Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy takie zdarzenia, jak ostatnia wichura, bardzo ci się dają we znaki?

Wynik głosowania:

75%
0%
25%
 
Tak! Wtedy uświadamiam sobie, jak bardzo uzależnieni jesteśmy od elektryczności
 
Nie, bo jak powiedziała pewna blondynka: sorry, taki mamy klimat
 
Ja tam wiem że była wichura tylko z internetu.

W naszej kuchni

ilustracja

Pieprzne tematy

Stoi na stole w specjalnym, dedykowanym przyprawniku - zawsze na straży, zawsze pod ręką. Tak się do niego przyzwyczailiśmy, że przy gotowaniu nawet nie wymieniamy go jako składnika – przecież to jasne jak słońce, że do każdego mięsa, zupy, pierogów, czy choćby jajecznicy koniecznie trzeba dodać pieprz i sól. Chociaż... od tego drugiego staramy się odchodzić, nie przesalać, bo to niezdrowe. A pieprz? Zmieniają się mody na diety i alergie, ale to jedno póki co zostaje niezmienione: pieprzą weganie, wegetarianie, bezglutenowcy i mięsożercy. Bo przepieprzenie grozi co najwyżej kichaniem, więc... czemu nie?

więcej
ilustracja

Pora na...pora

Niedoceniany w naszej kuchni święci tryumfy u Włochów, Francuzów i Skandynawów. Czemu nasz por niemal zawsze zawsze ląduje w zupie? Pewnie ma to związek z historią przybycia do Polski... ale przecież fantazji i pomysłów nam nie brakuje, a okres zimowy nie grzeszy różnorodnością świeżych warzyw i owoców. Może zamiast się nudzić i powtarzać bez końca te same przepisy, albo – co gorsza – kupować szklarniowe, często sztucznie pędzone niesezonówki, po prostu spróbujemy obsadzić zimowego pora na pierwszym planie? Zdziwicie się, ile można z niego wyczarować.

więcej
ilustracja

Koniec świata, czyli staropolski orient

Z czym kojarzy nam się kuchnia polska? Staropolska? Najprawdopodobniej z szalenie tłustymi mięsami łączonymi z owocami z naszych sadów i ciężkimi dodatkami. Wieprzowina, kaczki z jabłkami, kapusta, ziemniaki i grzyby? Jest w tym oczywiście dużo racji, chociaż mało kto wie, że staropolska kuchnia to trochę taka nasza kulinarna kronika. Że w oparciu o jej zmiany można się dowiedzieć, z kim Polska w jakich wiekach miała bliskie relacje. A że historię mięliśmy wyjątkowo zakręconą, to pewnie nie zdziwi was fakt, że w swoim staropolskim menu z łatwością znajdziemy smaki... orientu. Dzisiaj kebab z budy nikogo nie dziwi... ale XVI - wieczna baranina po turecku, z szafranowym ryżem na dworach szlacheckich już może. Jak to możliwe? Już tłumaczę.

 

więcej
ilustracja

Po prostu…czosnek!

Odwraca fazę księżyca, dlatego boją się go wampiry, strzygi i inne żądne krwi potworności - dlatego właśnie należy się wystrzegać ludzi, którzy go unikają. Wydłuża życie o setki lat, włożony
w pępek działa antykoncepcyjnie, odstrasza żmije, krokodyle i niechcianych adoratorów.  Mój ojciec żartuje, że jak się chce na satelitę odbierać telewizję Izrael, to trzeba jej talerz posmarować czosnkiem. To wszystko oczywiście bzdury (może poza tym przedostatnim), natomiast faktem jest, że czosnek obrósł w masę legend nie dlatego, że przywieźli go do nas kosmici.
W każdej bajce jest trochę prawdy, a w tym przypadku śmiało można powiedzieć, że czosnek to trochę „nadwarzywo”, można znaleźć
w jego bogactwie trochę…magii.

 

więcej
ilustracja

Zozwór, jak go tu dawniej zwano

Przyszedł styczeń - miesiąc postanowień noworocznych. Podziwiam z dumą powtarzane hasła w stylu: Nowy Rok – nowa ja. Albo „nowy ja”, bo coroczne szaleństwo dotyczy wszystkich, bez wyjątku. Dla tych, którzy za chwilę po raz pierwszy włożą buty do biegania i postanowią zafundować swojemu nieprzygotowanemu organizmowi terapię szokową (albo już to zrobili i czekają na efekty) mam dwie wiadomości - jak w kawałach... złą i dobrą. Pierwsza jest taka, że z kiepską odpornością i kondycją prawie na pewno zapracujecie na przeziębienie, a druga – żeby nie zniechęcać tak do gruntu – są na to sposoby. Dobre i domowe. Sprawa wygląda tak – chcecie igrać ze styczniową pogodą? Zróbcie zapas imbiru!

 

więcej
ilustracja

Włoski najlepszy!

Zabawna sprawa z tymi włoskimi orzechami. Łatwo je u nas dostać, wyhodować i przechować, wszyscy wiedzą, że takie dobre i zdrowe, a jednak jemy ich bardzo mało. Najczęściej widuję je w ciężkich, kremowych i niemożliwie tłustych tortach. A gdyby tak zaryzykować i trochę zaszaleć? Jeszcze by się okazało, że wcale nie taki twardy ten orzech do zgryzienia…

 

więcej
ilustracja

Siała baba mak

Postanowiłam wziąć na tapetę smak, który może nie gra pierwszych skrzypiec na wigilijnym stole, ale zastanówmy się... Czy można sobie wyobrazić bożonarodzeniową kolację bez makowca? Ja na pewno nie. A skoro święta tuż tuż, to okazja jest doskonała, żeby wziąć mak pod lupę i zastanowić się co w nim jest takiego wyjątkowego.

 

więcej
ilustracja

Kapusta – głowa pusta

Niby pusta, a jednak to właśnie kapusta była autorem błyskotliwej i... no nie da się ukryć - lekko katastroficznej puenty w wierszu Brzechwy „Na straganie”. Bez niej trudno sobie wyobrazić święta Bożego Narodzenia, a znam takich, którzy kiszą ją praktycznie na okrągło, przez cały rok. No i sprawa podstawowa, gdyby jej nie było, to skąd brałyby się dzieci? Bez kapusty ani rusz!

więcej
ilustracja

Ładne kwiatki – czyli za co kochamy brokuły

Jak przemycić dziecku brokuły na talerzu... Brzmi banalnie? Ci, którzy spotkali się z tym problemem świetnie wiedzą, że sprawa jest dobrym materiałem na traktat filozoficzny, albo chociaż poradnik dla młodych, zdesperowanych rodziców.

więcej
ilustracja

Kasztanowa pora roku

„W Paryżu najlepsze kasztany są na placu Pigalle” - podawał hasło łącznik w kultowym serialu „Stawka większa niż życie”. - „Zuzanna lubi je tylko jesienią” - odpowiadał Kloss. Zuzanna nie była głupia, bo sezon na kasztany jadalne trwa właśnie teraz, od września do listopada.

więcej
ilustracja

Czerwone korale…

 „Czerwone korale, czerwone niczym wino, korale z polnej jarzębiny…” - tak brzmi tekst piosenki zespołu „Brathanki”, ale czy jarzębina kojarzy mam się tylko z dziecinnymi  koralami, które robiliśmy w przedszkolu i wczesnych latach szkolnych? Jarzębina kojarzy nam się z typowym atrybutem jesieni ale w wierzeniach germańskich, czy też w czasach, gdy wierzono jeszcze w słowiańskich bogów przynależała do bogów takich jak Perun (gromowładne bóstwo Słowian) czy też wszechmocnego Thora.

więcej
ilustracja

A niech to gęś kopnie!

Gęś jest dobrze znana z powodu takiego:
W stadach lata „kluczem”, a pływa „gęsiego” - Ewa Zuber

 

więcej

Wywiad

ilustracja

Gra każdy, wygrywają najlepsi

Rozmowa z Krzysztofem Kołodziejczykiem, wiceprezesem Polskiego Związku Skata i prezesem okręgu tyskiego

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

1945 na Śląsku

Zbrodnia, która zaczęła się 27 stycznia

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Pieprzne tematy

Stoi na stole w specjalnym, dedykowanym przyprawniku - zawsze na straży, zawsze pod ręką. Tak się do niego przyzwyczailiśmy, że przy gotowaniu nawet nie wymieniamy go jako składnika – przecież to jasne jak słońce, że do każdego mięsa, zupy, pierogów, czy choćby jajecznicy koniecznie trzeba dodać pieprz i sól. Chociaż... od tego drugiego staramy się odchodzić, nie przesalać, bo to niezdrowe. A pieprz? Zmieniają się mody na diety i alergie, ale to jedno póki co zostaje niezmienione: pieprzą weganie, wegetarianie, bezglutenowcy i mięsożercy. Bo przepieprzenie grozi co najwyżej kichaniem, więc... czemu nie?

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Kolejowe obiecanki - cacanki

Od kilku lat PKP opowiadała nam, jak to będzie rewitalizować zlikwidowane przed laty połączenia kolejowe. Na przykład z Orzesza przez Tychy do Bierunia i Oświęcimia. Teraz okazuje się, że obiecanki cacanki a głupiemu radość.

więcej

Partnerzy