EKO Echo

Treści zawarte w publikacji nie stanowią oficjalnego stanowiska organów

Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach

Smog a układ krążenia

Region • 46 000 Polaków umiera rocznie z powodu zanieczyszczonego powietrza

ilustracja

Życie w zanieczyszczonym powietrzu, narażenie na smog nasila objawy stwierdzonych już chorób sercowo-naczyniowych, grozi zaburzeniami rytmu serca, wystąpieniem zawału serca, udaru mózgu, zatrzymaniem krążenia, a także prowadzi do rozwoju tych chorób, do pojawienia się miażdżycy i niewydolności krążenia. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że każdego roku około 7 milionów osób umiera z powodu zanieczyszczenia powietrza, którym oddychają. 

Według raportów Europejskiej Agencji Środowiska, zanieczyszczenie powietrza samym tylko pyłem drobnocząsteczkowym PM2,5 – jednym ze składników smogu – i tym, co ten pył zawiera, w 2014 roku spowodowało przedwczesny zgon około 428 000 mieszkańców 41 europejskich krajów, w tym 399 000 obywateli Unii Europejskiej. Wśród nich – według szacunków – ponad 46 000 Polaków.
Polska liderem zanieczyszczonego powietrza
Polska należy do krajów o najwyższym poziomie zanieczyszczenia powietrza w Europie. Spektrum chorób i dysfunkcji organizmu, które może spowodować zła jakość powietrza, jest bardzo szerokie
i coraz wyraźniej dostrzegane; coraz częściej mówi się, że wysoki wskaźnik zapadalności Polaków na choroby układu sercowo-naczyniowego ma związek także z tym, czym oddychamy, a nie tylko z innymi, powszechnie znanymi czynnikami ryzyka. Najdrobniejsze cząsteczki zanieczyszczeń powietrza mają bowiem zdolność wnikania do całego ustroju, także do układu krążenia.
Co nam szkodzi
Powietrze atmosferyczne zawiera szereg zanieczyszczeń, charakteryzujących się różnym potencjałem wpływu na zdrowie. Do substancji tych należą w szczególności: tlenki azotu (NOx), tlenki siarki (SOx), tlenek węgla (CO), ozon troposferyczny (O3), związki organiczne (m.in. lotne związki organiczne (LZO), wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), dioksyny), metale czy cząstki stałe: tzw. PM10 (pył drobny o średnicy cząstek nie większej niż 10 mikrometrów) i PM2,5 (pył bardzo drobny o średnicy cząstek nie większej niż 2,5 mikrometra). To wszystko może zawierać smog.
Smog zimowy i letni
Rozróżnia się smog zimowy i letni. Z tym pierwszym walczyliśmy jeszcze kilkanaście tygodni temu, z tym drugim będziemy mieć do czynienia niebawem.
Zgodnie z definicją Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska smog aerozolowy (pyłowy) nazywany także zimowym, to występowanie w powietrzu wysokich stężeń przede wszystkim pyłu zawieszonego. By powstał, musi dojść do wysokiej pierwotnej emisji pyłu ze źródeł jego powstawania (np. z kotłowni węglowych i domowych pieców) i pojawienia się pyłu wtórnego, w efekcie reakcji chemicznych zachodzących w atmosferze przy określonej pogodzie – braku wiatru, silnej inwersji termicznej, średniej temperaturze poniżej 5°C, ewentualnie mgle. Smog może wystąpić lokalnie lub objąć większy obszar, trwać od jednego do nawet kilkunastu dni.
 Smog fotochemiczny (letni) powstaje, gdy w powietrzu jest za dużo ozonu troposferycznego (ozon to będąca silnym utleniaczem trójatomowa cząsteczka tlenu), tlenków azotu i związków organicznych takich jak np. aldehydy, ketony, nadtlenki. Pojawia się przy silnym promieniowaniu słonecznym – bardzo słonecznej i bezwietrznej pogodzie oraz wysokiej (powyżej 25°C) temperaturze powietrza. Do powstania smogu latem wydatnie przyczyniają się komunikacyjne zanieczyszczenia powietrza. Przekroczenia uznanych za bezpieczne dla organizmów żywych wartości ozonu najczęściej obserwuje się na obszarach wysoko zurbanizowanych na południu Europy, w okresie od czerwca do września. Ale notuje się je także w Polsce.
Powszechne zagrożenie
Negatywny wpływ zależy od skali zanieczyszczenia – rozmiaru cząsteczek pyłu, ich składu, stężenia szkodliwych związków, czasu narażenia na ich oddziaływanie. Zagrożeniem dla układu sercowonaczyniowego jest zarówno długotrwałe wdychanie pyłów i gazów, jak i krótkotrwałe narażenie na ich bardzo wysokie stężenia. W każdym przypadku znacząco rośnie ryzyko tak zwanych zdarzeń wieńcowych. I nie ma bezpiecznych poziomów zanieczyszczeń powietrza, ponieważ ich negatywny wpływ na układ krążenia obserwuje się nawet przy poziomach niższych niż normy dopuszczalne w krajach Unii Europejskiej.
Reakcja organizmu zależy oczywiście od ogólnego stanu zdrowia, czyli generalnie bardziej zagrożeni są ludzi starsi i już cierpiący na choroby układu krążenia, osoby chore na takie schorzenia jak przewlekła obturacyjna choroba płuc czy cukrzyca. Istnieją jednak mocne dowody na to, że składniki smogu uszkadzają układ krążenia także u młodych i zdrowych osób. Na ogólnie wysokie ryzyko mogą się nakładać dodatkowe czynniki, i to nie tylko takie jak palenie papierosów i występowanie innych, niesprzyjających sercu chorób.  
Smog zabójca
 W Polsce o smogu mówi się głośno od kilku lat, prowadzi się także coraz więcej badań. W ostatnich latach skala zagrożenia w niektórych regionach kraju zaczęła jednak budzić poważne zaniepokojenie, zwłaszcza że nasze problemy stały się głośne w Europie: na unijnej liście miast o najgorszym powietrzu jest wiele miast polskich. W jednej z nowszych polskich analiz wpływu smogu na zdrowie zespół kardiologów z III Katedry i Oddziału Klinicznego Kardiologii SUM Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu pod kierunkiem prof. Mariusza Gąsiora ocenił zależność między zanieczyszczeniem powietrza, a częstością występowania ostrych incydentów sercowo-naczyniowych, udarów mózgu oraz śmiertelnością. Lekarze połączyli dane z Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczące ok. 600 tysięcy osób leczących się na Śląsku z powodu chorób układu krążenia z danymi o stanie powietrza i występujących  przekroczeniach dopuszczalnych norm zanieczyszczenia. Okazało się, że w dniu ogłoszenia alertu smogowego w aglomeracji górnośląskiej śmiertelność rośnie o 6 procent i podwyższona utrzymuje się do 14. dnia po szczycie skażenia powietrza. W czasie smogu w tym rejonie liczba zawałów serca rośnie średnio o 12 procent, a udarów o 16 procent. Aż o 18 procent rośnie liczba przypadków zatorowości płucnej.  
Nie wolno zapominać, że smog to nie tylko dym z komina. Badania prowadzone na Zachodzie wykazały wzrost ryzyka zawału mięśnia sercowego na skutek narażenia na zanieczyszczenia pochodzące z silników spalinowych. Naukowcy udowodnili, że ryzyko zawału ma także związek z czasem spędzonym w podróży samochodem, motocyklem, transportem publicznym lub rowerem. Analizy wykazały także znacznie większe narażenie na zawał serca osób mieszkających w pobliżu ulic o dużym natężeniu ruchu.
Zachować zdrowie
Mamy coraz większą wiedzę. Wyzwaniem dla wszystkich jest wykorzystanie jej nie tylko w celach naukowych. Najwyższy czas wykorzystać wiedzę do walki o czyste powietrze. Największym problemem wciąż bowiem pozostaje indywidualna działalność człowieka: wypuszczane przez nas samych dymy z komina i spaliny samochodowe.
Bez systemowej wymiany pieców na nowsze, bez zaprzestania spalania śmieci i paliw niskiej jakości, wreszcie bez ograniczenia spalinowego transportu indywidualnego, zwłaszcza w dużych miastach, sytuacja nie ulegnie znaczącej poprawie. Musimy zrobić wszystko, by żyć w zdrowym środowisku. I zachować zdrowie!
                                              
(opracowane na podstawie materiałów kampanii "Czas na czyste powietrze" realizowanej w ramach Narodowego Programu Zdrowia)

 

Wywiad

ilustracja

Czasem włącza mi się „śląski tryb”

Rozmowa z Waldemarem Cichoniem, tyskim pisarzem, autorem książek dla dzieci

więcej

Stare fotografie

ilustracja

Mąż wyrusza na wojnę

Maria Piekorz (1879-1951), szanowana akuszerka bojszowska z pierwszym mężem Grelą, który jako marynarz poległ na I wojnie światowej.

więcej

Echo historii

ilustracja

Polska nie wtedy się odrodziła!

Mało kto wie, co 11 listopada świętujemy

więcej

W naszej kuchni

ilustracja

Nie taki zwykły ten ziemniak

Wartość odżywcza kartofli jest tak duża, że mogą one – oczywiście przez jakiś czas – stanowić jedyny składnik pożywienia człowieka bez uszczerbku na zdrowiu. Odmian tego niezwykłego warzywa jest około 4000, choć nie wszystkie są jadalne (większość zjadaczy ziemniaków pewnie będzie zdziwiona – jak to, jest więcej rodzajów niż młode i stare?!). Możemy spotkać odmiany białe, żółte, różowe, czerwone, fioletowe a nawet niebieskie (popularne w Irlandii). I właśnie od koloru ziemniaka zależy ilość mikroelementów
i przeciwutleniaczy. Wspólna dla wszystkich rodzajów jest niska zawartość tłuszczów i niezwykłe bogactwo węglowodanów o średnim indeksie glikemicznym. Gotowane bulwy mają więcej białka niż kukurydza i prawie dwa razy więcej wapnia. Oprócz tego maja w sobie błonnik i składniki mineralne takie jak: potas, fosfor, kwas foliowy i witaminy - szczególnie C.

więcej

Reportaż

ilustracja

Do Ziemi Świętej z orkiestrą symfoniczną z Bergisch Gladbach

Izrael • Projekt „Razem” niemieckich i izraelskich muzyków

więcej

Naszym tropem

ilustracja

Ograna przez radnych

Rzutem na taśmę, przed wyborami, lędzińska burmistrz próbowała tereny pod centrum sprzedać pod… Lidla

więcej

Partnerzy