Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy uważasz, że Dzień Górnośląskiej Flagi to dobra inicjatywa?

Aktualności

Tyscy piwowarzy warzą piwo na medal!

Książece wraca ze srebrem z prestiżowego konkursu Good Beer

ilustracja

Najważniejszy profesjonalny konkurs piw w Polsce - Good Beer - już za nami. W tegorocznej edycji piwa warzone przez Kompanię Piwowarską zdobyły trzy medale - srebrny i dwa złote.

W kategorii ciemny lager srebro otrzymało Książęce Ciemne Łagodne. To czwarty z kolei medal dla tego wariantu Książęcego w ramach konkursu Good Beer i drugi - po brązie przyznanym podczas konsumenckiego konkursu piw towarzyszącego 48. Chmielakom Krasnostawskim -  medal w tym roku.  Drugim piwem z rodziny Książęcego, które spisało się na medal, jest Książęce IPA. W kategorii American pale ale uplasowało się ono na trzecim miejscu podium. Brązowy medal przywieziony z konkursu Good Beer uzupełnił kolekcję nagród Książęcego IPA, w której całkiem niedawno pojawiło się srebro zdobyte podczas tegorocznych Chmielaków.

- Kolekcja specjalności Książęcego to kolekcja iście medalowa. Z 15 nagród przyznanych piwom Kompanii Piwowarskiej we wszystkich edycjach konkursu Good Beer aż 13 zdobyły właśnie warianty Książęcego. Rozpiera nas duma, tym bardziej, że w tym roku walczyliśmy o uznanie międzynarodowego składu sędziowskiego. Poprzeczka była więc zawieszona wysoko. Dwa wyróżnienia to dla nas podwójna radość - mówi Leszek Popiołek, piwowar Tyskich Browarów Książęcych.

Trzeci zdobyty przez Kompanię Piwowarską medal - i zarazem drugi brązowy - decyzją jury trafił do Lecha Pils, startującego w kategorii jasny lager.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Chcę pokazać kłamstwa i hejt!

 W ciągu zaledwie kilku dni, od 8 czerwca, tyski lekarz Dawid Ciemięga zebrał w internetowej zbiórce niemal 50 000 złotych na film o antyszczepionkowcach, który zamierza nakręcić. Zbiórka wciąż trwa a Ciemięga jest zachwycony odzewem. Nie tylko z powodu wysokości kwoty – raczej dlatego, iż odzew ten jest dowodem, że według wielu z nas taki film jest potrzebny.

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Miasta Duchów

Czy to cień, czy jeniec były, polski, niemiecki, sowiecki? Czy to wiatr, czy echo dawnych salw? Wiatr hula, historia zawodzi, zwiedzać, czy brać za pas nogi? Cicho wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie…

Turystyka to nie tylko piękne pałace, strzeliste góry, czyste jeziora. Są tacy, którzy wolą zwiedzać miejsca ludne niegdyś, a dziś wymarłe. Miasta widma. Wiele takich na świecie, ale i na zachodzie Polski, na dawnych terenach niemieckich, także parę znaleźć można. Zapraszam do miast wymarłych.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Bóbr i żubr – dwa bratanki

Zanim komuś strzeli pomysł, żeby wybrać się na polowanie, proponuję sprawę wrzucenia żubra czy bobra na talerz zgłębić nieco bardziej. Miało być sezonowo – to będzie, powiem więcej – będzie i sezonowo i modnie. Otwartą głowę warto mieć zawsze – trzeba tylko pamiętać, żeby przy okazji nie wpadało do niej co bądź. Dlatego też to, co wpadło ostatnio niektórym smakoszom narodowym spróbuję przeanalizować i...przetrawić, wbrew zaleceniom - na chłodno.

więcej

Reportaż

ilustracja

Coś do jedzenia, proszę

Niedawno zaczęły się upragnione przez wszystkich wakacje, ale wakacje to nie tylko letni czas wypoczynku, w którym kurorty i wakacyjne miejscowości zapełniają się turystami… zwiększa się też liczba ludzi tam żebrzących. Pod tym względem wakacje niczym się nie różnią od okresu przed świętami, kiedy skokowo zwiększa się liczba ludzi w potrzebie, ale nie dajmy się zwieść - większość
z nich tak naprawdę nic ze zjawiskiem skrajnej biedy wspólnego nie ma, a takie żebranie może być dochodowym zajęciem.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Grosz do grosza…

Postanowiłam sprawdzić, jak to jest, gdy masz pieniądze na przyzwoite zakupy, ale są one w maleńkich nominałach. Grosz, dwa grosze, pięć groszy, dwadzieścia to już grubsza kasa. Dysponuję takimi zawsze, bo mój maż ma dziwny zwyczaj zbieractwa, a raczej porzucania po domu w przeróżnych miejsca drobnych monet, które ja, wychowana w szacunku do pieniądza, zbieram do wielkiego słoika… i zawsze mam dylemat, co zrobić z zebranymi miedziakami. No to dzisiaj sprawdzę, ile są warte. Ruszam w miasto!

więcej

Partnerzy