Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy uważasz, że dzieci nieszczepione nie powinny być przyjmowane do szkół i przedszkoli?

Aktualności

Nowe trolejbusy przyjechały do Tychów

Tychy

ilustracja

W najbliższą sobotę, 12 stycznia od 12:00 do 14:00 na Placu Baczyńskiego Tyskie Linie Trolejbusowe zaprezentują mieszkańcom swoje najnowsze pojazdy - 2 trolejbusy Solaris Trollino 12 czwartej generacji oraz techniczny pojazd specjalny marki MAN do obsługi sieci trakcyjnej.  Dzięki specjalnym bateriom nowe trolejbusy będą jeździły w miejsca, gdzie nie ma sieci trakcyjnej – np. na ulicę Sikorskiego (gdzie znajduje się m.in.Wodny Park Tychy)

- Podczas sobotniej prezentacji /nowe trolejbusy będą stały w towarzystwie Jasia - pierwszego niskopodłogowego wozu w historii TLT, który niedługo przejdzie na zasłużoną emeryturę, a nowemu pogotowiu do obsługi sieci trakcyjnej będzie towarzyszył Star 200K, który od prawie 26. lat służy tyskim trolejbusom jako pogotowie sieciowe - mówi Marcin Rogala – prezes TLT.

Nowe tyskie trolejbusy to nowoczesne Solarisy Trollino 12 czwartej  generacji. Pojazdy są oczywiście w pełni niskopodłogowe, przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych, a także w pełni klimatyzowane.

- Każdy z trzech zakupionych trolejbusów będzie mógł przejechać aż 30 km bez podłączenia do sieci trakcyjnej, dzięki specjalnym bateriom litowo-tytanowym – dodaje prezes.

Trolejbusy te będą docelowo wykorzystywane na liniach E i G, których trasa biega będzie ulicą Sikorskiego, obok Parku Wodnego. Obecny tabor trolejbusowy nie pozwala na obsługę komunikacyjną tej części miasta, bo nie ma tam sieci trakcyjnej.


Pod koniec stycznia do Tychów przyjedzie jeszcze jeden – trzeci trolejbus, każdy z nich kosztował ponad 1 mln 850 tys. złotych (netto).


Zakup trolejbusów jest w części (75%) sfinansowany ze środków unijnych z Funduszu Spójności w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-2020. To część wartego ponad 160 milionów złotych projektu, w ramach, którego zostanie zakupionych oprócz trolejbusów m.in. ponad pięćdziesiątnowoczesnych autobusów, mikrobusy, elektrobusy, pojazdy serwisowe do obsługi taboru autobusowego, pojazd pogotowia technicznego. Gruntowną przebudowę przejdzie także zaplecze
technicznezajezdni autobusowej PKM( obecnie trwają procedury przetargowe).


W sumie po tyskich ulicach jeździ ich 21,a ich średnia wieku wynosi 6 lat.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Pojazd uprzywilejowany to mit

Rozmowa ze starszym brygadierem Piotrem Szojdą, komendantem Państwowej Straży Pożarnej w Tychach

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Konstytucja nie dumy lecz wstydu

Druga na świecie, wyprzedzająca swoją epokę, pionierska, postępowa – za kilka dni znów uraczą nas opowieściami o Konstytucji 3 Maja. I wszystko to będzie prawdą. Tylko… uchwalenie tej konstytucji było jedną z największych głupot, jakie w swojej historii zrobili Polacy.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Bażant dla każdego

Kiedyś podawany jako rarytas przeszedł długą i trudną drogę kulinarną, żeby po wielu latach znów wrócić do naszego menu. Znów jako rarytas. Zdaję sobie sprawę z tego, że bażant traktowany jest jako zbyt wyrafinowany, trudno dostępny i drogi przysmak – usłyszałam nawet, że wręcz „pretensjonalny”. To nie jest do końca prawda, choć znając jego losy (ostatnie sto lat omal nie skończyło się dla niego tragicznie) podejrzewam, dlaczego myślimy o bażancie jakby dalej chadzał wyłącznie po sarmackich stołach. Skoro mamy dostęp do kawioru, możemy w każdej chwili skoczyć na sushi lub ramen, albo w formie ciekawostki spróbować strusiny w praktycznie każdym większym mieście, to uwierzcie – bażant nie będzie już takim wyzwaniem.

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Każdy obcy to wróg - niebezpieczne dzielnice

W każdym mieście mieszkaniec może wskazać miejsce grozy, gdzie strach spacerować gdy zgasną ostatnie promienie słońca. Nie inaczej jest na Śląsku. Powodów z których do niektórych miejsc śląskich miast przylgnęła łatka dzielnic grozy jest wiele, począwszy od biedy, częstych libacji alkoholowych, a na wysokim odsetku przestępstw kończąc. W niektórych miastach przyczyniły się do tego makabryczne wydarzenia, które po czasie urosły do wielkości legend miejskich, skutecznie odstraszających mieszkańców. Czasem by zebrać baty wystarczy być „obcym” na dzielnicy, wiec jak się nikogo tam nie zna, lub nie idzie się w konkretnym zamiarem odwiedzanie kogoś, lepiej się tam nie zapuszczać. A jak wygląda dziś sytuacja w miejscach grozy oraz gdzie się znajdują? Czy miasta starają się zmienić wizerunek tych miejsc?

więcej

Partnerzy