Felieton

Autor
Alojzy Lysko: Uczymy się pisać i czytać po śląsku

Staro bojka na czasie

Staro bojka na czasie

ilustracja

Od wiekōw ludzie piszōm bojki. Jedne dzieciōm, żeby uczyły, drugi starszym, żeby zabowiały. Naszo bojka bydzie dlo starszych. Czy wos zabawi? Musicie przeczytać!
Nad rzykōm pod lasym zwierzōntka miały most. Dobrze sie jim żyło, bo z lasa bez tyn most mogły se swobodnie przełazić, żeby pohasać po łōnkach. Ale ȏroz most, zgnity już, sie zawalił.
Niydźwiydź, nojstarszy z  leśnych gowiednikōw, zrobił sejmik na polanie i pedzioł: - Sami mostu niy ôdbudujymy, muszymy iść do gminy! Przegłosowali, że pōjdzie do gminy lis, bo ôn, pra, nojchytrzejszy. Zgodził sie, ale mioł przikozane, że jak pōjdzie nazod, to kitōm już
z daleka do znać, czy załatwił, bo mu chcōm przirychtować jakiś godne podziynkowani.
Lis poszeł a kiej wracoł, z daleka machoł kitōm, że nic z tego, że niy załatwił.
Leśny sejmik zebroł sie ponōw i uradził, żeby wysłać urodno i wygodano wiewiōra, kiero swym wdziynkiym mo przekonać rajcôw gminnych, że tyn most jest fest potrzebny. Wybrali wiewiōra, toż poszła.
  Czekajōm, czekajōm, wreszcie pokozała sie, ale już z daleka swojim ôgonym macho, że nic niy załatwiła.
- Co robić? – dropie sie po łepie niydźwiydź. – Może osła poślymy?
Posłali osła i czekajōm. Do samego wieczora czekali. Znerwowany wilk ȏroz nawet pado:
- Ani ôsła, ani posła...
Już sie sejmik mioł rozyńść, a sam ȏde wsi ze śpiywym kroko osieł i belonto sie po cołkij drodze.
 Jeszcze dobrze niy doszeł do polany, a tu mijajōm go: jedna ciyżarōwka z drzewym, drugo ciyżarōwka z cieślami, jakoś koparka... Nim pijany osieł dowlōk sie do lasa, to se już po gotowym moście przeszeł ku zwierzyntōm.
Uradowane bractwo leśne do niego: - Jakżeś to załatwił?
- Jak? Jaa, trzeja umieć załatwiać! - pado ôsieł. - Jedyn tam we gminie – kolega, drugi tyż kamrat. Razym chodzili my do jednej klasy i siedzieli w ostatnij ławie, jak pamiyntom...  A fojtym je szfigerfater ȏd moji baby.  Załatwiłech, sie rozumiy...
Jaki z tyj bojki morał? Czytelnicy niech se sami o nim w doma pogodajom.  Niyskoro przeca wybory. •     
                                              
 Zasłyszał:  Alojzy LYSKO

Dodaj swój komentarz

Wywiad

ilustracja

Uczeń z depresją

Rozmowa z Elizą Cieślikowską, psychologiem ze szpitala Megrez

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Zbyt bogaci na niepodległość

Rok temu jesienią poświęciliśmy wielki tekst odradzaniu się państwa polskiego w 1918 roku. W końcu to setna rocznica niepodległej. Jednak u nas mało kto wtedy o Polsce myślał. Tutaj wtedy najważniejszym tematem było, czy uda się stworzyć państwo śląskie. A grudzień był akurat tym miesiącem, gdy w tej sprawie działo się najwięcej.

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Cynamon!

Pamiętam prześmieszną rozmowę między moim ojcem a jego łódzkim przyjacielem. Ojciec zawsze przekonywał go, że oryginalna mowa śląska, a nie jej kabaretowe podróbki, bardziej podobna jest do języka czeskiego niż polskiego. Tamten kiedyś wracając z Czech, zagadnął: jeśli tak, to powiedz, jak po czesku będzie cynamon. Ojciec: skurzica? Adriana zamurowało: rzeczywiście, skurice… Mnie nie, bo w domu mojej babci i ojca zawsze mówiono skurzica. Nie bez sensu, bo to przecież skóra drzewa. Idą święta, więc czas na skurzicę!

więcej

Reportaż

ilustracja

Kup sobie swoją kurtkę

Co jakiś czas każdy z nas staje przed faktem kiedy szafa się nie domyka a nowo nabytych ubrań nie ma już gdzie chować. Z tym problemem mierzą się głównie panie. Wtedy też przychodzi czas na wietrzenie szaf i sortowanie, w czym jeszcze zamierzamy chodzić, a w czym już raczej nie. I chociaż jej zawartości nadaje się jeszcze do noszenia, moda tak szybko się zmienia, że większość z ubrań albo wyszła z mody, albo już przestała się nam podobać. Dochodzimy do wniosku że trzeba się ich pozbyć i zrobić trochę miejsca na nowe rzeczy.

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Planowany przy jeziorze

Kanał Wisła-Odra to inwestycja jeszcze bardziej mityczna, niż budowa nowej nitki drogi S-1, mającej od Mysłowic, przez Ustroń prowadzić na Słowację. Budowa planowanej od dobrych dwudziestu lat S-1 może się znów przesunąć, gdyż podobno zastrzeżenia zgłasza (w okolicach Bierunia i Oświęcimia) UNESCO. Natomiast Kanał Śląski Odra-Wisła, o którym mówi się od lat ponad pięćdziesięciu ma planowaną nową trasę, która tym razem ma prowadzić tuż przy Jeziorze Paprocańskim.

więcej

Partnerzy