Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy takie zdarzenia, jak ostatnia wichura, bardzo ci się dają we znaki?

Wynik głosowania:

75%
0%
25%
 
Tak! Wtedy uświadamiam sobie, jak bardzo uzależnieni jesteśmy od elektryczności
 
Nie, bo jak powiedziała pewna blondynka: sorry, taki mamy klimat
 
Ja tam wiem że była wichura tylko z internetu.

Aktualności

Autobus na lotnisko.

Ponad 23 tys. biletów dobowych sprzedanych od listopada

ilustracja

Ponad 8,3 tysięcy w listopadzie i blisko 15 tysięcy w grudniu - tyle biletów dobowych zostało sprzedanych w ostatnich dwóch miesiącach 2018 roku. Rosnąca sprzedaż ma związek z uruchomieniem linii autobusowych do Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice Airport w Pyrzowicach, którymi można podróżować właśnie na podstawie biletu dobowego. Od listopada 2018 roku do sprzedaży wrócił również papierowy odpowiednik tego biletu, który dodatkowo uprawnia do jednorazowego skorzystania z przejazdu pociągami Kolei Śląskich na terenie Metropolii.

Skończyły się czasy, gdy do portu lotniczego w Pyrzowicach pasażerów woziły wyłącznie komercyjne linie autobusowe i minibusowe. Od 13 listopada 2018 roku na lotnisko można dojechać czterema liniami autobusowymi komunikacji miejskiej, które zostały uruchomione przez Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię. Do przejazdu tymi liniami upoważniają bilety 24-godzinne oraz dedykowane bilety 30 i 90-dniowe. Sprzedaż tego pierwszego wyraźnie wzrosła w końcówce minionego roku.

W listopadzie biletów dobowych sprzedano łącznie 8 313, a w grudniu - 14 865. Dla porównania, w listopadzie i grudniu 2017 roku ich sprzedaż wynosiła odpowiednio: 2 123 oraz 2 127. Dodajmy, że łączna sprzedaż obejmuje nie tylko bilety wydrukowane przez kierowców linii lotniskowych, ale również m.in. te kupione w automatach ŚKUP, zakodowane na kartach ŚKUP oraz kupione za pośrednictwem aplikacji mobilnych.

- Wysoka sprzedaż biletów dobowych pokazuje, jak ważne dla mieszkańców Metropolii było utworzenie bezpośredniego połączenia autobusowego z lotniskiem w Pyrzowicach - mówi Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu GZM.

- Dobrym posunięciem było także przywrócenie biletu dobowego w wersji papierowej. Z naszych danych wynika, że to właśnie bilet w tej formie był najchętniej kupowanym przez podróżnych. Trzeba jednak pamiętać, że suma sprzedanych biletów dobowych nie odzwierciedla bezpośrednio liczby pasażerów, którzy skorzystali w tym okresie z linii lotniskowych. Wynika to z faktu, że bilet dobowy zachowuje swoją funkcjonalność biletu komunikacji miejskiej i upoważnia do podróżowania - w trakcie swojej ważności - wszystkimi autobusami, tramwajami i trolejbusami w całej Metropolii. Częściowy obraz tego, ile osób skorzystało z linii lotniskowych daje nam liczba biletów sprzedanych bezpośrednio przez kierowców tych linii. Częściowy, ponieważ ktoś mógł skorzystać z tych linii, kupując wcześniej bilet np. w automacie, albo przez aplikację mobilną - wyjaśnia Karolczak.

Z przygotowanego podsumowania dwóch ostatnich miesięcy 2018 roku wynika, że najwięcej biletów dobowych zostało kupionych właśnie u kierowców linii lotniskowych. W listopadzie było to 2 989 a w grudniu już 7 514. Natomiast z automatów ŚKUP w listopadzie wydrukowano 2 815 biletów dobowych, a w grudniu było to już 5 016!

Cena biletu 24-godzinnego wynosi 14 zł w wersji normalnej, a także 7 zł w wariancie ulgowym. Bilet ten - w trakcie swojego okresu ważności - upoważnia do nielimitowanego podróżowania autobusami, tramwajami i trolejbusami na obszarze Metropolii, w tym liniami na lotnisko, a także do jednorazowego przejazdu Kolejami Śląskimi. Ta ostatnia funkcjonalność została dodana właśnie przy okazji utworzenia linii na lotnisko.

Autobusy kursujące do portu lotniczego, oznaczone symbolami AP1, AP2, AP3 i AP4, mają swoje przystanki w: Gliwicach, Zabrzu, Bytomiu, Piekarach Śląskich, Katowicach, Sosnowcu, Będzinie oraz w Tychach.

Linie lotniskowe zostały pozytywnie przyjęte przez mieszkańców. W pierwszych dniach działania linii AP, Metropolia zaprosiła mieszkańców do wyrażenia swoich opinii na ich temat. W trakcie konsultacji wpłynęło wiele wskazówek odnośnie ich funkcjonowania. Metropolia weźmie je pod uwagę przy okazji modyfikacji rozkładów jazdy, które zostaną wprowadzone w ciągu najbliższych tygodni.

- Już w pierwszych dniach funkcjonowania połączeń na lotnisko, postanowiliśmy przeprowadzić konsultacje odnośnie ich działania i poprosić pasażerów o przesłanie nam swoich uwag dotyczących rozkładów jazdy i wprowadzenia ewentualnych korekt - mówi Grzegorz Kwitek, członek zarządu GZM.

- Konsultacje trwały do końca listopada. Otrzymaliśmy wiele merytorycznych spostrzeżeń, za co chcielibyśmy serdecznie podziękować. Wiele z tych uwag dotyczyło między innymi tego, by autobus AP1 zatrzymywał się w centrum Zabrza i Bytomia oraz tego, aby zwiększyć częstotliwość nocnych kursów linii AP2, przejeżdżającej przez Sosnowiec. Dobiegają końca analizy w tej sprawie. Myślę, że pierwsze zmiany w rozkładach jazdy zostaną wprowadzone w ciągu najbliższych tygodni - dodaje.

Za wprowadzenie zmian w rozkładach będzie odpowiedzialny Zarząd Transportu Metropolitalnego, który od 1 stycznia 2019 r. przejął organizowanie komunikacji miejskiej na terenie całej Metropolii.

Wprowadzenie autobusowych linii na lotnisko, a także włączenie dotychczasowych organizatorów komunikacji do ZTM-u, to działania mające na celu koordynację i rozwój publicznego transportu zbiorowego na obszarze Metropolii. W kolejnych miesiącach wprowadzane będą kolejne udogodnienia, jak np. METROBILET, czyli wspólna oferta komunikacji miejskiej i Kolei Śląskich.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Gra każdy, wygrywają najlepsi

Rozmowa z Krzysztofem Kołodziejczykiem, wiceprezesem Polskiego Związku Skata i prezesem okręgu tyskiego

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

1945 na Śląsku

Zbrodnia, która zaczęła się 27 stycznia

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Pieprzne tematy

Stoi na stole w specjalnym, dedykowanym przyprawniku - zawsze na straży, zawsze pod ręką. Tak się do niego przyzwyczailiśmy, że przy gotowaniu nawet nie wymieniamy go jako składnika – przecież to jasne jak słońce, że do każdego mięsa, zupy, pierogów, czy choćby jajecznicy koniecznie trzeba dodać pieprz i sól. Chociaż... od tego drugiego staramy się odchodzić, nie przesalać, bo to niezdrowe. A pieprz? Zmieniają się mody na diety i alergie, ale to jedno póki co zostaje niezmienione: pieprzą weganie, wegetarianie, bezglutenowcy i mięsożercy. Bo przepieprzenie grozi co najwyżej kichaniem, więc... czemu nie?

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Kolejowe obiecanki - cacanki

Od kilku lat PKP opowiadała nam, jak to będzie rewitalizować zlikwidowane przed laty połączenia kolejowe. Na przykład z Orzesza przez Tychy do Bierunia i Oświęcimia. Teraz okazuje się, że obiecanki cacanki a głupiemu radość.

więcej

Partnerzy