Nie siedź w domu

Sondaż publiczny

Czy uważasz, że Dzień Górnośląskiej Flagi to dobra inicjatywa?

Aktualności

Wspólny bilet komunikacji miejskiej i Kolei Śląskich

Metropolia

Sześć stref i wspólne bilety miesięczne, umożliwiające podróżowanie zarówno autobusami, tramwajami i trolejbusami, jak i pociągami Kolei Śląskich. To właśnie METROBILET, będący kolejnym krokiem integracji transportu publicznego w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. W czwartek (18 października) GZM, Urząd Marszałkowski, Koleje Śląskie oraz KZK GOP podpisali porozumienie w tej sprawie. Wspólne bilety powinny zacząć obowiązywać z końcem pierwszego kwartału 2019 roku. Natomiast już od 1 listopada  bilety dobowe komunikacji miejskiej zyskają nową funkcjonalność - będą uprawniały do przejazdu autobusami metropolitalnych linii ekspresowych na lotnisko oraz dodatkowo jednorazowego przejazdu pociągami KŚ.

- Wprowadzenie wspólnego biletu, obowiązującego w komunikacji miejskiej oraz pociągach Kolei Śląskich, to milowy krok w usprawnianiu funkcjonowania transportu publicznego w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii - mówi Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu GZM o METROBILECIE. Tak bowiem nazywa się wspólna oferta, umożliwiająca podróżowanie po obszarze GZM nie tylko autobusami, tramwajami i trolejbusami, ale również pociągami Kolei Śląskich.

- Naszym celem jest odbudowanie znaczenia transportu szynowego w metropolitalnym systemie transportu publicznego. Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że rozbudowa infrastruktury kolejowej to nie zadanie na rok czy dwa, ale nawet na dekadę. Natomiast wspólny bilet z KŚ jest tym elementem, który można i - z czego bardzo się cieszę - uda się wprowadzić w pierwszym kwartale 2019 roku - dodaje.


METROBILET to efekt dobrej współpracy

Celem Metropolii od samego początku była integracja i poprawa funkcjonowania transportu na swoim obszarze. Wprowadzenie METROBILETU nie byłoby jednak możliwe, gdyby nie współpraca podmiotów, zaangażowanych w ten projekt: Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, Urzędu Marszałkowskiego, który jest właścicielem spółki Koleje Śląskie oraz organizatorów transportu, działających w Metropolii.

- Wspólny bilet Kolei Śląskich oraz organizatorów transportu zbiorowego to ważny krok na drodze integracji systemu komunikacji w województwie - ocenia Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego.

- To wyraźny znak dobrej współpracy pomiędzy władzami regionu a Metropolią. Właśnie takie projekty powodują, że ludzie pozytywnie odczują skutki powstania nowego organizmu miejskiego jakim jest Metropolia - dodaje.

- Niezmiernie cieszymy się z podpisanego porozumienia, ponieważ wspólny bilet będzie służył przede wszystkim mieszkańcom - zauważa z kolei Marek Kopel, zastępca przewodniczącego zarządu KZK GOP, który również jest sygnatariuszem czwartkowego porozumienia.

- Dążenie do ciągłej poprawy funkcjonowania komunikacji zbiorowej to cel, który przyświeca nam od początku naszej działalności. Wspólny bilet miesięczny z pewnością ułatwi podróżowanie po całej Metropolii - podkreśla.

Aby móc stawać się realną alternatywą dla samochodów

Integracja transportu publicznego w Metropolii oraz tworzenie oferty, ułatwiającej i usprawniającej korzystanie z komunikacji zbiorowej, ma jeden cel. A jest nim to, by transport publiczny stawał się realną konkurencją dla samochodów.

- Zawsze cieszę się z różnego rodzaju inicjatyw zmierzających do współpracy różnych gałęzi transportu publicznego. Wychodzę bowiem z założenia, że tylko spójna, intuicyjna i prosta w obsłudze komunikacja publiczna ma szansę konkurować z indywidualnym transportem samochodowym - mówi Wojciech Dinges, prezes Kolei Śląskich.

- METROBILET to kolejna forma wspólnego biletu, której poświęciliśmy sporo wysiłku i sami jesteśmy ciekawi, jak zostanie ona przyjęta przez mieszkańców regionu. W miarę możliwości, wspólnie z pozostałymi partnerami projektu, będziemy się starać dalej udoskonalać tę ofertę. Mam nadzieję, że METROBILET zachęci nowych pasażerów do korzystania z naszej wspólnej oferty, a tym podróżnym, którzy już wcześniej korzystali z Kolei Śląskich, pozwoli na jeszcze lepsze planowanie codziennych podróży - dodaje prezes KŚ.

Sześć stref i trzy warianty cenowe

W ramach METROBILETU obszar komunikacyjny Metropolii zostanie podzielony na sześć stref: Strefę Katowice oraz Żółtą, Zieloną, Czerwoną, Niebieską i Pomarańczową. Będą to bilety miesięczne, które na początku będą dostępne w taryfie normalnej, ale opracowywana jest wspólna taryfy dla biletów ulgowych, dla studentów do 26 roku życia. Oto trzy warianty cenowe dla biletów normalnych:


  *   Strefa Katowice, która uprawnia do przejazdu pociągami KŚ oraz komunikacją miejską w obrębie Katowic - 119 zł

  *   Jedna, wybrana strefa plus Strefa Katowice. Bilet będzie uprawniał do przejazdu pociągami KŚ w ramach wskazanej linii kolejowej, wraz z wszystkimi przystankami kolejowymi na terenie Katowic oraz do korzystania z autobusów, tramwajów i trolejbusów na terenie całej Metropolii - 179 zł

  *   Bilet na całą sieć, obejmujący wszystkie sześć stref - 229 zł


W sprzedaży pozostanie m.in. dotychczas funkcjonujący EkoBilet, który uprawnia do podróżowania pociągami KŚ oraz komunikacją miejską, organizowaną przez KZK GOP, MZKP Tarnowskie Góry oraz MZK Tychy, przez dobę, 12 godzin oraz 6 godzin. Jego cena wynosi - odpowiednio -38 zł, 24 zł i 16 zł.

Bilet dobowy. Na lotnisko i pociągiem

Od 1 listopada w automatach biletowych ŚKUP będzie dostępny bilet dobowy w wersji papierowej, który zyska nową funkcjonalność. Od 1 listopada bilet dobowy będzie uprawniał bowiem również do jednorazowego przejazdu połączeniami, oferowanymi przez Koleje Śląskie na terenie Metropolii.

Dodajmy, że zgodnie z dotychczasowymi zapowiedziami, bilet dobowy będzie także honorowany w metropolitalnych liniach lotniskowych.

Cena tego biletu pozostanie bez zmian i wyniesie 14 zł.

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Chcę pokazać kłamstwa i hejt!

 W ciągu zaledwie kilku dni, od 8 czerwca, tyski lekarz Dawid Ciemięga zebrał w internetowej zbiórce niemal 50 000 złotych na film o antyszczepionkowcach, który zamierza nakręcić. Zbiórka wciąż trwa a Ciemięga jest zachwycony odzewem. Nie tylko z powodu wysokości kwoty – raczej dlatego, iż odzew ten jest dowodem, że według wielu z nas taki film jest potrzebny.

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Miasta Duchów

Czy to cień, czy jeniec były, polski, niemiecki, sowiecki? Czy to wiatr, czy echo dawnych salw? Wiatr hula, historia zawodzi, zwiedzać, czy brać za pas nogi? Cicho wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie…

Turystyka to nie tylko piękne pałace, strzeliste góry, czyste jeziora. Są tacy, którzy wolą zwiedzać miejsca ludne niegdyś, a dziś wymarłe. Miasta widma. Wiele takich na świecie, ale i na zachodzie Polski, na dawnych terenach niemieckich, także parę znaleźć można. Zapraszam do miast wymarłych.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Bóbr i żubr – dwa bratanki

Zanim komuś strzeli pomysł, żeby wybrać się na polowanie, proponuję sprawę wrzucenia żubra czy bobra na talerz zgłębić nieco bardziej. Miało być sezonowo – to będzie, powiem więcej – będzie i sezonowo i modnie. Otwartą głowę warto mieć zawsze – trzeba tylko pamiętać, żeby przy okazji nie wpadało do niej co bądź. Dlatego też to, co wpadło ostatnio niektórym smakoszom narodowym spróbuję przeanalizować i...przetrawić, wbrew zaleceniom - na chłodno.

więcej

Reportaż

ilustracja

Coś do jedzenia, proszę

Niedawno zaczęły się upragnione przez wszystkich wakacje, ale wakacje to nie tylko letni czas wypoczynku, w którym kurorty i wakacyjne miejscowości zapełniają się turystami… zwiększa się też liczba ludzi tam żebrzących. Pod tym względem wakacje niczym się nie różnią od okresu przed świętami, kiedy skokowo zwiększa się liczba ludzi w potrzebie, ale nie dajmy się zwieść - większość
z nich tak naprawdę nic ze zjawiskiem skrajnej biedy wspólnego nie ma, a takie żebranie może być dochodowym zajęciem.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Grosz do grosza…

Postanowiłam sprawdzić, jak to jest, gdy masz pieniądze na przyzwoite zakupy, ale są one w maleńkich nominałach. Grosz, dwa grosze, pięć groszy, dwadzieścia to już grubsza kasa. Dysponuję takimi zawsze, bo mój maż ma dziwny zwyczaj zbieractwa, a raczej porzucania po domu w przeróżnych miejsca drobnych monet, które ja, wychowana w szacunku do pieniądza, zbieram do wielkiego słoika… i zawsze mam dylemat, co zrobić z zebranymi miedziakami. No to dzisiaj sprawdzę, ile są warte. Ruszam w miasto!

więcej

Partnerzy