Sondaż publiczny

Kiedy przestałeś wierzyć w świętego Mikołaja?

Aktualności

Dramat i helikopter pod kluczem

Tychy

W nocy około 3.35 dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Tychach oraz policja w Bieruniu otrzymały informacje o wypadku na ulicy Lędzińskiej w Lędzinach w rejonie starej cegielni. Samochód marki audi miał zjechać z drogi i uderzyć w przydrożne drzewo - w konsekwencji zderzenia z pniem samochód stanął w płomieniach. W samochodzie znajdowały się wówczas dwie osoby, które nie mogły wyjść z pojazdu. Na miejsce od razu udał się zastępy straży pożarnej z Lędzin, Tychów oraz Bierunia. Wyjazd był również w bieruńskiej komendzie policji i karetki z zespołem PRM. Relacja z miejsca wypadku była tak dramatyczna, że na miejsce został również oddelegowany śmigłowiec LPR na którego lądowisko wybrano bieruńskie lądowisko gminne przy ulicy Chemików.

I to było wyzwanie, ponieważ brama lądowiska zabezpieczona była solidną kłódką. Ratownicy, jak włamywacze, aby udać się na pomoc poszkodowanym, musieli sforsować tę przeszkodę.

Na miejscu zdarzenia służbom ukazał się rozbity samochód w płomieniach. Pożar silnika został szybko ugaszony, a dzięki pracy strażaków obie podróżujące samochodem osoby wyciągnięto z wraku. Wtedy też rozpoczęła się walka o życie poszkodowanych. Niestety pomimo przeprowadzonej reanimacji 19- letni pasażer pojazdu zmarł. Stan 21- letniego kierującego nie wyglądał wiele lepiej, ale w końcu po reanimacji udało się go na tyle ustabilizować, by przetransportować go drogą powietrzną do szpitala w Sosnowcu, gdzie trwa dalej walkę o jego życie. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji powodem wypadku najprawdopodobniej była nadmierna prędkość ale szczegóły zdarzenia dalej są ustalane, a wrak pojazdu został zatrzymany w celu dalszych czynności. Praca na miejscu trwała siedem godzin, a tragiczny wypadek tamtej nocy dzisiaj upamiętniają ścięte drzewo i palące się na pniu świeże znicze.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Uśmiech ładuje nasze akumulatory

Rozmowa z Katarzyną Polok- Marcol, Prezesem Fundacji Bajtel- Mysłowice Pomagają

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Zapomniani, bo Żydzi

Nauczono nas uważać, że jest tylko siedmiu polskich laureatów Nagrody Nobla: Henryk Sienkiewicz, Władysław Reymont, Maria Skłodowska-Curie , Lech Wałęsa, Czesław Miłosz, Wisława Szymborska i Olga Tokarczuk. Polacy zapomnieli o dodatkowych dziesięciu swoich noblistach! Dlaczego? Bo byli polskimi Żydami! Czyż to nie antysemityzm? Zwłaszcza, że na stronach Komitetu Nobla o każdym z nich przy kraju pochodzenia przeczytamy: Polska.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Zupa rybna - powrót w wielkim stylu

Do pewnych smaków się dojrzewa, wiem to na pewno. Chociaż im dłużej próbuję nowości, tym częściej łapię się na tym, że po komentarzu: „No co ty, nie lubisz koziego sera? Może nie jadłaś dobrego?”, zaczynam myśleć, że „do pewnych smaków się dojrzewa” to najmądrzejsze i najtrafniejsze co można powiedzieć w takiej sytuacji, zakładając, że mamy ambicję powiedzieć cokolwiek. Tak było z wieloma smakami, o jednym przekonałam się stosunkowo niedawno.

więcej

Reportaż

ilustracja

Góra śmieci czy też wyspa skarbów?

Ostatnio był u nas wywóz tak zwanych śmieci wielkogabarytowych, ludzie powystawiali stare kanapy, sprzęt AGD, zabawki dziecięce którymi już się ich pociechy się nie bawią albo sprzęty z których już wyrosły. Wynoszenie zaczęło się już w weekend. I gdy siedziałam na schodach paląc papierosa jechała bagażówka - i ni z tego ni z owego zatrzymała się na ulicy; mężczyzna siedzący przedtem na miejscu pasażera wysiadł z auta i zabrał sprzed jednego z domów stojący wśród innych śmieci mały, różowy, dziecięcy rowerek, po czym zaniósł go do samochodu. Najwyraźniej dla niektórych śmieci, a dla innych skarby.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Smog – bo nie umiemy palić

Zadymiły kominy. Wraz z jesiennymi chłodami nad dzielnicami domów jednorodzinnych uniosły się dymy, pojawił się charakterystyczny zapach spalanego węgla. Mniej w nowych zamożnych dzielnicach willowych, bo tam palenie węglem należy do rzadkości – bardziej w dzielnicach starego budownictwa jednorodzinnego, jak tyskie Urbanowice czy Cielmice oraz okoliczne Wyry, Kobiór, Bojszowy, Lędziny. Wszędzie tam palenie węglem jest wciąż powszechnym standardem. I musimy się liczyć, że do marca, może kwietnia, normy pyłu zawieszonego i niektórych szkodliwych związków będą przekroczone wielokrotnie. A śląskie miasta będą w czołówce najbardziej zanieczyszczonych w Europie.

więcej

Partnerzy