Sondaż publiczny

Kiedy przestałeś wierzyć w świętego Mikołaja?

Naszym tropem

„Zbieram bo inni zbierają”

Na taki opis zbiórki trafiałam przeglądając portal zrzutka.pl i chyba to pokazuje spore spectrum zbiórek. Takich typu- „zafunduj mi życie” jest coraz więcej i coraz łatwiej mogą nam umknąć zbiórki które warto swoją złotówką wspomóc. Nie wiem czy się komuś nie narażę tą wypowiedziom ale według mnie to zwykle naciąganie, takie żebranie w sieci.

ilustracja

Kiedyś jak nie było kogoś stać na auto to albo go nie kupował albo zbierał przez tyle czasu że końcu pieniądze zebrał, na wakacje trzyosobowa rodzina zbierała już po powrocie z poprzednich by za rok znów móc pojechać na następne- oczywiście takie działanie nie jednokrotnie wiąże się z wyrzeczeniami ale w moich czasach nikt nie prosił daj mi na auto, na nowy dom, na egzotyczne wakacje to by było po prostu śmieszne i chyba trochę naiwne bo ludzie raczej wspierali tych rzeczywiście potrzebujących, którym z dnia na dzień zawalił się świat- stracili dom lub ktoś z rodziny ciężko zachorował, uległ wypadkowi. A teraz po co oszczędzać i sobie czegoś odmawiać jak ktoś po prostu może wyłożyć na moje marzenie pieniądze od razu. Już wiele razy ludzi o otwartych sercach potrafili się zjednoczyć i ofiarnie wesprzeć tych ludzi i historie które takowego wsparcia potrzebowali.

Portal zrzutka w tym roku ogłosił że w ramach wszystkich zbiórek zorganizowanych do połowy 2019 roku udało się zebrać od ponad 250 tysięcy darczyńców zawrotną kwotę 100 milionów złotych! A zbierać można na wszystko ale jak mówi nam pani Justyna Zając z działu obsługi klienta portalu: Najbardziej wspierane są zrzutki charytatywne oraz takie, za którymi stoi jakaś społeczność (np. motocykliści, artyści, itp.) Ilość wpłat oczywiście zależy od ilości odwiedzin na danej zrzutce i tego jakie zaangażowanie dana zrzutka budzi w mediach społecznościowych. To że dodanie zbiórki jest bezpłatne sprawia że zbiórki są naprawdę na najróżniejsze rzeczy. Na zrzutka.pl można zbierać na dowolny cel, również prywatny (np. prezenty urodzinowe - takich zrzutek jest bardzo dużo)- kontynuuje Justyna Zając. Ale z tego co sama zauważyłam to te prywatne zazwyczaj nie zbierają wielu funduszy. Ale wiele z nich choć prywatnych jak również na szczytny cel nie zostanie zrealizowanych ponieważ nikt o nich nie słyszał bo nie zostały odpowiednio wypromowane w mediach i internecie. Wielu ze zbieraczy zbiera na cele społeczne, wydanie książki lub jakąś inicjatywę i ma to znamiona zjawiska zwanego crowdfundingiem czyli wpłać jakąś cześć sumy a my odwdzięczymy się wydaną już książką z imienna dedykacją lub nowo wybudowanych bezpiecznym placem zabaw dla dzieci z naszej okolicy.

Ale wśród tych wszystkich zbiórek które można wyszukać są też takie które chyba ktoś stworzył dla żartu albo dla śmiechu. Bo co można powiedzieć o zbiórce pod tytułem „bomba atomowa na Imielin”? albo „włosy dla konfidenta”- co by to nie znaczyło… i choć zbiórki zbieram na nowe auto albo na wymarzony dom mogę nawet zrozumieć bo nikt nie może zabronić nam marzyć i może ktoś nawet pomoże nam te marzenia zrealizować to takich wpisów czy zbiórek tak aby coś napisać nie rozumiem a takich też jest sporo.

Kolejną sprawą jeśli chodzi o zbiórki są próby oszustwa. Bo tam gdzie ludzie otwierają swoje serca i portfele dla innych oszustów nie brakuje. Tak było właśnie z Michałem S. który stworzył osobę Antosia Rudzkiego dwulatka chorego na nowotwór oczu. Stworzył to dobre słowo ponieważ jak się po czasie okazało ani Antoś a tym bardziej jego nowotwór nigdy nie istnieli. A pan Michał na zbiórkach zebrał prawie pół miliona złotych czym doprowadził do prawie sześć tysięcy osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem które jak potem tłumaczył prokuratorowi pomogły mu żyć i wyjść z długów. Dali się nie tylko nabrać zwykli ludzie ale oszustowi wpłacali pieniądze również celebryci i gwiazdy które chcąc nie chcąc uwiarygodnili zbiórkę. Leczenie chłopca wsparł kwotą 100 tysięcy złotych nawet sławny piłkarz Robert Lewandowski z żoną którym los chłopca nie był obojętny. Michał S. został skazany na 6 lat więzienia Ale to tylko jedno z takich oszustw na wymyślone chore dziecko wcześniej był chory na porażenie mózgowe malutki Krzyś którego ojciec na forach internetowych mówił o cierpieniu z jakim zmaga się jego chora pociecha, przy czym prosił o pomoc finansową podając numer konta na który można wpłacać datki. Historia walczącego o życie i zdrowie swojego syna ojca wzruszyła internautów którzy wpłacali pieniądze na rzecz małego Krzysia. Ale czujni łódzcy policjanci którzy trafili na podejrzany apel postanowili to sprawdzić i trafili pod dom 33- letniego mieszkańca Ustronia który mieszkał z mamą i dziadkiem ale nie z dzieckiem… które podobnie jak choroba zostało wymyślona. W tym momencie człowiek staje się ostrożny, odzywa się cichutki głos z tyłu głowy który szepce: może nie rób tego przelewu? Może to kolejne oszustwo? I gdy taki głos/głosy będą coraz głośniejsze to może to spowodować że ludzie kiedyś chętni pomagać zamkną swoje serca. A mam takie wrażenie że w raz ze wzrostem popularności zbiórek i portalów które je skupiają to prób oszustwa będzie więcej bo każdy będzie chciał spróbować bo może za którymś razem się uda i coś uzbieram. Chociaż po takich oszustwach metody weryfikacji zbierających i to na co są zbierana pieniądze znacznie się poprawiły to nie znaczy że zniechęciło to twórców trefnych zbiórek i zrzutek.

Karolina Gąsior

Wywiad

ilustracja

Uśmiech ładuje nasze akumulatory

Rozmowa z Katarzyną Polok- Marcol, Prezesem Fundacji Bajtel- Mysłowice Pomagają

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Zapomniani, bo Żydzi

Nauczono nas uważać, że jest tylko siedmiu polskich laureatów Nagrody Nobla: Henryk Sienkiewicz, Władysław Reymont, Maria Skłodowska-Curie , Lech Wałęsa, Czesław Miłosz, Wisława Szymborska i Olga Tokarczuk. Polacy zapomnieli o dodatkowych dziesięciu swoich noblistach! Dlaczego? Bo byli polskimi Żydami! Czyż to nie antysemityzm? Zwłaszcza, że na stronach Komitetu Nobla o każdym z nich przy kraju pochodzenia przeczytamy: Polska.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Zupa rybna - powrót w wielkim stylu

Do pewnych smaków się dojrzewa, wiem to na pewno. Chociaż im dłużej próbuję nowości, tym częściej łapię się na tym, że po komentarzu: „No co ty, nie lubisz koziego sera? Może nie jadłaś dobrego?”, zaczynam myśleć, że „do pewnych smaków się dojrzewa” to najmądrzejsze i najtrafniejsze co można powiedzieć w takiej sytuacji, zakładając, że mamy ambicję powiedzieć cokolwiek. Tak było z wieloma smakami, o jednym przekonałam się stosunkowo niedawno.

więcej

Reportaż

ilustracja

Góra śmieci czy też wyspa skarbów?

Ostatnio był u nas wywóz tak zwanych śmieci wielkogabarytowych, ludzie powystawiali stare kanapy, sprzęt AGD, zabawki dziecięce którymi już się ich pociechy się nie bawią albo sprzęty z których już wyrosły. Wynoszenie zaczęło się już w weekend. I gdy siedziałam na schodach paląc papierosa jechała bagażówka - i ni z tego ni z owego zatrzymała się na ulicy; mężczyzna siedzący przedtem na miejscu pasażera wysiadł z auta i zabrał sprzed jednego z domów stojący wśród innych śmieci mały, różowy, dziecięcy rowerek, po czym zaniósł go do samochodu. Najwyraźniej dla niektórych śmieci, a dla innych skarby.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Smog – bo nie umiemy palić

Zadymiły kominy. Wraz z jesiennymi chłodami nad dzielnicami domów jednorodzinnych uniosły się dymy, pojawił się charakterystyczny zapach spalanego węgla. Mniej w nowych zamożnych dzielnicach willowych, bo tam palenie węglem należy do rzadkości – bardziej w dzielnicach starego budownictwa jednorodzinnego, jak tyskie Urbanowice czy Cielmice oraz okoliczne Wyry, Kobiór, Bojszowy, Lędziny. Wszędzie tam palenie węglem jest wciąż powszechnym standardem. I musimy się liczyć, że do marca, może kwietnia, normy pyłu zawieszonego i niektórych szkodliwych związków będą przekroczone wielokrotnie. A śląskie miasta będą w czołówce najbardziej zanieczyszczonych w Europie.

więcej

Partnerzy