dobrze. Zgodzę się - chutney brzmi orientalnie i - co tu dużo gadać - dość pretensjonalnie, co fanów prostoty w kuchni jest w stanie skutecznie powstrzymać od wypróbowania nowego smaku…

więcej

Reportaż

ilustracja

Góra śmieci czy też wyspa skarbów?

Ostatnio był u nas wywóz tak zwanych śmieci wielkogabarytowych, ludzie powystawiali stare kanapy, sprzęt AGD, zabawki dziecięce którymi już się ich pociechy się nie bawią albo sprzęty z których już wyrosły. Wynoszenie zaczęło się już w weekend. I gdy siedziałam na schodach paląc papierosa jechała bagażówka - i ni z tego ni z owego zatrzymała się na ulicy; mężczyzna siedzący przedtem na miejscu pasażera wysiadł z auta i zabrał sprzed jednego z domów stojący wśród innych śmieci mały, różowy, dziecięcy rowerek, po czym zaniósł go do samochodu. Najwyraźniej dla niektórych śmieci, a dla innych skarby.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Imielin przegrywa z kopalnią

O konflikcie miedzy miastem Imielin a kopalnią Piast-Ziemowit pisaliśmy już kilkukrotnie. Polska Grupa Górnicza, której kopalnia jest częścią, zamierza wydobywać złoże Imielin-Północ. Dla miasteczka oznacza to degradację i szkody górnicze, bo teren może obniżyć się o 6 metrów. W przekonaniu mieszkańców zagrożony jest też zbiornik wody pitnej Dziećkowice, dostarczający jej do ¼ aglomeracji katowickiej. Mieszkańcy Imielina zapowiadają na 14 września pikietę.

więcej

Partnerzy